Wpis

Ciągle coś nowego się dzieje…

Ciągle coś nowego się dzieje…
Ach ta nasza niesforna Zuzia 🙂 Dziś Zuzia przeszła samą siebie 🙂 Tyle nowych umiejętności jakie nam zaprezentowała, to jeszcze nie widzieliśmy na oczy 🙂 Oczywiście wszystko działo się tak szybko, że nie byliśmy w stanie uwiecznić tego na zdjęciach czy filmie 🙂
Dziś Zuzia troszkę czasu spędziła z rodzicami u Dziadków, tam oczywiście miała mnóstwo miejsca na swoje wygibasy. W pewnym momencie, oczywiście gdy nikt nie patrzył, Zuzia z czworaków przeszła do siadu, podpierając się delikatnie rączkami z przodu. Gdy nagle Mama zdołała zauważyć nową umiejętność, Zuzia natychmiast przechyliła się do tyłu, trochę płaczu było, bo Mamusia nie zdążyła uchronić Zuzi przed upadkiem, ale pewnie jeszcze nie raz Zuzia podczas swoich wygibasów nabije sobie tzw. guza 🙂  Następnie gdy powróciliśmy całą trójeczką do domku, Zuzia jak zawsze raczkowała sobie po porozkładanych w mieszkaniu kocach i kołdrach, bawiła się grzecznie zabawkami i gdy usłyszeliśmy dziwną ciszę dobiegającą z pokoju, patrzymy a tam nasza Zuzia stoi na kolanach wyprostowana, trzymając się rączkami łóżeczka i próbuje wstać na nogi…Oczywiście nasze wejście rozproszyło ją, ale widok wyprostowanej, klęczącej Zuzi po prostu zmiękczył nasze serca 🙂 Jesteśmy z niej tacy dumni 🙂 No a żeby tego było mało, wieczorem Zuzia powtarzała cały czas słowo „hej!” 🙂 Nasza kochana Łobuziara :*

Tak sobie siedzę – tutaj troszkę pomagała mi mama 😀

Comments (4)

  • ewanka says:

    Ciężko pracuje ta wasza Zuzia 🙂

  • Kamciaaa says:

    Zdolna Zuzia! Super:)

  • patita says:

    śliczna dziewczynka 🙂 pozdrawiam

  • Kate says:

    Zusia rośnie jak na drożdżach, cudowna laleczka. I przepięknie wygląda w tym różu 🙂

    Zapraszam do siebie na bloga i urodzinowe Candy 🙂

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *