Wpis

10 dni do Świąt :)

10 dni do Świąt :)

Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta…
Można by tak rzecz w rytm słów znanej nam z reklamy piosenki 🙂

Wigilia 24 grudnia 2013r.

Ta data zapadnie nam w pamięci na zawsze.
Wiecie doskonale, że Święta te będą dla nas wyjątkowe, 
bo spędzimy je w powiększonym składzie.
 Do tej pory Mama i Tata trochę inaczej celebrowali ten dzień.
Teraz wszystko co robimy, robimy z myślą o Dziewczynkach.
To będą pierwsze święta Lenki i drugie święta Zuzi.
Muszą być wyjątkowe!!!
Mama choć kucharką doskonałą nie jest, ale stara się jak może 
i z pewnością przygotuje w domowym zaciszu jakieś małe co nieco dla naszej czwórki.
Wigilię spędzamy w rozjazdach, ale w domku też musi być coś do jedzenia.
Zbieramy przepisy, robimy listę i w weekend przed świętami zabieramy się do pracy 🙂
Mamie marzą się pierniki, takie własnej roboty 
i właśnie za sprawą Tosi z bloga Będę Mamą przepis na nie trafił w nasze ręce 🙂
Ślicznie Ci dziękujemy Kochana :*:* :*
Matka będzie kucharzyć 🙂
Chcieliśmy jeszcze w pokoiku dziewczynek ubrać drugą malutką choinkę 
i ozdobić ją ręcznie robionymi ozdobami.
Ale na razie mamy inne wydatki, więc wstrzymujemy się z zakupem tego typu ozdób i kolejnej choinki.
Miejmy nadzieję, że uda nam się do świąt zrealizować ten plan.

A jakie są Wasze świąteczne plany? 
Jak celebrujecie ten dzień?
Czy to Wy Mamusie urządzacie wigilijną kolację?
Czy też idziecie na łatwiznę 🙂
Hihi 🙂 I jedziecie do swoich rodzin 🙂
My idziemy na łatwiznę 🙂 
A tak na poważnie to każdą Wigilię rzeczywiście spędzamy u naszych rodzin.
Od rana trwają przygotowania. 
Sprzątamy mieszkanie, szykujemy sobie jakieś jedzonko na te świąteczne dni,
a potem przygotowujemy kreacje i jedziemy w gościnę.
Z roku na rok coraz trudniej wszystko pogodzić, 
rodzina się powiększa i nie jest łatwo wszystkim zgrać się na jedną godzinę.
I właśnie to nas w świętach najbardziej drażni…
Człowiek nie ma czasu się cieszyć, tylko pędzi na złamanie karku, żeby tylko zdążyć…
To nie tak powinno wyglądać, że siedzisz i co chwila zerkasz na zegarek.
Święta to czas spokoju, a nie ciągła gonitwa.
A trudniej jest się zebrać, gdy masz w domu dwójkę maluszków.
Istne wariatkowo podczas szykowania.
Jakoś sobie poradzimy 🙂
 Kto jak nie my?!
Uciekamy do naszych chorowitek.
Wszyscy przeziębieni a dziewczynki najbardziej.
Mam nadzieję, że do świąt nam przejdzie.
Miłego dnia 🙂

Comments (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *