ParentingPodróże

Nadmorskie klimaty

Długo wyczekiwane rodzinne wakacje za nami 🙂

Czekaliśmy na nie zbyt długo, stawiając zawsze inne obowiązki na pierwszym miejscu. Kilka dni oddechu przyniosło wiele pozytywnych emocji. Potrzebowaliśmy tego jak nikt inny…

Zaledwie kilka dni nad morzem, szum fal, piasek wysypujący się z każdej możliwej części garderoby i to niesamowite świeże powietrze, to wszystko zrelaksowało nas na całego. Ja wiem, że wakacje z dziećmi nie zawsze bywają kolorowe, nasze Dziewczyny, jak przystało na prawdziwe księżniczki miały swoje fochy, w szczególności gdy w pobliżu znajdowało się „wesołe miasteczko” miały nieodpartą ochotę wydać niemalże cały wakacyjny budżet na korzystanie z tamtejszych atrakcji turystycznych (czyt. zjeżdżalni, karuzel i koników)… Dwie małe kobietki, dwa różne charaktery i dokładnie podwójna dawka fochów 🙂 To się zwyczajnie musiało przydarzyć 😀 Mimo wszystko byliśmy twardzi i tak łatwo się nie daliśmy tym dwóm małym Rozrabiakom 😀 Doszliśmy do porozumienia i jakimś cudem udało się ocalić kilka złotych na drogę powrotną 😀

Dlaczego akurat morze?

Jesteście z nami tak długo, więc na pewno znacie naszą historię, dotyczącą alergii Zuzi. Okres wakacyjny jest dla nas bardzo trudny, to właśnie latem alergeny, które uczulają Zuzię mają bardzo wysokie stężenie, dlatego od niemalże początku czerwca walczymy z kaszlem, kichaniem i katarem. Klimat nadmorski był dla nas niesamowitym ratunkiem i muszę przyznać, że będąc tam zapomnieliśmy o jakichkolwiek problemach zdrowotnych Zuzi… To niesamowite, że nagle wszystkie problemy zniknęły jak za dotknięciem magicznej różdżki!? Dlatego zapewne domyślacie się co było po powrocie do domu…? Kaszel i katar wróciły, a my walczymy ponownie. To uświadomiło nam, że takie wyjazdy nad morze będziemy kontynuować znacznie częściej. Za każdym razem zamierzamy jednak zmieniać docelowy punkt, dzięki czemu zwiedzimy trochę więcej miejsc na mapie Polski 🙂

Odwiedziliśmy już Gdynię i Gdańsk i to kilka razy, w tym roku postawiliśmy na rodzinne wakacje we Władysławowie. Popularne miejsce dla rodzin z dziećmi, o czym świadczył tłok w drodze na plażę 🙂 My jednak nie usiedzieliśmy w miejscu i postanowiliśmy co nieco ruszyć swoje cztery litery z miejsca, w trakcie pobytu zahaczyliśmy o Juratę i Hel, które zdecydowanie bardziej wpisały się w nasz gust 🙂 Niemniej jednak wakacje nad morzem, nie ważne gdzie, zawsze będą udane, nie przyjeżdżamy tu przecież dla tych wszystkich ludzi, ale dla siebie nawzajem, przyjeżdżamy tu dla tych pięknych i rodzinnych chwil, bo tylko one liczą się w życiu najbardziej <3

A Wy jak spędzacie tegoroczne wakacje? Jesteście przed czy po wakacyjnych wojażach? 🙂

Comments (12)

  • ada says:

    moje marzenie;/ a mieszkam w gorach

  • Aneta says:

    Ciężko czyta się o morzu siedząc w biurze w 25C ;<

  • ada says:

    eh to smo biurooo:) i do tego gory…) masakra

    • zuzulenka says:

      Ale na szczęście coraz bliżej do weekendu 🙂 Zawsze można zrobić mały weekendowy wypad nad morze 🙂

  • adaaaaaa says:

    Polskie morze najlepsze xd

  • Marysia says:

    Ja również w górach 😀

    • zuzulenka says:

      Wakacje jeszcze się nie skończyły, więc może jest jeszcze szansa na mały weekendowy wypad nad morze 🙂

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *