LifestyleParenting

Ja pierniczę!

Oczekiwanie na Święta Bożego Narodzenia to jeden z najpiękniejszych momentów w całym roku. Odkąd pamiętam 6 grudnia był początkiem przygotowań świątecznych, gdyby nie nasza rodzinna tradycja to najchętniej już tego dnia ubierałabym choinkę 🙂 Dziś kiedy ja sama jestem panią domu wprowadziłam nową tradycję, która od kilku lat gości u nas. Choinkę ubieramy tuż po Mikołajkach, ubieramy ją wspólnie i choć z roku na rok liczba bombek zmniejsza się w zastraszającym tempie, to lubię te cudowne momenty. Z roku na rok jest łatwiej, Dziewczynki są starsze, wreszcie są w stanie uczestniczyć w każdych przygotowaniach, od ubierania choinki po pieczenie pierniczków 🙂 I co najważniejsze pomagają nam w wyborze świątecznych prezentów dla reszty rodziny, zwłaszcza tej młodszej grupy wiekowej 🙂 Wracając do przygotowań, w tym roku wprowadziliśmy pewne urozmaicenie, a mianowicie pieczenie pierniczków. Z moimi zdolnościami kulinarnymi bywa różnie, już nie raz o tym pisałam, ale kiedy w moim telefonie ukazała się oferta sklepu Lidl od razu postanowiłam to wykorzystać i zafundowałam sobie i Dziewczynkom świetną zabawę. W piątkowe popołudnie kupiliśmy gotową mieszankę na pierniki, kilka ozdób, pisaki do malowania, z szafki wyciągnęliśmy kilka foremek, które Dziewczynki zgarnęły babci Małgosi podczas ostatniego pobytu u niej i tym sposobem pierniczyliśmy cały wieczór 😀 Zabawa była przednia, przez chwilę tylko małe Złośnice pokazały swoje różki, nie rozumiały, czemu ciasto musi trafić na 30 min do zamrażalki, po próbach tłumaczenia ciasto nareszcie było gotowe do wycinania wzorów. Do tego trudnego zadania wykorzystaliśmy wspomniane wcześniej foremki, jak również te załączone do opakowania z gotową mieszanką. Potem szybka akcja – piekarnik i pierniczki były gotowe do zdobienia 🙂 Tu zaczęła się najlepsza zabawa, Dziewczynki wzięły do rąk pisaki i szalały do woli. Kilka pierników w trakcie zdobienia trafiło prosto do ich brzuszka, ale to nic w końcu po to je zrobiliśmy, żeby móc je zjeść 😀 Relację z naszej piernikowej akcji uwiecznił Zuzulenkowy Tata, przy okazji po kryjomu powyjadał nam troszkę pierników 🙂

W kuchennej szafce czeka na nas jeszcze jedna paczuszka piernikowej mieszanki, którą wykorzystamy tuż przed Bożym Narodzeniem 🙂 Widząc radość naszych dzieci podczas zabawy w zdobienie z pewnością stanie się to naszą rodzinną tradycją.

Polecam Wam z całego serca taką formę zabawy, wspólne gotowanie czy pieczenie bardzo zbliża, a przy okazji stanowi świetną atrakcję dla naszych pociech 🙂

Comments (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *