Wpis

Hot summer day!

Hot summer day!
Upał nie odpuszcza, a u nas bardzo pracowicie… Czas wziąć się w garść i ogarnąć noworodkową wyprawkę. Pierwsza partia ubranek odświeżona, druga czeka w kolejce. Matka stała cały dzień przed deską do prasowania i umierała z gorąca… Takie prace muszę rozłożyć sobie na kilka dni, żeby w spokoju wszystko doprowadzić do porządku… Przy takim upale ciężko jest zabrać się za tego typu prace… Zuzia ma problemy z drzemką w ciągu dnia, więc jeśli tylko uda jej się zmrużyć oko, to ja wykorzystuję chwilę, aby móc poświęcić się domowym obowiązkom… Widzę jak strasznie znosi taką pogodę, choć biega tylko w pampersie to i tak jej piękne loczki z tyłu głowy są całe mokre od potu… Mogłoby choć troszkę się schłodzić, bo dla maluszków to naprawdę zbyt wiele… Nie wspominając o „ciężarnych” takich jak ja 🙂
Noc jest dla nas koszmarem, upał nas wykańcza, Zuzia zasypia po 22.00, a Mama i Tata jeszcze później, kołdra z pewnością nie jest już nam potrzebna. Genialnym wyjściem w takie upały okazała się letnia otulinka bambusowa z MayLily. Jest niesamowita, lekka, przyjemna w dotyku, dosyć spora, dzięki czemu śmiało może być wykorzystana jako kołderka i co najważniejsze – nie grzeje, a raczej chłodzi w upalne wieczory. Zuzia często zastępuje nią swoją pieluszkę tetrową, do której tak bardzo uwielbia się przytulać. To naprawdę idealny sposób na przyjemny sen podczas tak upalnych dni jak ostatnio. Naprawdę polecamy z czystym sumieniem, z pewnością się nie rozczarujecie 🙂

My właśnie schładzamy się wiatrakiem, co i tak niewiele nam pomaga, ale zawsze lepiej tak niż bez niego. Uciekamy coś zjeść i obejrzeć jakiś film, a potem może jakimś cudem uda nam się zasnąć 🙂

Dobrej nocki życzymy 🙂

Hejka 🙂
Trochę wody dla ochłody 🙂
Ale ekstra zabawa 🙂

Ojej chyba się pochlapałam 🙂
Suuuuper!!!

Comments (5)

  • JaKasiaK says:

    Rzeczywiście ten upał stał się bardzo uporczywy, a do tego ani jednej kropli deszczu:(((

    • zuzulenka says:

      Dziś u nas troszkę popadało, może jakieś 5 min, ale powietrze wcale lżejsze się nie zrobiło. Było nadal tak samo duszno i upalnie :/ Lubię ciepło, ale nie aż takie…

  • lavinka says:

    Ja gorzej znoszę upały od małej, nawet ciemno mi się w oczach robi. W zeszłym roku końcówkę ciąży miałam w największe upały i to był koszmar, na dodatek zagrożona więc musiałam leżeć w domu. Chłodzimy się kąpielą i modlimy o deszcz, chociaż trochę. Dziś chyba przedobrzyłyśmy, przyszła taka nawałnica, że omal nie wyrwała jednego okna w pokoju, a przeciąg zatrzasnął tatę Kluski i musiał się nieźle napocić, by wyjść. 😉

  • Mama Mrówek says:

    upał jest niemiłosierny. Mi się słabo momentami robi. Mam nadzieję że niedługo spadnie trochę deszczu:)

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *