Wpis

26 luty

26 luty
26 luty 2015 roku – taka normalna, zwyczajna data, a jednak wyjątkowa!!!
Dziś nasza Lenka kończy 1,5 roku!!!
Nie wiem kiedy ten czas tak nam uciekł…
Pierwsze miesiące jej życia były dla nas trudne, były jak zły sen, który trwał prawie 3 miesiące…
Lena, nasza cudowna Kruszynka pokazała nam czym jest strach o życie dziecka, czym jest bezgraniczna i bezwarunkowa miłość. Nauczyła nas być prawdziwymi rodzicami, chyba tak naprawdę jej pojawienie się na świecie, pokazało nam jak wiele błędów popełnialiśmy do tej pory, jak wielu rzeczy i chwil nie docenialiśmy. Dzięki pojawieniu się Lenki zrozumiałam czym jest bycie Mamą. Kilkutygodniowy pobyt w szpitalu pokazał jak silną więź wytworzyłam z Zuzią, która przez ten czas była pod opieką Zuzulenkowego Taty, ale też pokazał mi jak silna więź łączy matkę z nowonarodzonym dzieckiem. Choć serce krwawiło na wylot, nie byłam w stanie zostawić Lenki z kimś innym. Moje nieprzespane noce były niczym w porównaniu z tym, co ONA przechodziła. Nie było czasu na sentymenty, nie było czasu na zajmowanie się sobą. Zuzulenkowy Tata w tym czasie musiał przejąć moje obowiązki, nauczyć się wielu rzeczy, które do tej pory były mu obce. Staliśmy się prawdziwymi rodzicami. Wiele nas ominęło, szpital zabrał nam wiele cennych chwil, ale też nauczył nas być silnym, nauczył wierzyć, że czasem musi być gorzej, żeby było lepiej.
Dziś ta mała Kruszyna biega po mieszkaniu, co chwila nawołując każdego z nas: „Mama, mama”, „Tata, tata” i tak w kółko, nieustannie. Jeszcze miesiąc temu martwiłam się, że mało mówi, że jedynym wyrazem w jej słowniku jest „Tata”. Obawiałam się, że wcześniejszy poród i te wszystkie problemy odbiły się w jakimś stopniu na niej, na jej rozwoju. Teraz odsuwam te myśli na bok, nie jest kolorowo, odporność Lenki jest znacznie zaniżona, jednak buzia jej się nie zamyka. Ostatnia dalsza podróż autem uświadomiła nam jak wiele Lena ma do powiedzenia. Przez 1h Lena nieustannie nadawała niczym najlepsza rozgłośnia radiowa, buzia nie zamykała się jej nawet na chwilę. Każdy jej sukces cieszy mnie przeogromnie, wzrusza do łez. Pamiętam te słowa słyszane dosyć często w szpitalu, że może się wolniej rozwijać, że może mieć problemy z chodzeniem. Dziś patrzę na nią i tym wszystkim, którzy w nią nie wierzyli daję pstryczek w nos! 
1,5 roku to już bardzo poważny wiek 🙂

26 luty to również ważna data dla naszego związku. 8 lat temu Zuzulenkowi Rodzice właśnie tego dnia postanowili być razem. To był początek naszej miłości, burzliwej co prawda 🙂 ale szczerej. To wtedy powiedzieliśmy sobie, że zamierzamy spędzić ze sobą resztę życia, już wtedy wiedzieliśmy, że skończy się to w jeden sposób, że to będzie miłość na zawsze 🙂

Także świętujemy pełną parą 🙂
W końcu takie uroczystości zdarzają się tylko raz w życiu 🙂

Comments (5)

  • lavinka says:

    Trudne, zagrożone ciąże i przedwczesne porody na pewno jakoś tam odbijają się na maluchu. Ale też czasem jest tak, że pewne umiejętności nabywa się później. Moja jest niewiele młodsza od Zuzi, a ledwo co mówi. Góra 20 słów. To jest dopiero zmartwienie. Ale wg starej szkoły dzieci mają prawo nie mówić do 3 roku życia, więc dopóki się z nami komunikuje gestami, niewerbalnie itd. staram się nie schizować, choć kilka razy byłam bliska załamania. Jeśli mogę coś pomóc, to polecam się zapoznać z Makatonem, to rodzaj terapii polegający na jednoczesnym uczeniu dziecka słów za pomocą mowy, gestów i piktogramów. Nie trzeba iść dokładnie tak, jak mówią naukowcy, ale samo łączenie gestów i słów odblokowały moje dziecię z mową. No i Teletubisie, a raczej dzieci z wstawek filmowych w Teletubisiach sprawiły, że dziecko zaczęło częściej naśladować gesty, a za tym poszła i mowa. Są też klocki lewopółkulowe, używanie ich polegana zabawie przez naśladowanie ich ułożenia. Plus ćwiczenia aparatu mowy przez zabawę. Plucie w wannie, picie wody przez słomkę, albo w drugą stronę – robienie bąbelków, wszystko co ćwiczy język i policzki. Oblizywanie się, wyginanie języka we wszystkie strony. I na koniec – śpiewanie. Piosenki uczą rytmu języka, jego wewnętrznej melodii. I tak krok po kroczku pójdziecie do przodu. Mam nadzieję, że trochę pomogłam. 🙂

    • zuzulenka says:

      Dziękuję Kochana :* Z dnia na dzień jest coraz lepiej, Lenka nuci coraz więcej piosenek, ale nie zamierzam zbyt wiele od niej wymagać, w końcu ma dopiero 1,5 roku 🙂 Zuzia ma 3 latka i można z nią normalnie się dogadać, ale będąc w wieku Lenki też niezbyt wiele mówiła, może o kilka słów więcej. Czekam spokojnie na ten moment, kiedy będę miała w domu dwie gaduły, z którymi będziemy mogły sobie opowiadać nawzajem bajki 🙂 Zuzia już to robi, Lenka pewnie lada chwila zacznie 🙂

  • Anonimowy says:

    Pani Joasiu! Dała się Pani poznać, jako wrażliwy człowiek, dlatego ośmielam się napisać do Pani, z prośbą o udostępnienie informacji o Kacperku Siewniaku. Kilkumiesięczny chłopczyk z Dąbrowy Górniczej ma nowotwór złośliwy oczka (siatkówczak) i za nieco ponad 1 dzień mija termin zbiórki pieniędzy, która jest jedyną szansą na wyjazd chłopca do USA, do kliniki, w której można uratować niemowlakowi zarówno życie, jak i oczy. Wciąż brakuje na to funduszy. Z całego serca proszę Panią, o udostępnienie na swojej Tablicy Fb informacji o Małym Rycerzu Kacperku. ma Pani tylu fanów, że ten gest z Pani strony może uratować chłopcu życie. Pozdrawiam Lenkę i Zuzię wraz z Rodzicami! <3 https://www.facebook.com/pages/Kacperek-Siewniak/1516840675200280

  • Zuzulenkowa mamo, jak ja cię dobrze rozumiem, dziś uświadomiłam sobie, że w związku z brakiem dni w lutym , 1.03. będziemy obchodzić 15mcy Chibi i też uwierzyć nie mogłam!!! Ale widzę, że "tata" nie jest a raczej nie był ulubionym słowem tylko mojego dziecka 😉 Powodzenia dla was :*

    • zuzulenka says:

      Hehe 🙂 Nawet nie wyobrażasz sobie ile ja się prosiłam, żeby wydusiła z siebie słowo "Mama" 😀 I dopiero kiedy odpuściłam, zaczęła co chwila wołać "mama, mama, mama", więc stwierdziłam, że nic na siłę 🙂 Buziaki dla Was :*

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *