Wpis

Myo Tronic w naszym domu

Myo Tronic w naszym domu
Gdy dzieci śpią Mama może w końcu zabrać się za tworzenie dla Was nowego wpisu. O czym dzisiaj będzie? Sam tytuł już powinien Wam coś mówić. Tak moi Kochani! Niedawno dzięki firmie FOPPAPEDRETTI otrzymaliśmy możliwość przetestowania wózka Myo Tronic. Choć nie jesteśmy pierwszymi osobami, które podjęły się tego zadania, to wcale nie czujemy się gorsi, że ktoś nas uprzedził. Nie ukrywam, że testowanie przyniosło nam niesamowitą frajdę. Wzrok zdziwionych ludzi na widok owego fantastycznego wózka wywoływał uśmiech na naszych twarzach przy każdym spacerze. Cóż nie jest on często spotykanym wózkiem w naszej okolicy.
Gdy wózek pojawił się w naszym domu, zabraliśmy się za rozpakowywanie pudeł. Początkowo zszokowani, jak go złożyć w jedną całość, jak on działa… O Bosz … 😉 szok i przerażenie… Zuzia dodatkowo biegała w koło i podkręcała gorączkowo całą atmosferę. Powoli zabraliśmy się za składanie. Głównym celem stała się gondola, bo w sumie to Lenka korzysta z wózka najczęściej. Trochę to trwało zanim wózek złożyliśmy  🙂 Ba nie ma to jak dwoje mądrych, którzy mądrzyli się jeden przez drugiego kto wie lepiej 🙂 Nadszedł moment przejażdżki po mieszkaniu, telefon do Pani Ani w celu poradzenia się i już wszystko się rozjaśniło 🙂
Nasze pierwsze wrażenie.
Świetna kolorystyka, naprawdę rewelacyjna i do tego ten cały design. Z pewnością przykuje uwagę niejednego przechodnia. Mimo wielu części, naprawdę jest łatwy w składaniu. No i ten napęd elektryczny – rewelacja. Jedyne co mnie przeraziło to waga wózka – nie należy on do najlżejszych niestety. Dla osób mieszkających gdzieś hen daleko na piętrze bez windy napewno wnoszenie go na górę stanowiłoby spory problem. (ułatwieniem był by bieg wsteczny wspomagający „wciąganie”).
Postaram się opis wózka podzielić na kilka części. Wiem, że zapewne powieli się kilka opisów z tymi na innych blogach, ale uwierzcie mi Kochani inaczej nie da się opisać przebiegu testów. Dziś zaczniemy od tej technicznej strony. Bez zapoznania się z nią nie możecie rozpocząć jazdy.
Na początek przedstawiam Wam dane techniczne wózka, aby każdy z Was mógł się z nimi zapoznać.
Ciężar stelaża: 8 kg
Ciężar stelaża z gondolą: 13,5 kg
Długość wewnętrzna gondoli: 79 cm
Szerokość wewnętrzna gondoli: 35 cm
Spacerówka: 13 kg
Fotelik: 3,8 kg
Stelaż z fotelikiem: 11,8 kg
KOŁA
Mamy tutaj dwa typy kół:
Koła przednie – mniejsze, piankowe z blokadą do jazdy na wprost, osadzane na pałąkach, zdejmowane poprzez naciśnięcie guzika.
Koła tylne – większe, pompowane z wbudowanym w stelażu napędem elektrycznym, nakładane na pałąk, po usłyszeniu kliknięcia gotowe do jazdy. Zdejmowane za pomocą naciśnięcia na guzik. No to chyba koła już wiemy jak założyć? 🙂

HAMULEC
Tak jak w innych wózkach hamulec nożny, naciskasz guzik i blokują się oba koła tylne. Wielki plus za metodę odblokowania hamulca. Nie musisz niczego podwadzać (jak w przypadku innych wózków), wystarczy, że naciskasz stopą niebieski guzik i koła się odblokowują. Zawsze denerwuje mnie to w moim wózku, że niszczę sobie czubki obuwia podczas odblokowywania hamulca. Tutaj możemy tego uniknąć 🙂
STELAŻ
Jak dla mnie rewelacyjny design, nietypowy – a ja właśnie takie lubię. Stelaż aluminiowy, który krzyżuje się do góry, by na samym szczycie można było umieścić adapter do gondoli lub też siedzisko spacerowe montowane na zasadzie obracania. Na stelażu umieszczona jest bateria od napędu elektrycznego. Co więcej stelaż składa się banalnie prosto. Na rączce umieszczony jest czarny suwak – unosisz go do góry i stelaż praktycznie sam się składa i do tego sam uruchamia blokadę, przed ewentualnym rozłożeniem. Super sprawa 🙂 Rozłożenie stelaża to również łatwizna. Wystarczy odbezpieczyć blokadę, pociągnąć za rączkę i gotowe. Głośny klik to sygnał, że można montować siedzisko 🙂

UCHWYT
Regulowany, plastikowy, wygodny w trzymaniu. Na trzonie rączki umieszczony jest „suwak”, którym można dokonywać 2-stopniowej regulacji. To właśnie na uchwycie od wewnętrznej strony znajdują się dwa przyciski, dzięki którym uruchamiamy napęd elektryczny. No i oczywiście na uchwycie można powiesić torbę spacerową dołączoną do zestawu.

GONDOLA
Już na pierwszy rzut oka widać, że jest ona duża i przestronna. Przeznaczona dla grupy wiekowej od narodzin do 10kg, czyli można nią spokojnie pojeździć przez długi czas. Sposób montowania nieco inny niż w wózkach jakie do tej pory posiadałam. Mianowicie gondolę osadzamy na specjalnym uchwycie dołączonym do zestawu.  Po usłyszeniu kliknięcia, mamy pewność, że zaczepy są dobrze osadzone. Następnie w celu ustabilizowania gondoli, należy zamocować ją do zaczepu na rączce. I tak jak poprzednio po usłyszeniu kliknięcia, możemy śmiało ruszać na spacer. Posiada 3-stopniową regulację oparcia (umieszczona na spodzie gondoli) i ma całkiem wygodny i mięciutki materacyk. Do tego gondola posiada świetną opcję dla dzieci uwielbiających kołysanie 🙂 Mianowicie posiada specjalne wysuwane uchwyty, przeznaczone do bujania na boki. Budka jest niesamowicie głęboka, idealnie chroni przed słońcem i wiatrem. Dodatkowo można ją powiększyć poprzez rozsunięcie suwaka umieszczonego na niej. Wtedy uzyskujemy jeszcze głębszą budkę z przewiewną siateczką, przez którą możemy obserwować dziecko.


SIEDZISKO SPACEROWE
My akurat nie korzystaliśmy z niego, więc nie mogę zbyt wiele Wam powiedzieć. Przeznaczone jest dla dzieci do 15kg. Nasza Zuzia jest dokładnie na tej granicy i niestety gdy umieściliśmy ją w siedzisku widać było, że nie czuje się w nim komfortowo, głowa wystawała hen daleko, nogi też gdzieś tam obijały się o stelaż. Szkoda, że siedzisko nie jest nieco większe. Duży minus za to, bo nie udało nam się nim pojeździć 🙂 Wózek w wersji spacerowej jest nieco niższy niż inne spacerówki, jakich do tej pory udało mi się używać, dlatego było to dużym zaskoczeniem dla nas, gdy rozpakowywaliśmy pudła. No cóż nasze starsze dziecko pogardziło wózkiem i nie chciało w nim jeździć. Całe szczęście, że młodsze ma mało do powiedzenia 🙂
Siedzisko spacerowe posiada również 3 stopniową regulację oparcia – duży plus za możliwość wożenia dziecka w spacerówce całkowicie na płasko. Regulację ustawiamy poprzez wciśnięcie przycisku na oparciu siedziska. Siedzisko można ustawić przodem do kierunku jazdy lub bezpośrednio skierowanym do mamy, wystarczy pociągnąć dwa uchwyty pod siedziskiem i obrócić siedzisko w tę stronę w którą chcemy. Wypięcie siedziska za pomocą przesuwanego suwaka nad podnóżkiem.

TORBA SPACEROWA
Rewelacja. Nic więcej pisać nie trzeba – duża, pojemna, wygodna. Najlepsza jaką do tej pory posiadałam.

NAPĘD ELEKTRYCZNY

 Jak już wcześniej pisaliśmy jest on umieszczony na stelażu. Jest to niewielka bateria, którą można ładować przy użyciu dołączonej do zestawu ładowarki, którą podłączamy do gniazdka znajdującego się w naszym mieszkaniu. Duży plus na jaki zwrócił uwagę Pan Tata, to taki że końcówka kabla zasilającego jest standardowa i w razie gdyby uległ on uszkodzeniu, możemy z łatwością nabyć go w sklepie. Baterię wkładamy i wyjmujemy za pomocą dwóch szarych przycisków, czyli nic trudnego. O stanie baterii informują nas diody umieszczone na uchwycie: zielona- pełna, czerwona – czas ją naładować 🙂
Jak przedstawia się to w czasie jazdy?
Aby uruchomić napęd należy ustawić na uchwycie jeden z czterech poziomów szybkości a następnie jednocześnie nacisnąć dwa przyciski, o których już wcześniej wspominaliśmy. Pan Tata stwierdził również, że sporym ułatwieniem było by zastosowanie przycisków o kilkunasto stopniowej sile nacisku, jest to o tyle ciekawe rozwiązanie, że wystarczy lekko docisnąć palcami aby przyspieszył lub odjąć nieco ucisku aby zwolnił. Pamiętajcie! Napęd działa tylko wtedy kiedy wciskacie przyciski, po puszczeniu ich napęd się wyłącza.

Jaki jest cel napędu?

Wciąganie wózka pod górkę, czasem przysparza nam wielu problemów. Odciski na dłoniach, zadyszka. Ale z wózkiem Myo Tronic da się tego wszystkiego uniknąć 🙂 Wózek sam jedzie do przodu, a naszym celem jest tylko wciskanie guziczków 🙂 Jakie to łatwe i proste 🙂
Jest jedna rzecz jakiej nam brakowało podczas jazdy wózkiem Myo Tronic, mianowicie jeśli mamy już ten elektryczny napęd, to przydałby się bieg wsteczny. Pan Tata po jednym ze spacerów stwierdził, że musimy o tym wspomnieć, bo to rzecz ważna i na pewno ułatwiłaby życie.

To chyba wszystko, jeśli chodzi o techniczną stronę wózka. Staraliśmy się najdokładniej opisać Wam jego działanie. Mam nadzieję, że się nie nudziliście?!

Czekajcie na kolejny wpis – bo to jeszcze nie wszystko 🙂

Comments (21)

  • Gratuluję testu 🙂 szkoda że ci nie dali podwójny wózek 🙂

    • zuzulenka says:

      Wypróbowałabym podwójny, ale nie wiem czy zdałby egzamin. Zuzia niecierpliwiłaby się strasznie, że nie może mieć Lenki w zasięgu ręki, a Lenka do spacerówki jest jeszcze za malutka.

  • Elenka says:

    Jaki kosmos. Ale za to, że wygląda "inaczej" to ode mnie ma wielki plus 🙂

  • wow, ale cudak:) Nie widziałam jeszcze czegoś takiego i fajnie się prezentuje, ja natomiast chyba bym się nie mogła przestawić na tego typu rączkę do prowadzenia. Miłego testowania:) Z chęcią poczytam dalsze wrażenia:)

    • zuzulenka says:

      Ja też przyzwyczajona jestem do innego typu rączki, ale wbrew pozorom prowadzi się go nawet lepiej i wygodniej niż moje dotychczasowe wózki.

  • MamaRysia says:

    No zupełnie mi się nie podoba. Ani design ani kolorystyka. Ale zawsze to coś nowego, innego. Ciekawe jak się sprawdzi na spacerze.

  • Aż z zazdrością czytam tego posta. Wózek super, na pewno będziecie zadowoleni.

    • zuzulenka says:

      Wózeczek super, jednak mieliśmy go tylko na czas testów. Już wkrótce trafi do innej Mamy, która będzie mogła go testować 🙂

  • Karolinaa says:

    Ciekawy wózek, ale mało kogo stać na to by dać za niego 8000zł
    Fajnie, że macie możliwość jego testowania

    • zuzulenka says:

      No niestety koszt wózka przerasta możliwości finansowe przeciętnego człowieka :/ Dlatego też staraliśmy się rzetelnie podejść do testowania. Taka cena zobowiązuje do tego aby każdy klient był zadowolony 🙂 Nam ogólnie przypadł do gustu, chociaż ulepszylibyśmy kilka drobiazgów.

  • Kamciaaa says:

    Zdecydowanie czekam na więcej!

    🙂

  • trochę zazdraszczam testowania. też byśmy popróbowali z chęcią

  • Anonimowy says:

    istnieje możliwość kupienia wózka bez napedu cena ok.3.800

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *