Wpis

Czy Rodzic może oszczędzać?

Czy Rodzic może oszczędzać?

Poszukując inspiracji prezentowych, dostrzegłam pewne dziwne zjawisko, które staje się ostatnio normą wśród rodziców.
Czy aby uszczęśliwić swoje dziecko musimy wydawać fortunę na zabawki i inne prezenty?
Skoro teraz kilkuletniemu dziecku kupujemy komputer czy telefon, to za 10 lat będziemy wręczać im takie prezenty jak samochody, mieszkania i domy…?

Wiecie, trochę to wszystko szalone!
Czy ten świat aż tak się zmienił?
Wyścig szczurów trwa i zaczyna nabierać nowego znaczenia.
Kiedyś potrafiliśmy cieszyć się ze zwykłego lizaka, a dziś wręczając coś takiego dziecku nie powinno nas zdziwić, kiedy usłyszymy: „Lizaka to sobie mogę kupić sam/a”.
Co i rusz prześcigamy się we wszystkim, markowe ubrania, markowe zabawki i inne przedmioty.
Internet stał się źródłem inspiracji, tych prezentowych, modowych a nawet mieszkaniowych.
Rodzice zaczynają uważać, że skoro coś jest modne to muszą to mieć. 
Nie zawsze jednak nasz portfel na to pozwala.
Jak sobie radzić z takim problemem?
Jak nie dać się wciągnąć w ten szalony wyścig?
  • Zawsze kiedy kusi Cię zakup jakiejś nowej bluzki, zabawki czy innego zbędnego przedmiotu, radzę Ci otwórz swój notatnik, segregator czy teczkę z rachunkami do zapłacenia, wtedy dosyć szybko zrozumiesz, że owa rzecz jest zbędna, a zaoszczędzone pieniądze lepiej przeznaczyć na ten jakże wyższy cel.
  • Marzy Ci się remont mieszkania, bo przecież wszyscy mają piękniej w domu niż Ty sam, ok pójdź do sklepu, podlicz sobie koszta remontu, z pewnością szybko Ci się odwidzi jakakolwiek zmiana, a jeśli już tak bardzo się upierasz kup samą farbę, przemaluj mieszkanie i od razu poczujesz się lepiej 🙂
  • Pamiętaj, że często bywa tak, że to nie Twoje dziecko żąda konkretnej zabawki, ale Ty sam mu podsuwasz pomysł jej posiadania, zastanów się nad tym co mówisz i co obiecujesz, czasem sam nieświadomie narażasz się na koszta.
  • Pragniesz zakupu jakiegoś prezentu dla swojego dziecka, dla dziewczynki cudowna zabawkowa kuchnia czy też dla chłopca mini samochód, jeśli stan Twojego portfela ma naprawdę wiele do życzenia, szukaj tańszych odpowiedników, czasem za naprawdę przystępną cenę można znaleźć niesamowite perełki.
  • Nie bój się kupować w SH, sama mam dwie lewe ręce do grzebania w ciuchlandach, ale z zazdrością obserwuję moje blogowe koleżanki, które potrafią znaleźć takie cuda, że szczęka opada i długo zbieram ją z podłogi
  • Jeśli masz przypływ gotówki nie bój się odkładać, a najlepiej chowaj w różne miejsca 🙂 Czasem można się mile zaskoczyć, kiedy to np. podczas sprzątania w jakimś pudełeczku znajdujesz małe zawiniątko, za które spokojnie możesz zrobić zakupy na kilka dni 🙂
Ostrzegam nie jestem specem w oszczędzaniu, ale z dnia na dzień uczę się patrzeć na świat z perspektywy rodzica. Nie jestem wielbicielką zakupów, najchętniej wpadłabym do sklepu, zerwała z wieszaków pierwsze lepsze ubrania i wróciła jak najszybciej do domu. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że im więcej mamy tym więcej oczekujemy, jednak czasem warto się zastanowić do czego nas to zaprowadzi. Czy nie lepiej zainwestować pieniądze, a nie wydawać je na oślep?

Comments (7)

  • Kamciaaa says:

    Zdeycowanie masz rację. Ja bardzo często kupuję dla siebie ubrania w sh, bo dla M ciężej znaleźć coś fajnego. Ale jej legginsów też nie kupuję za 100 zł , tylko 10 czy 20 . Jeżeli już mam na coś wydać, to wolę żeby to była jakaś wycieczka albo odkładać na wakacje 🙂

    • zuzulenka says:

      Dzieci tak szybko wyrastają z ubranek, do tego niszczą je w zastraszającym tempie, czasami nie warto kupować drogich rzeczy. Ok buty czy kurtka służą na dłuższy czas, ale legginsy, czy podkoszulka? Przecież tu zapluje, to pobrudzi, tu przedziurawi, szkoda byłoby mi legginsów za 100zł 🙂
      Lepiej kupić coś innego, co będzie służyć na lata 🙂

  • Asiu! Zgadzam się w 100% . Świetne rady. Nic tylko się do nich stosować 🙂

  • lavinka says:

    Ja to już jestem w niektórych kręgach na granicy wyrodności, bo dziecko nie dostało ode mnie drogiego prezentu na gwiazdkę tylko kilka książeczek. A najlepszy prezent to naklejki za trzy złote czy paczka baloników. Ale z drugiej strony mała ma dostęp do mego starego smartfona (żeby od mojego się odczepiła). Tatuś się zlitował i jej aplikacje do rysowania zainstalował, i jeszcze coś w rodzaju odgłosy zwierząt, bo inaczej jedyna zabawa to było łażenie po moim instagramie(smart nie ma karty od telefonu, ale działa na wifi, więc apki działają, co w sumie sprawiło, że mamy na dziko kolejną stację odbiorczą do internetu, a tata Kluski wreszcie przekonał się do innego sprzętu niż ten z przyciskami, hi hi, bo odkrył, że może na tym ustrojstwie czytać książki, których nie może zdobyć papierowo). W ogóle tata Kluski to istota nad wyraz oszczędna, zna wszystkie promocje w Biedronakch, Rossmannach, Kauflandach i Lidlach w promieniu kilku kilometrów, na rynek chodzi o konkretnej godzinie, bo wie, że jak się handlarze zbierają, to ceny robią się niższe… ubrań nowych prawie nie kupuje, ma system dodzierania starych ciuchów w domu, a na zewnątrz ubiera się w nowe, więc mu służą po kilka lat… ja ze swoimi oszczędnościami rzędu kilku pensji do przodu przy nim jestem amatorką, a wręcz istotą rozrzutną 😉

    • zuzulenka says:

      I to jest piękne, kiedy dziecko potrafi cieszyć się z drobiazgów. A promocjom mówię stanowczo TAK! Sama często z nich korzystam, inaczej bym zbankrutowała przy dwójce dzieci. Biedronka, Pepco, Lidl, Rossmann, tam się zaopatruję i jestem megazadowolona. Trochę za sprawą żłobka przybyło mi wydatków, ale szukam promocji, tak aby zaoszczędzić. Całe szczęście, że dzieci mam tej samej płci 🙂

  • Ja sobie zainstalowałam apkę w telefonie dochody&wydatki, polecam. Można się zdziwić i wiele nauczyć. Zrobiłam podstawowe kategorie: rachunki,zakupy,Wiktoria,Paulina,ja,apteka,samochód,oszczędzanie i inne. Jak zobaczyłam ile kasy idzie na poszczególne rzeczy to mi szczęka opadła. Teraz wiem ile mam pieniążków i ile wydaję każdego dnia,pierwsze wnioski wyciągnięte

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *