Wpis

Co „zmalowała” Zuzia? :)

Co „zmalowała” Zuzia? :)
No i zaczęło się 🙂 Od kilku tygodni Zuzia zaczęła interesować się wszelakiego rodzaju piszącymi przedmiotami – długopisy, ołówki, kredki, itp. poszły w ruch. Mama i Tata ze strachem w oczach obserwowali jak córa biega w tą i z powrotem i szuka miejsca do zaprezentowania swoich zdolności artystycznych. Przecież kartka z bloku jest stanowczo za mała, żeby pomieścić na niej kilka rysunków 🙂 O nieeeee!!! Tylko nie ściana 😀
Ostatnio Zuzia po całym dniu spędzonym poza domem u Babć wróciła z kredkami i blokiem w ręku i zgadnijcie za co się zabrała po powrocie? Oczywiście za rysowanie 🙂 Zasiadła przy swoim stoliczku i dała nam pokaz swoich umiejętności. Rysowała trawkę, chmurki i inne takie 🙂 Zaraz pokażemy Wam pierwsze poważne dzieło Zuzi (oczywiście Mama i Tata co nieco pomagali).
Zauważyliśmy, że Zuzia bardzo skupia swoją uwagę na tym co robi, czy to układa klocki czy właśnie rysuje. Nie widzi świata poza daną czynnością jaką wykonuje. Można do niej mówić, prosić ją o coś, a ona kompletnie nie zwraca na nas uwagi. Dopiero gdy znudzi jej się zabawa zaczyna biegać jak szalona i szukać kolejnego zajęcia. A poprosić ją o wypowiedzenie jakiegokolwiek słowa – graniczy z cudem 🙂 No uparta jest okropnie 🙂 Nie chce mówić na zawołanie. „Mama”, „Tata”, „Baba”, „Papa”, „Mnam/Mniam”, „ko/Oko”, „Rrrr” (w odpowiedzi na pytanie jak robi lewek), „Brmmm” to słowa jakie w naszym domu królują, o reszcie możemy zapomnieć. Na nic nasze błagalne prośby: „Zuziu powiedz mleko”, „Zuziu powiedz buty”, „Zuziu powiedz Zuzia”, no nic kompletnie, ignoruje nas na każdym kroku. Więc stwierdziliśmy że prosić więcej nie będziemy, bo takie wywieranie presji na dziecku z pewnością na dobre nam nie wyjdzie. Staramy się dużo do niej mówić, opisywać każdą czynność jaką wykonujemy my czy ona, czytamy książeczki, więc chyba żadnych błędów nie popełniamy. Po prostu nic na siłę, zacznie mówić kiedy będzie chciała, a kiedyś jeszcze pewnie będziemy narzekać, że mówi za dużo 🙂 A przecież i tak na co dzień posługuje się swoim własnym językiem „japońskim”, czy też „koreańskim”, w sumie ciężko określić, w każdym razie używa go ciągle i nieprzerwanie 🙂 Mamy mnóstwo śmiechu, gdy próbujemy zrozumieć co do nas mówi 🙂

Nasza malarka 🙂

Mamo, nie ma już miejsca na kartkach!!! Gdzie by tu jeszcze pomalować?

Nasze pierwsze wspólne dzieło 🙂

Oprócz przygód z rysowaniem Zuzia zaczęła swoją przygodę z autami…
Tak to jest jak dookoła niej są sami chłopcy 🙂 Wszystkie pojazdy
jeżdżące – strzeżcie się!!! Zuzia nadchodzi, jeździ, rzuca i krzyczy
„Brrrmmm” 🙂 Ciekawe jak długo potrwa to zainteresowanie?
Jeden z samochodów znalazł swoje miejsce w naszym mieszkaniu, jego
dźwięk śni się nam po nocach, ale jeśli to przynosi radość naszemu
dziecku – to zniesiemy wszystko 🙂

Oto sprawca naszych koszmarów sennych 😀

Jak zapewne zauważyliście na naszym blogu ciągłe zmiany, zmieniliśmy nieco jego wizerunek i mam nadzieję, że teraz jest znacznie lepiej 🙂 Dziękuję mojemu wspaniałemu grafikowi za pomoc – bez niego nie dałabym rady :*
W naszych głowach mnóstwo pomysłów, już zabieramy się za przygotowywanie kolejnej niespodzianki 🙂 Ale o tym za jakiś czas 🙂

Przypominamy Wam o trwającym konkursie blogowym, który organizujemy wspólnie z OurCommonWorld 🙂
Czekamy na Wasze zgłoszenia 🙂

KLIK

Comments (17)

  • U nas też "moda" na "pisiki", nawet nie wiem kiedy, a mamy pomalowane ściany.

    • zuzulenka says:

      Hihi 🙂 No tak za mało miejsca na kartce było, to pozostały tylko ściany do malowania 🙂 Mój kochany chrześniak też malował po ścianach, dlatego spodziewam się najgorszego 😀 A już przyłapałam Zuzię kilka razy z kredkami przy ścianie 🙂

  • Madley. says:

    Nasz mały Picasso, przeniósł się z kartki raz na ścianę… 😉
    Fajne macie te kredki. Też musimy się zaopatrzyć w kolorowe malowidła, bo zwykłe świecówki jakoś nie przypadły nam do gustu.

    • zuzulenka says:

      To też są świecowe kredki tylko w twardej oprawie – w Lidlu były dostępne. Nie wiem czy nadal są, ale dla takiego maluszka są naprawdę bezpieczne. Zwykła świecowa pewnie byłaby zaraz odgryziona albo połamana w naszym przypadku 🙂

  • piękne arcydzieła – super pamiątki 🙂
    ja zbieram prace dzieciaków w segregatory 🙂
    Gabi uwielbia je oglądać 🙂

    • zuzulenka says:

      Super pomysł z tym segregatorem 🙂 Chyba wykorzystam 🙂 Ja chciałam odkładać do teczki, ale rzeczywiście w segregatorze łatwiej będzie można je przeglądać 🙂 Dziękuję za pomysł 🙂

  • Kamciaaa says:

    Ło matko! U nas to samo! W kółko " daj długopiś " :/ pisze wszędzie oprócz na kartce ! a jeszcze gorsze od pisania wszędzie jest wylewanie picia i potem mazanie po całej podłodze z poważną miną MAMO MYJĘ PODŁOGĘ …. ja chyba niedługo osiwieję !:D

    • zuzulenka says:

      Wylewanie picia i mazanie po podłodze to i u nas jest na top liście 🙂 Panele w pokoju Zuzi mam wypaczone na maksa 🙂 Zuzia potrafi również położyć się na wylanej wodzie i udawać, że pływa 😀 Więc chyba razem z Tobą osiwieję 😀

  • dstreet. pl says:

    Zuzia jest urocza 🙂

  • ila pop says:

    cudne prace tworzy 🙂

  • lavinka says:

    Planuję na pierwsze urodziny Klusce kupić kredki i papier. Chyba zwariowałam, pół domu białych mebli ;)))))

  • ♥ by M says:

    U nas oczywiście malowanki już od 6 miesięcy królują i moja małą kocha je. Ściany skreślone bardzo 😉 cóż będzie trzeba malować od nowa 🙂 fajne rysuneczki 🙂

  • Kate says:

    Rośnie mała artystka. Obrazy warto zachować może kiedyś będą warte majątek 🙂

  • luckywoman says:

    Dobrze, że maluje mała po kartach, a nie po ścianach 🙂

  • Kamila S says:

    Oj bezapelacyjnie ogłaszam Mamo, że Mały Picasso rośnie Wam w domu1 :*

  • Izabela H says:

    Zajrzałam i zostajemy 😉 widzę,ze Twoja córcia również uwielbia rysować 😉

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *