Wpis

Lenusiowe testowanie butelek :)

Lenusiowe testowanie butelek :)
Poruszamy ten temat, bo być może jest wśród Was ktoś kto zmaga się z tym samym problemem co my, a mianowicie ze zbyt szybkim przepływem w smoczkach.

Jak wiecie Lenusia jest wcześniakiem i choć jej wcześniactwo nie jest ogromne (przełom 36/37 tygodnia) to jednak od samego początku naszym problemem był odruch ssania. Był on zdecydowanie osłabiony i niekontrolowany, a koordynacja ssanie-picie była strasznie zaburzona przez co Lenka często się krztusiła podczas karmienia. Teraz jest znacznie lepiej, ćwiczenia zalecone przez neurologopedę pomagają, ale najważniejsze co nam pomaga to dobór odpowiedniej butelki do karmienia.
Lenka podczas pierwszych dni swojego życia była karmiona sondą dogardłowo i donosowo, stąd też miała nasilony odruch wymiotny podczas jedzenia. Ważne dla nas w tym czasie było to aby podczas nauki karmienia butelką smok miał jak najkrótszą długość, aby nie drażnił jej i tak podrażnionego buziaka.
Pierwszy wybór padł na butelkę LOVI zaleconą przez neurologopedę.

Bardzo fajna butelka, lekka, ładna wizualnie, poręczna (choć posiadacze innych butelek muszą się do niej przyzwyczaić), smoczek rzeczywiście bardzo krótki, przypominający kształtem pierś. Są jednak dwa minusy jeśli chodzi o smok – podczas picia zasysa się do środka i w przypadku naszej Lenusi dziurka zdecydowanie jest za duża, stąd też problem krztuszenia się podczas picia mleka nie dawał nam spokoju w przypadku tej butli.
Drugi wybór padł na butelkę antykolkową Tommee Tippee.
Żródło: http://www.babyclub.pl/
 
Jesteśmy fanami tych butelek. W przypadku Zuzi sprawdzały się idealnie, dlatego też zakupiliśmy je również dla Lenusi. Super wykonane, smok jest krótki i rzeczywiście przypomina pierś, dodatkowo butelka jest bardzo wygodna w trzymaniu. System odpowietrzania rzeczywiście działa bezbłędnie. Problem w tym, że i tak pomimo, że dziurka w smoku jest niewielka to Lenusia nadal krztusiła się podczas jedzenia i była non stop zalana mlekiem…
Próbowaliśmy dodatkowo karmić smokami dostępnymi w szpitalach.

Smoki te mają jednak trzy dziurki i mają dosyć charakterystyczny kształt, który nie każde dziecko akceptuje. Nasza Lenka odrzuciła je i wyjątkowo problem krztuszenia się podczas picia był w ich przypadku nasilony.
Naszym ostatnim ratunkiem okazała się antykolkowa butelka Dr Brown’s ze smokiem Preemie dla wcześniaków.

Butelka okazała się rewelacyjna. System odpowietrzający działa bez zarzutów, dzięki niej problem ulewania na jakiś poszedł w zapomnienie. Obawiałam się jednak, że kształt smoka nie przypadnie do gustu Lenie, jednak myliłam się. Lenka przy pierwszym kontakcie ze smokiem pięknie wypiła swoją porcję. Smoczek jest wyjątkowo miękki i delikatny, a dziurka w smoczku wyjątkowo mała, o wolnym przepływie. Idealna dla wcześniaka z osłabionym odruchem ssania. Mleko praktycznie samo nie wylatuje ze smoka, dzięki czemu głodne dziecko musi samo popracować aby je z niego wyssać i dodatkowo nie ma możliwości żeby zakrztusiło się ilością wypływającego mleka. 
Ps. Nie polecamy jednak tej butelki w przypadku zagęszczania mleka preparatami typu Bebilon NUTRICION, gdyż z całą pewnością możecie spodziewać się zablokowania przepływu w smoku. My zagęszczamy co drugie karmienie stąd też w tym przypadku musimy sięgać co jakiś czas po butelkę Tommee Tippee ze smokiem 1, gdyż dziurka jest nieco większa i nie zatyka się pod wpływem zagęstnika.
Z wypróbowanych butelek/smoków to właśnie Dr Brown’s sprawdza się najlepiej i jest zdecydowanie najwygodniejszy w użyciu. Nasze problemy z karmieniem w końcu się skończyły a apetyt coraz bardziej dopisuje naszej Kruszynie 🙂 Szczerze polecamy 🙂

Comments (16)

  • Też używamy Dr. Brown's 🙂 Dodatkowo też Aventa i z obu jestem bardzo zadowolona jednak częściej karmię tą pierwszą. Aventem głównie podaję herbatki.
    Pozdrawiam

  • Też używamy Dr. Brown's 🙂 Dodatkowo też Aventa i z obu jestem bardzo zadowolona jednak częściej karmię tą pierwszą. Aventem głównie podaję herbatki.
    Pozdrawiam

  • My też używałyśmy Dr, Brown's a teraz Lu uwielbia butelki MAM:)
    super, że problem odszedł w zapomnienie :)oby tak dalej
    Pozdrwiamy

    • zuzulenka says:

      My z MAM mieliśmy kilka produktów i przyznam szczerze, że okazały się całkiem fajne i Zuzia je uwielbiała – zwłaszcza ta bogata kolorystyka produktów cieszyła oczy 🙂

    • zuzulenka says:

      My z MAM mieliśmy kilka produktów i przyznam szczerze, że okazały się całkiem fajne i Zuzia je uwielbiała – zwłaszcza ta bogata kolorystyka produktów cieszyła oczy 🙂

  • My też używałyśmy Dr, Brown's a teraz Lu uwielbia butelki MAM:)
    super, że problem odszedł w zapomnienie :)oby tak dalej
    Pozdrwiamy

  • lavinka says:

    Bebiko ha też jest zagęszczane, ma takie grudki, które nie przechodzą przez małe dziurki w smoczkach. To niestety spory problem przy takich maluszkach. Albo zły smoczek, albo mleko się do dobrego nie nadaje 🙁

    • zuzulenka says:

      My właśnie zagęszczamy co drugie karmienie i używamy na przemian butelki Dr Brown's i Tommee Tippee. Obie butelki pasują malutkiej, przekonała się szybko do smoczków. Najważniejsze że jest apetyt i przybiera na wadze 🙂

    • zuzulenka says:

      My właśnie zagęszczamy co drugie karmienie i używamy na przemian butelki Dr Brown's i Tommee Tippee. Obie butelki pasują malutkiej, przekonała się szybko do smoczków. Najważniejsze że jest apetyt i przybiera na wadze 🙂

  • lavinka says:

    Bebiko ha też jest zagęszczane, ma takie grudki, które nie przechodzą przez małe dziurki w smoczkach. To niestety spory problem przy takich maluszkach. Albo zły smoczek, albo mleko się do dobrego nie nadaje 🙁

  • Weronika Z says:

    Też jesteśmy fankami Dr. Brown's :). Wiki urodziła się w 37 tygodniu i również często krztusiła się i dodatkowo bardzo dużo ulewała. Zakup tych butelek w połączeniu z mlekiem AR (dla dzieci z tendencją do ulewania) które polecił nam pediatra rozwiązał problem. Wspaniale że, w waszym wypadku butelki również się sprawdziły. Pozdrawiam

  • Weronika Z says:

    Też jesteśmy fankami Dr. Brown's :). Wiki urodziła się w 37 tygodniu i również często krztusiła się i dodatkowo bardzo dużo ulewała. Zakup tych butelek w połączeniu z mlekiem AR (dla dzieci z tendencją do ulewania) które polecił nam pediatra rozwiązał problem. Wspaniale że, w waszym wypadku butelki również się sprawdziły. Pozdrawiam

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *