Wpis

Kocham życie!!!

Kocham życie!!!
Są takie dni w moim życiu, jest ich nawet coraz więcej, kiedy śmiało mogę powiedzieć, a raczej wykrzyczeć: „KOCHAM ŻYĆ!”. 
Chyba nikt na tym świecie nie jest człowiekiem wolnym od problemów, grunt to nauczyć sobie z nimi radzić, nie panikować i wierzyć, że same się rozwiążą 🙂 Planuję coraz więcej cudownych chwil, planuję podszkolić swoje kulinarne umiejętności, których szczerze mówiąc u mnie zwyczajnie brak, planuję być szczęśliwa jak nigdy dotąd. Czasem jeden dzień potrafi odmienić nasze życie, a raczej wywrócić je do góry nogami.
Za co kocham żyć? Za te wspaniałe momenty, kiedy po całym dniu w żłobku do domu wpada Zuzia i biegnie do mnie tylko po to, żeby wtulić się w ramiona <3 Kocham te chwile kiedy mam w ramionach tego małego Psotnika – Lenusię, a Ona – ta moja Kruszyna, tuli się do serducha i popiskuje. Kocham poranki – najpiękniejsze na świecie, kiedy to Zuzia wstaje, w pierwszej kolejności zalicza poranną toaletę, a potem od drzwi łazienki krzyczy „Mama chce psitulić!” – ten moment uwielbiam najbardziej <3 Wpada do naszego łóżka, przykrywa się kołdrą i tuli najmocniej jak tylko potrafi <3
Warto było czekać na ten moment! Kolki, alergie, zagrożona ciąża, porody, trudne miesiące spędzone w szpitalu, to wszystko nie jest istotne, istotne jest tu i teraz! Mimo wszystko jest dobrze, mimo wszystko jestem szczęśliwa i mimo wszystko kocham to moje życie <3

Comments (8)

  • Kasia says:

    piekne zdjęcie;) odzwierciedla to co czujecie;))) pełnia szcześcia;)

  • asiasadlo says:

    Potrzebny był mi ten wpis- wzruszyłam się i popłakulilam;) ostatnio dużo myśle o swoim życiu- i dochodzę do wniosku, że mam problem z soba;)
    ps. czy są wśród czytelników- mamy które spodziewają się dziecka rok po roku?;)
    buziaki Zuzulenkowa mama
    ps. NAgroda juz z nami;)

    • zuzulenka says:

      Cieszę się, że nagroda dotarła. Asiu chyba każdy z nas ma jakieś problemy, czasem są to błahostki, a czasem naprawdę poważne sprawy, grunt to wierzyć, że będzie dobrze. W moim życiu ostatnio zaszły wielkie zmiany, czeka mnie wiele trudnych decyzji do podjęcia, ale na razie się nie załamuję, cieszę się chwilą i tym co mam. Nie chcę potem żałować, że nie wykorzystałam tego czasu jak należy.
      Buziaki :*

    • Anonimowy says:

      ja bedę miała dwuletnią różnicę latem 🙂 trochę się boję jak to będzie ale co nas nie zabije to nas wzmocni 😉

  • Anonimowy says:

    Ja mam córki jedną z 2010 drugą z 2011 roku 🙂

  • Kamciaaa says:

    Zazdroszczę Ci tego pozytywnego myślenia ! Mnie ostatnio życie dobija 🙁

    • zuzulenka says:

      Kochana nawet nie wiesz co mnie ostatnio spotyka? Nie pisze o wszystkim na blogu, bo cały czas wierzę, że jeszcze może wszystko się jakoś pozytywnie wyjaśni, zresztą to miało być pozytywne miejsce. Jedyne co mogę napisać to to, że nie urodziłam się pod szczęśliwą gwiazdą 🙂 Ale codziennie zastanawiam się czy jest sens się zamartwiać? Tak naprawdę nic mi to nie da… Problemy nie znikną dzięki moim łzom, a pozytywne myślenie może przynieść znacznie lepsze efekty 🙂
      Głowa do góry, wierzę, że i Ty dojdziesz do takich wniosków i że spojrzysz na swoje życie z tej drugiej – lepszej perspektywy 🙂

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *