Wpis

Córeczki

Córeczki
Minął już ponad tydzień od naszego powrotu ze szpitala. Powoli wracamy do normalności, nigdy więcej szpitala, nigdy więcej nie chcemy wracać do tego co było!!! Jesteśmy w domu i teraz liczy się dla nas tylko to, aby nasze dziewczynki były zdrowe i szczęśliwe!!!

 Jak wyglądają teraz nasze dni? 


To prawda, że przy małym dziecku noce są nieprzespane. Lenka to „Nocny Marek”, w dzień śpi dosyć długo, za to nocki są tylko dla niej… Na szczęście Zuzia ma twardy sen i przynajmniej ona się wysypia 🙂 Za to Mama z Tatą wyglądają jak zombie po całonocnych dyżurach 🙂 Dodatkowo dopadły nas kolki, więc nasza najmłodsza pociecha całymi dniami jest noszona na rękach, bo to jedyny sposób na to aby ukoić płacz i uśpić małą śpiewaczkę… Teraz doskonale sobie przypominam, jak to było rok temu, kiedy to Zuzia zmagała się z kolkami… Wtedy całymi dniami z naszego mieszkania dochodził płacz, nic nie pomagało, wypróbowaliśmy wszystkie możliwe sposoby leczenie kolek. Miałam wrażenie, że te 4 miesiące trwały wieczność, a potem nagle wszystko się skończyło i w jakiś magiczny sposób kolki poszły w zapomnienie. Liczyłam, że już nigdy więcej do nas nie wrócą, jednak myliłam się… Ale teraz jesteśmy bogatsi w doświadczenie i nasza wiedza odnośnie kolek, muszę przyznać nieskromnie, jest ogromna, więc dużo łatwiej będzie nam w walce z tą nieprzyjemną dolegliwością. Najważniejsza w tym wszystkim jest cierpliwość i spokój, tylko dzięki nim jesteśmy w stanie przetrwać ten trudny okres, zarówno my – rodzice jak i nasze dziecko.

Jak zachowuje się Zuzia przy siostrzyczce?

Na każdym kroku słyszę to pytanie 🙂
Zuzia zaskoczyła mnie niesamowicie, zmieniła się nie do poznania. Czasem miewa swoje humorki, ale ostatecznie spodziewałam się czegoś znacznie gorszego: lamentów, płaczu i scen zazdrości 🙂 Ku mojemu zaskoczeniu Zuzia na każdym kroku wyznaje Lence swoją miłość, często podbiega do Lenki, całuje ją, przytula, głaszcze, ba nawet pomaga nam przy zmianie pieluszki, oczywiście trzeba zawsze bacznie obserwować każdy jej ruch i dotyk, ale z całą pewnością muszę powiedzieć, że jest naprawdę grzecznym dzieckiem i teraz dostrzegam, że już nie jest małym niemowlaczkiem. No i jak przystało na starszą siostrę nauczyła się wymawiać imię Lenki – „Lela” lub po prostu „Lena” 🙂 A najlepsze w tym jest to, że własnego imienia nie wypowie 🙂

Dostaję również sporo pytań odnośnie tego jak sobie radzę z dwójką dzieci. Jaka jest moja odpowiedź?

Dwoje dzieci to z pewnością wyzwanie, zwłaszcza gdy różnica wieku między nimi jest niewielka. Łatwo nie jest, czasem przydałoby się rozdwoić, ale ostatecznie stwierdzam, że przy dobrej organizacji można sobie poradzić 🙂 Najtrudniejsze jest usypianie i karmienie, czasem po prostu dziewczyny w tym samym momencie potrzebują zainteresowania swoją osobą. Usypianie Zuzi w ciągu dnia do łatwych nie należy, co dodatkowo utrudnia trzymanie Lenki na rękach. Co do karmienia – ostatnio zdarzyło się nawet, że obie Panny zażyczyły sobie jedzenia o tej samej porze 🙂 Ciekawie wyglądało karmienie dwójki dzieci na raz, ale wyjścia nie miałam bo inaczej byłby wrzask nie z tej ziemi 🙂 Myślę, że wszystko to kwestia czasu i z czasem po prostu będziemy coraz lepiej ze sobą „współpracować” 🙂
Jeśli planujecie drugie dziecko lub kolejne – nie obawiajcie się. Nigdy nie będzie odpowiedniego momentu na powiększenie rodziny, zawsze znajdzie się jakiś powód, a to praca, a to studia i tysiąc innych… Człowiek przyzwyczaja się do dobrego, im bardziej nasze dzieci są samodzielne tym trudniej nam zdecydować się na kolejne dziecko. Teraz wiem, że niewielka różnica wieku ma swoje plusy i choć początki będą trudne – to wcale mnie to nie zraża 🙂

A jak wyglądały Wasze pierwsze dni z dwójką dzieci w domu? Jak sobie radziliście? Może macie jakieś ciekawe historie do opowiedzenia? Z przyjemnością o nich poczytam 🙂

A zgadnijcie kto się tutaj chowa?
Dumna Starsza Siostra 🙂

Comments (43)

  • Super słodkie dziewczynki. U mnie różnica wieku jest większa bo aż 5 lat ale na początku też lekko nie było bo starszy zachorował na ospę wietrzną i miałam niezłe wyzwanie żeby to ogarnąć.

    • zuzulenka says:

      Ojej, to rzeczywiście musiało nie być Ci łatwo. Też mnie troszkę przeraża wizja chorób, jedno zachoruje to zaraz i drugie, czy to zwykłe przeziębienie czy gorsza choroba to w domu jest i tak istny sajgon… Ale nie da się temu zapobiec niestety…

  • maya says:

    Śliczne te Twoje dziewczynki 😉 U mnie początki z dwójką maluchów były męczące,ale też zabawne. Często w momencie karmienia Kiki,Jula musiała skorzystać z toalety;D Powodzenia i cierpliwości życzę!

  • Kasia D. says:

    Lenka jest prześliczna !

    Siostrzyczki górą! 😉

  • Kasia D. says:

    Lenka jest prześliczna !

    Siostrzyczki górą! 😉

  • Asia Wasze Dziewczynki są wspaniałe, nie mogę uwierzyć że wizualnie tak podobne mimo różnicy wieku:) Piękne to! Czytam z zapartym tchem i ciekawa jestem jak sama ogarnę dwójkę za kilka miesięcy. Doskonale sobie radzicie! Dużo zdrówka i wspaniałych dni Wam życzę:*

    • zuzulenka says:

      Madziu z pewnością i Ty sobie dasz radę 🙂 Najważniejsze, żeby dzieciaczki się zdrowo chowały a wszystko z pewnością się jakoś samo ułoży 🙂

    • zuzulenka says:

      Madziu z pewnością i Ty sobie dasz radę 🙂 Najważniejsze, żeby dzieciaczki się zdrowo chowały a wszystko z pewnością się jakoś samo ułoży 🙂

  • Magda M says:

    U nas różnica wieku jest jeszcze mniejsza – starszy skończył 1,5 roku, młodszy ma prawie 5 miesięcy. I rzeczywiście trzeba mieć oczy dookoła głowy – starszy z bratem próbuje dzielić się jedzeniem, piciem i zabawkami 🙂 A sam zabiera mu smoczka, od którego odzwyczailiśmy go jak tylko skończył roczek :/

    • zuzulenka says:

      U nas Zuzia też karmi Lenę chrupkami albo kanapkami 🙂 Dzieci mają niesamowite pomysły 🙂 Ostatnio nawet Zuzia uczyła się na lalce zakładania pampersa 🙂

    • zuzulenka says:

      U nas Zuzia też karmi Lenę chrupkami albo kanapkami 🙂 Dzieci mają niesamowite pomysły 🙂 Ostatnio nawet Zuzia uczyła się na lalce zakładania pampersa 🙂

  • Magda M says:

    U nas różnica wieku jest jeszcze mniejsza – starszy skończył 1,5 roku, młodszy ma prawie 5 miesięcy. I rzeczywiście trzeba mieć oczy dookoła głowy – starszy z bratem próbuje dzielić się jedzeniem, piciem i zabawkami 🙂 A sam zabiera mu smoczka, od którego odzwyczailiśmy go jak tylko skończył roczek :/

  • Gosia M. says:

    sama słodycz! :)śliczne dziewczynki

  • Gosia M. says:

    sama słodycz! :)śliczne dziewczynki

  • Zdecydowanie dla mnie (22mies roznicy) pestka były pierwsze 5 mies ;p Adas mleko pił i spal i wsio niema dziecka;p teraz zaczyna odbijac sobie ten czas i dokazuje.Spcery cuz łatwe nie jest zejscie i wejscie na4 pietro mimo to dalam rade i nie zrezygnowalam z samotnych wyjsc nienawidze byc zalezna od kogokolwiek taka zosia samosia;p i jak widac jest ok bo do babci T zasuwamy na pieszo z 10km bedzie;p
    Karmimy sie róznie jedynie o 12 oboje jedza naraz zupe ale to jak tak zdecydowalam potem spia razem 3godziny a ja w tedy mam czas na czynnosci domowe.
    PODSTAWA to ogrganizacja czasm w łeb strzeli ale spokoj i opanowanie pomagaja …. z Wika bylam mega nerwowa i to byl nasz bład ;/ teraz pewnie wiedza robi swoje bo wiem czego sie spodziewac.
    Przed nami nowe wyzwania moj magister,pewnie przeprowadzka …opcja pracy wszystko kusi i zawsze coś się bedzie w zyciu dzialo
    3MAM ZA WAS KCIUKI.!!!
    <3

    • zuzulenka says:

      Z ta organizacją to też różnie bywa, ale chociażby jakiś mini plan dnia i już powinno być ok. Ale narzekać nie będę na moje kobietki, bo jak jestem z nimi to czuję że żyję, a jak nie ma chociażby jednej obok mnie to serducho mi pęka 🙁

    • zuzulenka says:

      Z ta organizacją to też różnie bywa, ale chociażby jakiś mini plan dnia i już powinno być ok. Ale narzekać nie będę na moje kobietki, bo jak jestem z nimi to czuję że żyję, a jak nie ma chociażby jednej obok mnie to serducho mi pęka 🙁

  • Zdecydowanie dla mnie (22mies roznicy) pestka były pierwsze 5 mies ;p Adas mleko pił i spal i wsio niema dziecka;p teraz zaczyna odbijac sobie ten czas i dokazuje.Spcery cuz łatwe nie jest zejscie i wejscie na4 pietro mimo to dalam rade i nie zrezygnowalam z samotnych wyjsc nienawidze byc zalezna od kogokolwiek taka zosia samosia;p i jak widac jest ok bo do babci T zasuwamy na pieszo z 10km bedzie;p
    Karmimy sie róznie jedynie o 12 oboje jedza naraz zupe ale to jak tak zdecydowalam potem spia razem 3godziny a ja w tedy mam czas na czynnosci domowe.
    PODSTAWA to ogrganizacja czasm w łeb strzeli ale spokoj i opanowanie pomagaja …. z Wika bylam mega nerwowa i to byl nasz bład ;/ teraz pewnie wiedza robi swoje bo wiem czego sie spodziewac.
    Przed nami nowe wyzwania moj magister,pewnie przeprowadzka …opcja pracy wszystko kusi i zawsze coś się bedzie w zyciu dzialo
    3MAM ZA WAS KCIUKI.!!!
    <3

  • Mama Bartuli says:

    pierwsze zdjęcie jest przesłodkie!
    śliczne dziewczynki 🙂

  • Mama Bartuli says:

    pierwsze zdjęcie jest przesłodkie!
    śliczne dziewczynki 🙂

  • Anonimowy says:

    a co sie dzieje ze znowu szpital ? 🙁

  • Anonimowy says:

    a co sie dzieje ze znowu szpital ? 🙁

  • to fakt jk jeden babel moj z babacia to wydzwaniam i tesknie;p a potem marudze ze zmeczona;p wiec woze ich wszedzie ze soba;p i siwieje;p damy rady TAK bo kto inny jak nie my!!! <3

  • to fakt jk jeden babel moj z babacia to wydzwaniam i tesknie;p a potem marudze ze zmeczona;p wiec woze ich wszedzie ze soba;p i siwieje;p damy rady TAK bo kto inny jak nie my!!! <3

  • Ale fajnie. My też planujemy małą różnicę wieku i wiemy na co się piszemy- łatwo na pewno nie będzie.
    Oby kolki się skończyły szybko.
    Pozdrawiamy!

  • Ale fajnie. My też planujemy małą różnicę wieku i wiemy na co się piszemy- łatwo na pewno nie będzie.
    Oby kolki się skończyły szybko.
    Pozdrawiamy!

  • Anonimowy says:

    miesiąc ma i nie ma wózka ? :O

    • a co w tym dziwnego czy wózek to najwazniejszy jest?? co za bzdurne pytania , no tak ale Anonimowo to mozna pisac pierdoły

    • a co w tym dziwnego czy wózek to najwazniejszy jest?? co za bzdurne pytania , no tak ale Anonimowo to mozna pisac pierdoły

    • zuzulenka says:

      Drogi Anonimie – wózek nie jest rzeczą niezbędną. Poza tym spędzając z dzieckiem miesiąc w szpitalu – na co komu wózek!!! O ile jesteś naszym wiernym czytelnikiem to chyba o tym wiesz.

    • zuzulenka says:

      Drogi Anonimie – wózek nie jest rzeczą niezbędną. Poza tym spędzając z dzieckiem miesiąc w szpitalu – na co komu wózek!!! O ile jesteś naszym wiernym czytelnikiem to chyba o tym wiesz.

    • Anonimowy says:

      kiedyś z niego wyjdziecie… nie? wiec potrzebny bedzie i nie trudno o tym nie wiedzieć jak wszedzie o tym wspominasz

    • Anonimowy says:

      kiedyś z niego wyjdziecie… nie? wiec potrzebny bedzie i nie trudno o tym nie wiedzieć jak wszedzie o tym wspominasz

  • Anonimowy says:

    miesiąc ma i nie ma wózka ? :O

  • O jak Wam zazdroszczę 🙂
    Dziewczynki wspaniałe 🙂

  • O jak Wam zazdroszczę 🙂
    Dziewczynki wspaniałe 🙂

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *