Parenting

Mam 3 latka

Mam 3 latka

3-latek na pokładzie, kto by pomyślał, że w kilka chwil z małego niemowlaka wyrośnie Przedszkolak.

Nie ujrzycie na naszym blogu kolejnej listy prezentów, prawda jest taka, że gusta naszym dzieciom zmieniają się z minuty na minutę, a dobrym tego przykładem jest nasza ostatnia wyprawa po prezent urodzinowy dla Lenki. Obecnie jesteśmy na etapie zabawy lalkami Barbie, jednak wybór tej jednej konkretnej jest strasznie trudnym zadaniem. Wchodząc do sklepu masz przed sobą olbrzymie półki wypełnione po brzegi różnymi rodzajami lalek, lalki księżniczki, lalki super agentki i inne takie. Niektóre ceny powalają na kolana, a Ty wchodząc modlisz się, aby tylko Twoje dziecko nie chwyciło po ten najdroższy model 🙂 Prawda jest taka, że to co drogie przyciąga wzrok, na szczęście z wiekiem łatwiej przetłumaczyć dziecku, że masz ograniczony budżet 🙂 Co prawda zanim doszliśmy do kasy Lena cztery razy zmieniała zdanie i wracała po inną lalkę, ostatecznie w domu stwierdziła, że jednak mogła wybrać inną. Kobieta zmienną jest i zaczynam doświadczać na własnej skórze 🙂 Nie wiem na ile wytrzyma to nasza biedna kieszeń 🙂 Urodziny Lenki trwały cały weekend, w sumie to jeszcze się nie skończyły, bo część gości dotrze do nas jeszcze w tym tygodniu, także prawdziwa impreza nam się szykuje 🙂

Prawdę mówiąc z wiekiem jest nieco łatwiej, kiedy masz w domu dzieci, które nie wymagają ciągłej zmiany pampersa, a zwykły wypad do sklepu po zakupy nie wiąże się z zapakowaniem torby chusteczek, ubrań na zmianę i innych tego typu rzeczy. Chcesz wyjść na spacer? Ok, ubierasz dzieci lub co najlepsze one same się ubierają i po prostu wychodzisz 🙂 Wiadomo, że z czasem pojawia się milion innych „ale”, jednak skoro tyle przeszliśmy i pokonaliśmy tyle różnych przeszkód, to czemu mamy się stresować właśnie tym. Nie zdajesz sobie sprawy ile radości i miłości potrafi dać Ci taki mały Szkrab 🙂 Uwielbiam te ich wieczorne podchody, kiedy udając że przechodzą całkiem przypadkiem obok naszego łóżka robią wielkiego nura pod kołdrę i przytulają do granic możliwości. Kocham te ich fryzjerskie kombinacje, to nic, że po takich zabiegach w moje włosy nie włożysz nawet kawałka szczotki 🙂 A kiedy coś Cię boli doktor – Lenka natychmiast uleczy Cię z każdego bólu. Jej magiczny „kremik” działa na każdy rodzaj skaleczenia i innych tego typu urazów, u nas sprawdza się idealnie 🙂 Jeśli jeszcze nie próbowaliście to serdecznie zapraszamy na nową metodę leczenia 🙂

Mamy ubaw z tymi naszymi pociechami, bez nich byłoby smutno i pusto. Życie tylko we dwoje to zdecydowanie nie nasza bajka, do życia potrzebowaliśmy tych dwóch małych istotek, dopiero teraz wiemy co to jest MIŁOŚĆ <3

Czy Wy też tak czujecie Kochani? 🙂

Comments (2)

  • lavinka says:

    Ja też bywam leczona różnymi maściami, zastrzykiem „nie bój się mamo, nie boli” itp.. W sumie dzięki zabawie w doktora opanowaliśmy obcinanie paznokci. Po prostu stało się elementem badania. Wcześniej młoda się trochę bała i musieliśmy jej obcinać przez sen. Cudem okazał się zestaw małego doktora. Efekt uboczny – czasem rodzina jest zmuszana do zabawy i na zmianę jesteśmy pacjentami. Co robić, jedynaczka się nudzi. 😉

    • zuzulenka says:

      Zestaw małego doktora 🙂 Skąd ja to znam, u nas Lena też pół rodziny wybadała, osłuchała i dała diagnozę 🙂 To chyba jednak nie ma znaczenia czy jedynak czy nie, starsza siostra też się czasem nudzi i trzeba szukać towarzystwa gdzie indziej 🙂

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *