Wpis

Nasze zasypianie

Nasze zasypianie
„A kto powiedział, że chce mi się spać?!”
Takie słowa chodzą mi po głowie, gdy patrzę na Zuzię około godziny 20.00 🙂
Z pokoju nadal rozlega się głośne nawoływanie: „Mama, Mama!!!”, no tak o spaniu nie ma mowy.
Mama już dawno córę wykąpała, mleko dawno przygotowane i wypite, a ona ani myśli o spaniu 🙂 W ciągu dnia też mamy nie lada problem z drzemkami. Naszym genialny usypiaczem jest „Klub przyjaciół Myszki Miki”, który wałkujemy przed każdą drzemką. No może nie każdą, ale przed wieloma 🙂 Już nie wspomnę o tym, że można oszaleć oglądając po raz setny ten sam odcinek 🙂 Czasem jest bunt podczas wkładania do łóżeczka, a czasem przekręca się na bok i po prostu zasypia. Cóż, kobieta zmienną jest…

Ostatnie upały i coraz dłuższe dni sprawiły, że do tej pory nasza godzina na usypianie przesunęła się o dwie do przodu 🙂 Czyli z 19-20 na 22 🙂 Pobudki nadal są dosyć wczesne, więc ewidentnie Zuzia nie zamierza tracić czasu na sen 🙂
Próby usypiania w łóżeczku po zdjęciu jednego boku spełzły na niczym, mały wiercioch po prostu zsuwał się w nocy z łóżeczka na poduszki 🙂 Trzeba było wstawać w nocy i zanosić łobuziaka z powrotem do łóżka. Więc Zuzi łóżeczko ponownie zostało złożone i zdecydowanie stwierdzam, że ta opcja bardziej nam się sprawdza 🙂 No ale nie na długo, bo za niecałe 3 miesiące Zuzia musi przekazać łóżeczko swojej siostrzyczce 🙂
Tym sposobem dzisiejszy wieczór spędzamy z Zuzią przed tv, oglądając Mikiego i przyjaciół, co prawda Zuzia przestawia obecnie meble a Mama kombinuje jakby tu wyłączyć doprowadzającą ją do szału bajkę, ale chyba się nie uda 🙂 Więc zmuszona jestem pokochać na nowo Disneya 🙂
Kolorowych snów Wam życzę 🙂


Dziękujemy Be Happy za upominek w postaci koszulki 🙂 Jak widać pasuje idealnie 🙂
:*

Comments (7)

  • Madleine says:

    U nas też zawsze kłopot z zasnięciem – co prawda Marcinek chodzi wczesnie spac bo 19-20,ale od kilku dni jest nauka samodzielnego zasypiania – mam nadzieje,ze w koncu sie uda :)pozdrawiamy!

    • zuzulenka says:

      Samodzielne zasypianie- przerabialiśmy to 🙂 Pamiętam ile musiałam się nanosić Zuzi zanim zasnęła, a Tatuś wystarczyło że włoży ją do łóżeczka i powie "Zuzia idziemy lulu" i ta zasypiała w 5s. Oj jaka ja byłam wtedy zła na niego 🙂 Teraz w sumie też szybciej usypia ją Tata niż Mama 🙂 Trzymam za Was mocno kciuki 🙂 Oby Marcinek też zasypiał w 5 sekund 🙂

  • Anusia Sta says:

    Śliczna ta bluzeczka, u nas ostatnio też mały nie chodzi wcześniej spać… :/

  • kaprysek says:

    Życzę cierpliwości, w końcu się unormuje:))

  • Bebe says:

    U nas też co wieczór ta sama zabawa się zaczyna 😉

  • Magda says:

    Jeśli za 3 miesiące Zuzia nadal nie będzie gotowa do oddania łóżka, to polecam kupno kołyski na kółkach dla młodszego brzdąca. Koszt nie jest kosmiczny (w Akpolu ok. 190 zł), można to cudo postawić przy łóżku w sypialni i nie latać po nocach do płaczącego i wygłodniałego malucha. I odraczamy na ok. 5 miesięcy przekazanie łóżeczka 🙂 U nas to rozwiązanie się sprawdziło.

  • Heh to widzę, że nie tylko u nas tak jest.
    Poczytaj: http://mama.female.pl/artykul/16309-nocna-potwora
    Pozdrawiam 🙂

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *