Wpis

…
Moje życie jest jak brazylijska telenowela i chyba zacznę pisać autobiografię, bo w głowie mi się nie mieści, że takie rzeczy mogą mnie spotykać. Jeszcze kilka lat temu nie myślałam, że tak się wszystko potoczy. Ale o szczegółach może kiedyś przeczytacie w mojej książce 😀
Ostatnio mało mnie tutaj, a wszystko nie tylko dlatego, że trochę się w życiu poplątało, ale również dlatego że sporo czasu spędzamy całą naszą trójeczką na działce. Ciężko pracujemy, żeby przygotować ją na przyjście nowego członka rodziny. Czasu zostało niewiele, a pracy jest jeszcze mnóstwo, wszystko spoczywa na barkach męża, bo ja choć chęci mam ogromne i sił chyba też sporo to jednak ze względu na mój stan muszę trochę przystopować. Ostatnie dni zaowocowały tragicznym spadkiem ciśnienia plus bólami podbrzusza, czy było to wynikiem pracy czy emocji – nie wiem, ale wiem jedno, że muszę się oszczędzać.

Co robimy na działce? 
Oprócz prac budowlanych i prac ogrodowych, staramy się aktywnie spędzać czas z Zuzinką 🙂 Oj co ona tam wyprawia!!! Ma w sobie tyle energii, że nie jestem w stanie tego pojąć. Nie istnieje dla niej słowo: „Stój”, „Powoli”, „Uważaj” 🙂 Wszystko robi w pośpiechu, rozstawia nas po kątach jak tylko może, czasem nawet krzyczy na nas, grożąc paluszkiem, gdy jej nie pozwalamy na coś 🙂 Już od małego pokazuje nam swój charakterek 🙂 No ale w końcu jak już kiedyś napisałam, głośne dziecko- znaczy zdrowe dziecko 🙂 
I musimy się pochwalić, że do słownika Zuzi dołączyły nowe słowa:
„kokek” – klocek
„patata”- patataj
„ba” – bach
„ko” lub „oko” – oko
„papa tata” – Papa Tata
„bee” – odpowiedź na pytanie jak robi owieczka
„fe”, „be” – gdy coś jej się nie podoba lub gdy znajdujemy niespodziankę w pampersie
„ne” – nie (uwielbia przy tym gestykulować ręką) 
Jednak muszę przyznać, że Zuzia należy do uparciuchów i gdy prosimy ją o powtórzenie lub nazwanie jakiegoś przedmiotu to milczy. Słowa rzuca sama lub też podczas naprawdę długiej zabawy jakimś przedmiotem.
Co słychać w brzuszku?
Za nami 24 tydzień ciąży. Mama czuje kopniaczki, Tata też je wyczuwa gdy dotyka brzuszka. Za kilka dni czeka nas kolejna wizyta u lekarza. Ciekawe czy tym razem potwierdzi się płeć dziecka?
Pogodę mamy fatalną, raz słońce a raz deszcz, więc zostawiam Was ze zdjęciami z zeszłego tygodnia, kiedy to jeszcze było pięknie, słonecznie i upalnie.
Taka mała część tego co u nas słychać 🙂

Hmmm… Co by tutaj spsocić? 🙂

Uwaga!!! Biegnę!!! Ale gdzie są hamulce??? 🙂

Comments (6)

  • Kamciaaa says:

    Kochana, jeszcze chwila i będziecie się we czwórkę cieszyć sobą, działką i zapomnicie o problemach:)
    buziaki:*:*

  • Magda M says:

    To już poleci teraz 🙂 Fajnie mieć działeczkę 🙂 Oj zazdroszczę 🙂

  • lavinka says:

    Bo te nóżki to tak same biegają mamusiu ;))))

  • Własna działka fajna sprawa :_)
    ładny zasób słów :-))

  • Kamila S says:

    Postuluje o zwrot słonka ze zdjęć bo deszcz mnie po prostu już przyprawia o mdłości …

    P.S Dbaj o siebie Mamo! :*

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *