LifestyleParenting

Majówka

Miały być góry, rodzinne zwiedzanie, mieliśmy wspólnie z Zuzulenkowym Tatą pokazać naszym dzieciom miejsce, gdzie to wszystko się zaczęło, bo właśnie tam zaczęła się nasza wspólna życiowa droga. Los chciał jednak, że majówkę zaliczyłam z gorączką na pogotowiu, a nasze wyjazdy ograniczyły się do 30 km w obrębie naszego miasta. I wiecie co, wcale nie było tak źle. Majówka, mimo kilku pierwszych temperaturowych dni, minęła całkiem przyjemnie i co najważniejsze czuję się bardzo wypoczęta, choć pewnie znając życie w piątek po pracy będę narzekać na swój ciężki los 😀 Haha 🙂 Tak to bywa w piątki 🙂

Dzieciaczki wolne dni spędziły aktywnie, staraliśmy się zapewniać im jak najwięcej atrakcji. Zaskoczyły mnie totalnie, że pomimo całego dnia spędzonego na dworze ciągle było im mało. Najchętniej przenocowałyby na najbliższym placu zabaw pod gołym niebem z nadzieją, że rano wszystkie okoliczne atrakcje są tylko i wyłącznie dla nich. Nie obyło się bez fochów i dziewczęcych kłótni, nie taki kolor sukienki, rajstopek, nie ten kolor łopatki, itp. Ostatnio jesteśmy właśnie na tym trudnym etapie, ciężko jest czasami wytłumaczyć im, że czegoś nie ma lub zwyczajnie coś totalnie nie pasuje im do reszty ubrania 🙂 Lenka ma na przykład manię ubierania się w spódniczki i sukienki, potrafi zrobić masę krzyku, tylko dlatego, że nie pozwolimy jej wyjść na plac zabaw w jednej z najlepszych sukienek z jej szafy. Ostatniego dnia żłobka, w ostatniej chwili, już w drodze do auta, na schodach, udało nam się wyjaśnić jej, że do żłobka wygodniej będzie pójść w leginsach niż w tiulowej sukience 🙂 W locie ściągaliśmy sukienkę i ekspresowo ukryliśmy ją, tylko po to, żeby nie chciała założyć jej z powrotem 🙂 Ale czuję, że nadejdzie taki dzień kiedy ulegnę, tak dla zwykłego świętego spokoju, bo przecież całe życie nie będę dyktować im w co mają się ubierać, a poza tym te sukienki tiulowe kradną moje „miętkie” serce i coraz więcej miejsca zajmują w naszych szafach 🙂 Taki właśnie jest urok posiadania Córki, a posiadanie ich aż dwóch jest ponad moje siły i portfel 😀

Utrzymując się w majówkowym klimacie i dobrych nastrojach zostawiamy Wam kilka zdjęć z naszego urlopu w mieście. W sumie miasta tam niewiele, ale klimat całkiem fajny 🙂

Buziaki Kochani :* :* :*

Comments (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *