Wpis

Nowy etap

Nowy etap
Lada chwila dziewczynki idą do żłobka, a już dziś mamy pierwsze spotkanie organizacyjne. Chyba powoli zaczynam czuć adrenalinę 🙂 Z doświadczenia wiem, że łatwiej jest kiedy zmiany w naszym życiu przychodzą stopniowo. Najpierw jedno dziecko idzie do żłobka, a potem drugie. U nas niestety wszystko następuje na raz. Kiedy 2 lata temu Zuzia rozpoczęła przygodę ze żłobkiem (chwilową, ale jednak) nie czułam takiego stresu, było mi znacznie łatwiej. Teraz kiedy obie moje Perełki zaczynają nowy etap w życiu, czuję jakbym coś traciła… Z jednej strony wiem, że nic im się nie stanie, że oddaję je w dobre ręce, ale jednak ten rok bycia razem przywiązał nas do siebie baaardzo mocno. Lena od narodzin miała mnie na wyłączność, Zuzia bardzo tęskniła kiedy leżałyśmy w szpitalu, powrót do domu był dla nas zbawieniem, a reakcja Zuzi na mój widok nie do opisania. Od tego momentu stałyśmy się nierozłączne. Jesteśmy niemalże zawsze i wszędzie razem. I stwierdzam, że chyba bardziej ja przywiązałam się do nich niż one do mnie 🙂 Ciężkie będą dla mnie te rozstania, myślami będę ciągle z nimi, zastanawiała się czy Lena zjadła kaszkę, czy Zuzia nie marudzi lub też nie potrzebuje mojego śpiewania, żeby zasnąć… Ehhh…. Nie wiem sama, czasami zastanawiam się, że popełniłam błąd zostając z nimi na tak długo, ale jak nie ja to kto…? Problemy zdrowotne Leny wniosły w nasze życie sporo zamieszania i wcześniejszy powrót do pracy nie był możliwy. Utonęłam w pieluchach i kupkach, polubiłam rozciągnięty dres i jedynym tematem do rozmów stały się nasze dzieci… Choć staram się nie zapominać, że jestem kobietą, to jednak bycie Mamą wywróciło moje życie do góry nogami i czasu dla siebie mam coraz mniej… Żłobek jest dla mnie szansą na powrót do pracy, na to aby na nowo zacząć robić coś dla siebie, no i nie ukrywajmy siedzeniem w domu nie opłacę rachunków… Nowy etap w życiu Dziewczynek jest też nowym etapem w życiu Mamy. Miło będzie wyjść do ludzi i zacząć się realizować, wiedząc przy tym że moje dzieci są bezpieczne i że pobyt w żłobku jest dla nich bardzo wzbogacającym doświadczeniem. Uwolnię się w końcu od tego rozciągniętego dresu, poczuję się na nowo kobietą, przecież też ma prawo być sexy i będę zawsze i wszędzie o tym pamiętać. W końcu miło jest usłyszeć komplement od płci przeciwnej. I choć ciało już nigdy nie wróci do formy sprzed ciąży to cudownie czuć się choć przez chwilę atrakcyjną 🙂 A więc cała nasza rodzina zaczyna nowy etap: Dziewczynki, Mama a nawet Tata, który działa na pełnych obrotach ze swoim nowym przedsięwzięciem 🙂
Trzymajcie za nas kciuki 🙂

Comments (8)

  • Kamciaaa says:

    Trzymam mocno , bo zasługujecie na szczęście 🙂

    • zuzulenka says:

      Dziękujemy :* Kciuki przydały się w żłobku 🙂 Ale miejmy nadzieję, że pomogą też w tych innych nowych etapach życia 🙂

  • lavinka says:

    Trzymam! Na pewno czeka Was wiele trudnych rozstań, ale wiem że podjęłaś decyzję zgodnie z własnym sumieniem i potrzebami, a to jest najważniejsze. 🙂

    • zuzulenka says:

      Decyzja była tylko jedna, niestety opiekunka kosztuje zbyt wiele, a powrót do pracy jest konieczny ze względów finansowych oczywiście. Także chcąc nie chcąc nie miałam wyjścia. Po pierwszym dniu w żłobku utwierdzam się, że postąpiłam dobrze i oby tak dalej 🙂

  • Pewnie, że będę trzymać kciuki! I zobaczysz, że będzie dobrze. Ty odżyjesz, a dziewczynki będą w dobrych rękach.

  • Mała Mama says:

    Będzie dobrze 🙂

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *