Wpis

Kolek ciąg dalszy…

Od 1,5 miesiąca toczymy walkę z nieszczęsnymi kolkami. Do tej pory żadna zastosowana metoda nie odnosi rezultatu. Zuziaczek strasznie płacze, pręży się i napina nie tylko wieczorami i w nocy ale ostatnio nawet w ciągu dnia, a Mamusia z Tatusiem, nie wiedzą jak mogą jej pomóc. Na próżno wizyty u lekarzy, zakupy przeróżnych specyfików czy też zmiany mleka. Liczymy, że z końcem 3 miesiąca kolki ustąpią i Zuzia będzie w końcu radosna i uśmiechnięta 24h/dobę.
Z dnia na dzień obserwujemy postępy Zuzi 🙂 Jesteśmy z niej bardzo dumni 🙂 Coraz więcej rzeczy ją interesuje, jest niezwykle zapatrzona na swoje zabawki, ostatnio zaczęła nawet intensywnie oglądać bajki na Disney Junior 🙂 Mamusine próby odwrócenia jej uwagi od telewizora nie powiodły się 🙂 Za to w pozycji na brzuszku Zuzia unosi wysoko główkę i potrafi ją utrzymać już przez dłuższą chwilę 🙂 Nasza Kochana Zdolniacha 🙂

Comments (2)

  • U nas też kolki niedawno się pojawiły i ratujemy się suszarką:) Któraś z mam mi na blogu podpowiedziała, sprawdziłam i u nas działa, ciepłe powietrze(trzeba uważać) na brzuszek szybciej go rozpręży a i sam dźwięk też na sporo dzieciaczków działa uspakajająco 🙂 Spróbuj, może chociaż maleńka nie będzie tak strasznie płakać

  • Asha87 says:

    Oj, czego my nie próbowaliśmy :/ Chyba wszystkiego i pomaga to tylko na chwilę. Jedynym ratunkiem jest noszenie na rękach. Ile te nasze maleństwa się wycierpią…

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *