Wpis

Ale to już było.

Ale to już było.
Tak, to już było, ale warto o tym sobie przypomnieć 🙂 Rok 2013 nie był dla nas najszczęśliwszym rokiem, jednak wydarzyło się w nim coś co odmieniło nasze życie. LENA – ten rok należał do niej. Oczywiście nie zapominamy o Zuzi 🙂 Jednak rok 2013 kręcił się wokół tej naszej małej istotki, wokół wszelakiego rodzaju problemów z utrzymaniem ciąży, wokół szpitali, przedwczesnego porodu i oczekiwania na pozytywne wieści odnośnie jej zdrowia. Lena jest dla nas największym prezentem tego roku, prezentem niespodzianką. Pojawiła się nagle, niespodziewanie i tak też postanowiła się urodzić – miesiąc wcześniej niż przewidywał lekarz. I choć większość rodziców do drugiego dziecka podchodzi z dystansem, mam na myśli fakt że nie przeżywa już tak każdego katarku, każdego kaszlnięcia, to muszę Wam powiedzieć, że u nas tak nie jest. Wcześniak w domu to jak porcelanowa laleczka, chuchasz i dmuchasz na nią żeby tylko nic się nie stało. Gdy Zuzia była niemowlakiem to wszystkich bawiło to, że z byle krostką pędzimy do lekarza, myślałam że z drugim będzie inaczej. Oczywiście nauczona doświadczeniem myślałam, że będę podchodzić do pewnych spraw z rozwagą. Myliłam się – nie jest tak – przeżywam byle co. Lena kaszlnie ja już staję na równe nogi i najchętniej leciałabym na pogotowie. Lena kichnie a ja już lecę mierzyć temperaturę. Pewnie wyda Wam się do śmieszne, bo tak to wygląda, ale uwierzcie mi wizja spędzenia choćby jednego dnia w szpitalu przeraża mnie i wystrzegam się tego jak ognia. Nie chcę żeby znów przez to wszystko przechodziła. Jej łzy, łzy bólu i cierpienia to dla mnie coś strasznego – nigdy nie chcę ich oglądać. Myślę, że dopóki Lenka nie osiągnie tego magicznego roczku będę taką zakręconą mamuśką, przeżywającą wszystko ze zdwojoną siłą. Ale która z nas tak czasem nie ma?
Najważniejsze wydarzenia roku 2013:
18 stycznia – na ekranie USG zobaczyliśmy małe bijące serduszko 🙂
8 marzec – roczek Zuzi
26 sierpnia – narodziny Lenusi
24 grudnia – pierwsze święta Lenusi i nasze wspólne całą czwórką

Te wydarzenia były dla nas przełomem, wywołały wiele emocji, wzruszeń, łez, czasem trochę stresu i nerw, ale zapadną w naszej pamięci na zawsze. Pamiętam ten moment, gdy dowiedzieliśmy się o ciąży, byliśmy przerażeni – jak sobie poradzimy? Czy w ogóle jest możliwe dać sobie radę z dwójką dzieci z tak małą różnicą wieku? Dla mnie było to nierealne. Teraz wiem, że wszystko jest możliwe. Patrząc na dziewczynki nie wyobrażam sobie, że mogłoby ich z nami nie być.
 
Rok 2013 w zdjęciach – LENUSIA
Rok 2013 był również wyjątkowy dla Zuzi. Rozwijała w nim swoje umiejętności: chodzenie, mówienie. W tym roku również została starszą siostrą, taką prawdziwą – rodzoną 🙂 Od tego roku rozpoczyna się jej przygoda jako przewodnika dla młodszej Lenusi. Ona będzie jedną z najważniejszych osób w życiu Lenki, bo przecież to ona jako pierwsza stanie się dla niej nauczycielką i przyjaciółką w jednym. Nasza dzielna starsza siostra 🙂
Poniżej rok 2013 w zdjęciach a w roli głównej Zuzia.

Nie mogło zabraknąć również wspólnych zdjęć dziewczynek, jakie udało się wykonać przez te 4 miesiące życia Lenki 🙂

Comments (16)

  • Jak to nie był najszczęśliwszy, skoro taki Mały Cud się pojawił? 😉 To chyba rekompensuje wszystko! 😉

    Życzę wiele dobrego w 2014!

    pozdrawiam

    Ola

    • zuzulenka says:

      Masz rację 🙂 Jej narodziny i to, że jest teraz tutaj z nami rekompensuje wszystko. Ale muszę przyznać, że ten rok był obfity w same przykre wydarzenia i nie chcemy do niego wracać. Jedyne najważniejsze i najprzyjemniejsze wspomnienie to narodziny Leny 🙂 I niech tak już zostanie. Dziękuję Olu i Tobie również życzę wszystkiego dobrego :*

    • zuzulenka says:

      Danusiu dziękuję :* Nie ja pierwsza i nie ostatnia jestem mamą dzieci rok po roku i zdaję sobie sprawę, że mieliśmy dużo szczęścia że Lena jest tu i teraz z nami. Chyba mogę śmiało stwierdzić, że po raz pierwszy doświadczyłam cudu 🙂

  • Mama Kubusia says:

    Jeeeeeeeeeeeeeeeezuuuu ,to zdjęcie jak one sobie buziaczki dają jest mmmmmm 😀 <3

  • Wyczerpaliscie limit złych zdarzeń teraz tylko będzie lepiej ! buziaki dla dziewczynek 🙂 <3

    • zuzulenka says:

      Mam taką nadzieję Małgosiu, że te przykre zdarzenia są już za nami. Choć dopiero teraz odczuwam na własnej skórze ich efekty. Nie jestem taką twardzielką jakby się wydawało i nerwy wychodzą ze mnie po jakimś czasie :/

  • Kate says:

    Cudowny rok dla Was. Zdjęcia dziewczynek są prześliczne !!!

  • Kamciaaa says:

    Kochana naprawdę jesteś mega twardą kobitką, która poradzi sobie w życiu z największymi problemami:) trzymam kciuki, aby ten rok obfitował w same dobre chwile, zdrowie i wszystko o czym marzycie;**

    • zuzulenka says:

      Nie jestem taka twarda – mój organizm zaczął odmawiać posłuszeństwa… Za dużo miałam na głowie, za dużo stresu i obowiązków. Dopiero teraz cały ten stres i nerwy ze mnie schodzą, a przez to nie potrafię funkcjonować. Oby było tak jak piszesz – dla mnie najważniejsze jest zdrowie moje i mojej rodzinki, a reszta przyjdzie sama.

  • Moje życiowe motto to :NIC BEZ PRZYCZYNY SIĘ NIE DZIEJE, i nie ważne czy są to dobre chwile czy też złe. To dzięki tym złym momentom uświadamiamy sobie na jak wiele Nas stać, jak wiele możemy przezwyciężyć i jak jesteśmy silni aby walczyć o to żeby było lepiej. 🙂
    Życzę Ci dużo wytrwałości w Nowym Roku 🙂

    • zuzulenka says:

      Masz rację, wszystko ma jakiś sens. Choć czasem sobie myślę, czemu akurat to my, czemu akurat Lenka musiała przez t przechodzić. Wierzę, że wszystko się zmieni. A te wydarzenia dały mi dużo do myślenia – wiem na kogo zawsze mogę liczyć i wiem że dla dziewczynek zrobię wszystko aby tylko były zdrowe i szczęśliwe. Oddałabym za nie życie!!! <3

  • Jeden post, a skrotowy. Miło Was poznać:)
    Życzę Wam na Nowy Rok dużo, dużo zdrowia, samych przyjemności i oby więcej nie spotykały Was żadne, choćby najmniejsze smutki!

    Córeczki masz piękne!

    • zuzulenka says:

      Nam również miło, że tu zajrzałaś 🙂 Dziękuję za życzenia i również życzę wszelkiej pomyślności w Nowym Roku 🙂 Buziaki :*

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *