Wpis

Klimatycznie

Klimatycznie
„Wsi spokojna, wsi wesoła
Który głos twej chwale zdoła?
Kto twe wczasy, kto pożytki
Może wspomnieć za raz wszytki?”

J. Kochanowski „Pieśń świętojańska o Sobótce”

Te słowa idealnie wpisują się w mój tok myślenia i chyba więcej słów nie trzeba. Kto miał możliwość obcowania w takim miejscu, jakim jest wieś, wie o czym mówię. Tam życie wygląda całkiem inaczej, choć na pozór wszystko wydaje się być podobnie to jednak serce mówi co innego. Moje serce jest tam, gdzie się urodziłam. Dziś to wiem, choć czuję się w swoim obecnym domu całkiem dobrze, to tam czuję się jeszcze lepiej. Dostrzegam też, że Dziewczynki mają podobne odczucia i za każdym razem stawiają opór na hasło: „wracamy do domu”. Dom na wsi to moje największe marzenie, nie ważne czy w moich rodzinnych stronach, nie ważne gdzie, ważne aby moje dzieci czuły się tam dobrze. Ważne jest to, żebym w ich oczach dostrzegała ogrom radości, taki, jaki dostrzegłam podczas tego weekendu. Ten błysk w oczach, który mówił mi „Mamo, chcemy tu zostać, chcemy tu spędzać każdy dzień tygodnia”. A więc wizja marzeń powraca, może będzie nam dane osiągnąć upragniony cel – dom z ogrodem, mała zgraja piesków i masa terenu do szaleństwa 🙂

Teraz żyjemy weekendem, tym co nam z niego zostało.
Żyjemy też nadzieją na szybkie nadejście kolejnego.
Weekendzie trwaj wiecznie 🙂

Comments (4)

  • Magda M says:

    Ale Lenka ma oczy <3 U mnie o takim domu marzy Hubert. Mnie wieś przeraża, za wygodna jestem. Jak pomyślę o dowożeniu dzieciaków na zajęcia i do szkół, dojeżdżać codziennie do pracy, to mi się odechciewa 😉

  • poprzedniczka wyjęła mi słowa z ust -CO ZA OCZY.Cudownie się na Was patrzy

  • Kamciaaa says:

    Oj tak, bardzo to by było fajne gdyby weekend trwał wiecznie 🙂

    ps. śliczne jesteście :*

  • lavinka says:

    Mieszkanie na wsi na stałe to nie dla mnie, lubię mieć bankomat i sklep w zasięgu spaceru, o urzędzie, szkole czy pracy nie wspomnę. Ale mały letni domek w lesie na wakacje czy weekend? Jak najbardziej i kiedyś może taki znajdę (byleby sąsiedzi nie mieli ujadających cały dzień psów, brrr).

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *