Wpis

Nasza Dwulatka

Nasza Dwulatka
Dziś jest dla nas ważny dzień!!!

To właśnie dwa lata temu pojawiła się na świecie ONA. 
O godzinie 1 w nocy dostałam pierwszych skurczy, to właśnie wtedy zaczęły odchodzić mi wody. Skurcze były na tyle lekkie, że mogłam śmiało pospać do godziny 5.30, oczywiście z pobudkami przy każdym kolejnym, coraz to mocniejszym skurczu. Pamiętam wszystko, jakby to było dziś. Leżałam już tydzień w szpitalu. Godzina 6.00 – poranny pomiar ciśnienia, a ja co 10 minut przykucałam przy każdym skurczu, bo przecież kazali czekać aż będą co 4-5min. Pielęgniarka, gdy mnie ujrzała, od razu zaprowadziła mnie do gabinetu, skąd zostałam natychmiastowo skierowana na salę porodową. „Idziemy rodzić” – usłyszałam. Szybki telefon do Pana Taty: „Sebuś, tylko się nie denerwuj! Odchodzą mi wody i mam skurcze i zabierają mnie na salę porodową. Także zadzwoń do pracy i powiedz, że dzisiaj raczej się spóźnisz.” Pan Tata lekko zdezorientowany moim spokojem, nie uwierzył że to już. Przecież jego żona jest straszną panikarą 🙂 Dopiero gdy utwierdził się, że to nie sen, natychmiast postanowił zerwać się z łóżka i przyjechać. Gdy pojawił się na sali porodowej byłam podpięta pod ktg. Skurcze coraz mocniejsze, a ktg nic nie wykazywało. Jednak natury nie dało się oszukać, poród był już bliski. Dalej opisywać nie trzeba. Łatwo nie było, konieczna była pomoc lekarza. Urodziłam własnymi siłami o godzinie 9.05. Tata dumnie przeciął pępowinę, co prawda z małym stresem bo próbował przeciąć nie w tym miejscu, ale na szczęście szybko odwiedziono go od tego pomysłu.
Dostałam ją na ręce. Tuliłam, od razu się uspokoiła. Nie była wcale taka malutka. Nie mogłam uwierzyć, że to moje dziecko, że zostałam MAMĄ Pierwsze słowa jakie powiedziałam: „Halo Kochanie, tu Twoja Mamusia. Jesteś piękna!”.
Gdy teraz na nią patrzę, widzę ją tamtego dnia. Uwierzcie mi, nadal nie dochodzi do mnie, że minęły już dwa lata. Mam cudowną córkę, mądrą, starszą siostrę. Miewa swoje humorki, czasem potrafi pokazać złości, ale to przecież tylko dziecko. Sama w jej wieku nie byłam lepsza. Ma w sobie tyle energii, tyle radości. Jest cudowna!!!
Kochanie chciałabym w dniu Twoich 2 urodzin życzyć Ci wszystkiego najwspanialszego. Uśmiechaj się jak najczęściej, bądź szczęśliwa i pamiętaj, że kochamy Cię bardzo mocno :*

Comments (13)

  • oj pamietam te chwile i kawe o której to w nocy?? i potem telefon jestem TATĄ i zdjecie ahh niech nam rośnie duża i zdrowa a przedewszystkim szczęśliwa jak dotychczas :** spełnienia marzeń Ślicznotko :*

  • Agnieszka St says:

    Czas leci, nieubłaganie.. Sto lat dla Zuzi!:*

  • Mama Bartuli says:

    Wszystkiego najlepszego dla Zuzi :*

  • kasia_fd says:

    najlepsze życzenia. uśmiechu od ucha do ucha, zdrowia i spełnienia marzeń!

  • Mamiczka says:

    Wszystkiego najlepszego! 🙂

  • lavinka says:

    Wszystkiego najlepszego dla Zuzi! Pamiętam ją jeszcze taką malutką, a teraz prawie dorosła pannica 🙂

    • zuzulenka says:

      Hihi 🙂 Masz rację 🙂 Byłaś jedną z pierwszych osób, które są tutaj z nami od początku 🙂 Dziękuję Ci bardzo :*

  • Kamciaaa says:

    Kochana , spóźnione, ale szczere życzenia urodzinowe dla Zuziuli ;* wszystkiego dobrego, zdrówka, zdrówka i samych radości w życiu :*

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *