Wpis

Nowy początek

Nowy początek

Marzec to dla nas miesiąc wyjątkowy!

To 3 lata temu, dzień po 29-tych urodzinach Zuzulenkowego Taty, nasza starsza Córeczka postanowiła pojawić się na świecie, a żeby tego było mało swoje urodziny obchodzi dokładnie w Dzień Kobiet 🙂 Nie mogłam dostać lepszego prezentu z okazji tego święta i chyba też nie mogłam dać lepszego prezentu Zuzulenkowemu Tacie z okazji urodzin 🙂
Do urodzin zostało tylko kilka dni, a ja ciągle nie mogę uwierzyć, że mamy w domu prawie 3-latkę!!! Nie wiem gdzie jest ta moja mała dziecinka, która dopiero co odrosła od ziemi. Gdzie jest ta Kruszynka, której taniec w dresach i kapturze podbił serca wszystkich (TUTAJ). Patrzę na nią i widzę w niej kogoś całkiem innego, jest taka dorosła, taka mądra i dojrzała jak na swój wiek. Wszystko robi sama, jej samodzielność mnie zadziwia, a jednocześnie niepokoi, bo przecież ja tak bardzo chciałabym uczestniczyć w jej życiu, tak bardzo chciałabym być jej potrzebna.
Wczoraj miałyśmy zakupowy dzień, kiedy tak spacerowałyśmy po sklepie w poszukiwaniu ubranek dla Lenki, Zuzia pokazała mi jak bardzo zmieniły się jej upodobania. Już nie sięga w pierwszej kolejności po jajko niespodziankę, ale jej uwagę zaczęły przyciągać różnego rodzaju świecidełka, bransoletki, opaski, korony i inne. Stojak ze spinkami i opaskami był tylko jej, od razu zaczęła przebierać i wybierać. Długo musiałam jej tłumaczyć, że ma sobie wybrać jedną rzecz, bo inaczej Mama zbankrutuje 🙂 Oczywiście w drodze do kasy nie mogła się oprzeć i oprócz upragnionych bransoletek z Minnie musiałyśmy zakupić brokatowe jajka do ozdobienia koszyczka wielkanocnego 🙂 Trochę wcześnie na taki zakup, ale co tam skoro tak pięknie błyszczały w tym oświetleniu 🙂
Kiedy tak spacerkiem wracałyśmy do domu czułam, że gdzieś uciekły mi te 3 lata naszego życia, że nie wykorzystałyśmy ich tak jakbym tego chciała. Marzyły mi się podróże, nie tylko te dalekie, ale też te mniejsze w obrębie naszego kraju. Chciałam pokazać Dziewczynkom miejsca dotąd im nieznane, zwłaszcza teraz kiedy zaczynają już więcej rozumieć, kiedy potrafią fascynować się widokami. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zrealizować te marzenia, że nic nie pokrzyżuje tych planów. Kiedyś tak bardzo uwielbialiśmy wyjazdy w góry, chciałabym aby Dziewczynki miały szansę zobaczyć je na żywo, a nie tylko na zdjęciach. Czasu mamy jeszcze tak wiele, nie warto marnować go na drobnostki, na złości i inne mało ważne sprawy, trzeba go doceniać i cieszyć się każdym dniem!!!

Comments (4)

  • Kamciaaa says:

    Kochana jak w góry, to zapraszam do Karpacza 🙂 chętnie Wam z Martynką w pieszych górskich wędrówkach potowarzyszymy i no w końcu byłaby okazja żeby się poznać na żywo ! Pomyśl o tym koniecznie 🙂 buziaki

    • zuzulenka says:

      Kochana z ogromną chęcią <3 Gdyby tylko to wszystko było takie proste i tak łatwe do zrobienia, a tu ciągle jakieś wydatki i nasze marzenia o podróżach odchodzą w siną dal… :/

  • Piękna księżniczka. A gdy już będziesz wybierała się do Karpacza i Kamciaaa3 to daj znać i ja też dojadę z dzieciakami 🙂 I będzie już trzy osobowe spotkanie blogerek 🙂

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *