Parenting

Lenusiowe marzenie

Lenusiowe marzenie

Jeszcze nigdy nie mieliśmy tak zwariowanego miesiąca, ciągle na pełnych obrotach, a wszystko po to by wreszcie dopiąć wszystko na ostatni guzik. Zeszły rok był dla nas bardzo trudny, nie spodziewałam się, że ten będzie lepszy, dlatego wcale mnie to nie dziwi. Życie w ciągłym pośpiechu sprawia, że nie odróżniamy dni tygodnia i tym sposobem, rankiem w sobotę byłam święcie przekonana, że muszę iść do pracy. Jakie było moje zdziwienie, kiedy cała rodzina jak gdyby nigdy nic spała sobie w najlepsze a ja zlana potem myślałam, że po raz pierwszy w swoim 30-letnim życiu zaspałam do pracy 😀 No cóż taka mała pomyłeczka jeszcze nikomu nie zaszkodziła i całe szczęście mogłam odetchnąć z ulgą i uraczyć się ciepłą kawą podaną prosto do łóżka 🙂

Ten pośpiech niestety zaowocował tym, że totalnie zapomnieliśmy o obietnicy danej naszej najmłodszej Damie, mówię oczywiście o Lence, która od roku błagalnym wzrokiem i wieloma prośbami próbowała przekonać nas, że jest gotowa na posiadanie kolczyków. Jesteśmy w tym temacie zgodni i nie od razu ulegliśmy jej namowom, czekaliśmy na moment, kiedy będziemy w 100% pewni, że to jest właściwa chwila. Jakie było moje zdziwienie kilka dni temu, kiedy w drzwiach wejściowych stanęła Lenka i dumnie wyginała głowę to w lewo, to w prawo, a wszystko po to, żeby pokazać mi jakie ma piękne kolczyki. Oczywiście Tata jak zwykle zadecydował sam i gdy tylko nadarzyła się okazja sprawił swojej Księżniczce prezent. Uszka naszej młodej Damy przekuliśmy u profesjonalisty, dlatego nie mogło być inaczej i również tym razem odwiedziliśmy wspominany już w zeszłym roku Salon Pani Iwony Podsędek You & I.

Sporo osób pytało nas jaką metodą przekuwano Dziewczynkom uszka, więc już wyjaśniam Wam wszystko. Zarówno Zuzia jak i Lenka miały przekuwane uszka metodą Blomdahl medical ear piercing. Jest to bardzo bezpieczny i higieniczny system przekuwania uszu, do którego wykorzystuje się sterylną, jednorazową kasetę z kolczykiem i zatyczką. Dodatkowo kolczyki wykonane są z bezpiecznego i przyjaznego dla skóry plastiku medycznego, bez zawartości niklu i tytanu, które bardzo często mogą powodować alergie. Dla nas ta kwestia była niezwykle ważna, zwłaszcza w przypadku Zuzi, która jak dobrze wiecie od urodzenia cierpi na AZS i różnego rodzaju alergie. Dodatkowo prawda jest taka, że metoda ta jest niezwykle szybka i bezbolesna, co w przypadku dzieci ma ogromne znaczenie, a jeśli na dodatek masz przyjemność robić zabieg w miłym dla oka miejscu, wśród sympatycznych osób z dobrym podejściem do dzieci to już sukces gwarantowany. Młode Damy zachwycone, więc nam rodzicom nic więcej do szczęścia nie jest potrzebne 🙂

Comments (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *