Wpis

Dorosła? Zuzia

Dorosła? Zuzia
Dziś trochę więcej o Zuzi i o etapie w jakim teraz się znajdujemy.

Zuzia ma już ponad 2,5 roku. Odkąd rozpoczęła przygodę ze żłobkiem zmieniła się nie do poznania. Czasami mam wrażenie, że mam w domu całkiem inne dziecko. Stała się taka dorosła, zdecydowana, uparta i na dodatek nareszcie zaczęła płynnie mówić. Bardzo szybko się uczy, w ciągu chwili zapamiętuje duże ilości tekstu. Jestem w totalnym szoku, że w ciągu krótkiego czasu zmieniła się tak bardzo. Kiedyś zastanawiałam się jak to będzie kiedy zacznie zadawać wiele pytań: „dlaczego?”, „po co?”. Teraz mogę śmiało powiedzieć, że jest śmiesznie. Rozbawia mnie ta jej ciekawość i chęć uzyskania odpowiedzi na każde pytanie. A jej codzienne wyznawanie nam uczuć rozczula nas do łez. To są te chwile, na które czekałam. To są te momenty, dla których warto żyć.
Jej samodzielność bardzo ułatwia nam życie, jednak zdarzają się chwile kiedy Mama czy Tata są potrzebni tu i teraz, natychmiast. „Mamo poczytasz?” to ostatnio najczęstsza z próśb 🙂 Książki, bajeczki, gazetki dla dzieci i kolorowanki, to jest to co rządzi w naszym domu. Mama musi czytać, musi odgrywać sceny, musi śpiewać, a Zuzia powtarza wszystkie czynności za nią.
Mimo całej tej samodzielności staram się nie zapominać, że nasza „dorosła?” Zuzia nadal jest dzieckiem. To, że sama pójdzie do łazienki, to że sama zje obiad wcale nie oznacza, że zwalnia mnie to z obowiązku niesienia jej jakiejkolwiek pomocy. Zdarzają się dni, kiedy po prostu zapyta: „Mama, karmisz?”. Staram się wtedy nie odmawiać, pomagam jeśli o to prosi. Ostatecznie i tak kończy się tym, że Zuzia stwierdza, że nie umiem jej karmić i jednak dokończy jedzenie sama 🙂 Nigdy nie zapominam o tym, że to nadal jest dziecko, że mam być dla niej wsparciem i pomocą w trudnych chwilach. Nie należy o tym zapominać. To chyba podstawowy problem rodziców dwójki lub większej ilości dzieci. Kiedy pojawia się kolejne dziecko czasami zbyt dużą uwagę poświęcamy nowemu potomstwu i zapominamy o tym, że to starsze dziecko właśnie w tej chwili potrzebuje ogromu miłości, uwagi i zainteresowania. Kiedy pojawiła się Lenka starałam się dzielić czas na dwoje, wydawało mi się, że robiłam to dobrze, ale czasami patrzę na Zuzię i zastanawiam się, gdzie uciekły mi niektóre momenty z jej życia… Może jednak nie do końca udawało mi się sprawiedliwie dzielić chwile? Teraz kiedy są starsze możemy spędzać czas we trójkę lub czwórkę, teraz jest znacznie łatwiej, Dziewczynki zaczynają interesować się tymi samymi zabawkami, zaczynają się co raz lepiej rozumieć, a to już naprawdę dobry krok w przyszłość 🙂

Dziś wiem, że moje życie nie mogło wyglądać inaczej. Dziś wiem, że tak miało być. Jestem dumną Mamą dwóch cudownych Dziewczynek i nie wyobrażam sobie innej opcji. Taka opcja jest dla mnie idealna. Dwa na dwa. A właściwie trzy na jednego 🙂 Łączy mnie z Dziewczynkami silna więź i mam nadzieję, że kiedy dorosną nie zapomną, że mimo upływu lat, nadal mogą liczyć na mnie w trudnych chwilach <3

Comments (4)

  • Mama Bartuli says:

    U nas jest to samo,Bartek odkąd zaczął mówić buzia się Mu nie zamyka i wciąż wszystkiego jest ciekawy 🙂 Fajny wiek,choć czasem wymiękam 😉
    Śliczna Zuzia :*

  • Znam to uczucie- Laura też mi rośnie i nie wiem kiedy taka samodzielna się zrobiła… Radzisz sobie świetnie- czas po prostu tak goni. Cudowne te Twoje dziewczyny!!

  • Bobobebe says:

    ja też zauważyłam olbrzymie zmiany od kiedy młody poszedł do przedszkola. Zaczął sprzątać, sam się ubiera i jest bardziej samodzielny.. btw śliczne zdjęcie

  • Ale już duża z niej panienka 🙂 Ja też nie wiem kiedy moje dziecko tak urosło. Jeszcze rok temu jak poszła do przedszkola była takim małym 2,5 latkiem a tu już prawie 4 lata a zaskakuje mnie niesamowicie.

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *