Wpis

O cudzie

O cudzie

Kto by pomyślał, że minęło już tyle czasu???

Moja mała Kruszynka, nasz najwspanialszy Cud, lada chwila skończy 2 lata…
2 lata?!
Jak to?!
Gdzie ja byłam przez ten czas?!
Doskonale pamiętam dzień, w którym dowiedziałam się o ciąży. Pierwsza wizyta na usg, kolejna i kolejna, widok malutkich rączek i naszych cudownych dużych stópek (tak, to była jedna z niewielu rzeczy, która rzucała się na ekranie monitora) – to cudowny moment <3 To naprawdę niesamowite, że mamy możliwość oglądania naszych małych lokatorów na ekranie monitora. To niezwykle ważne badanie nie tylko pozwala nam na podglądanie dziecka, ale w niektórych przypadkach daje szansę na ocalenie dzieciom życia, bo przecież gdyby nie badanie USG to wielu rodziców nie wiedziałoby o chorobach rozwijających się jeszcze w okresie rozwoju płodu. W prawidłowo rozwijającej się ciąży badanie to przeprowadza się 3-4 razy, w różnych okresach przebiegu ciąży. Pierwsze na przełomie 7 i 8 tygodnia ciąży, drugie między 11 a 14 tygodniem ciąży, wtedy też wykonuje się badanie przezierności karku (związane z niektórymi wadami wrodzonymi, takimi jak zespół Downa), trzecie badanie wykonuje się między 18 a 22 tygodniem ciąży, a ostatnie badanie mniej więcej w 36 tygodniu ciąży, wtedy też ocenia się ilość płynu owodniowego, stan łożyska i wielkość płodu. My dzięki badaniu USG ustrzegliśmy się złego, do 12 tygodnia czekaliśmy jak na szpilkach, nie mając pewności, że donoszę ciąże, codziennie łykałam stertę leków, które miały pomóc mi ją utrzymać… Ze względu na zagrożenie przedwczesnym porodem, dosyć często zaglądaliśmy do gabinetu lekarskiego. Badanie USG jest nieinwazyjnym badaniem, także wiedzieliśmy, że nie zrobi krzywdy naszemu dziecku, a jedynie da nam pewność, że wszystko jest w porządku lub też ostrzeże przed zagrożeniem. Były chwile grozy, ale ostatecznie nam się udało!!! Chciałabym, aby innym również!!! Dlatego Kochane Mamy pamiętajcie o wizytach kontrolnych, pamiętajcie, że pod swoim sercem nosicie małe cuda i dbajcie o nie!!! 
Dziś Lenka patrzy na nas swoimi wielkimi oczkami, rozrabia za dwoje, a nawet za troje, jednym słowem łobuzuje na całego, ale co zrobić, w końcu to jeszcze dziecko i ma do tego prawo. Jestem taka szczęśliwa, że dostaliśmy tak ogromną szansę od losu, dzięki temu wiele zrozumiałam, sporo się nauczyłam, nie było łatwo, to są chyba najtrudniejsze momenty w życiu każdego rodzica, ale wszystko da się przeżyć, trzeba jedynie wierzyć, że będzie dobrze i nie poddawać się … Dziś znów zaczynam planować imprezkę, może nie będzie to jakaś huczna zabawa, ale dla mnie to nie istotne ile będzie gości i jakie prezenty dostanie moje dziecko, ważne abyśmy spędzili ten dzień razem na zabawie, z uśmiechem na ustach, a w tle będzie słychać radosne piski dzieci i śmiech na każdym kroku <3

Sierpień to cudowny miesiąc na urodziny, żałuję, że nie mamy domu z ogrodem, bo to właśnie ogród stałby się miejscem imprezy 🙂 Ale kto wie, może kolejne albo jeszcze kolejne urodziny uda nam się spędzić we własnym ogrodzie? 🙂 Trzeba wierzyć w marzenia, które są na wyciągnięcie ręki 🙂

Comments (5)

  • Marta K says:

    Podobne chwile grozy i stresu przeszłam na początku ciąży. Nie było lekko, ale właśnie teraz patrząc na moją Hanię, wiem, że warto było przecierpieć wszystko, każda łza i wyrzeczenie było warte tego, że Ona tu może z Nam być!
    Życzę Lence wspaniałych i niezapomnianych urodzin wśród kochających ludzi!!!

  • Ogród będzie 🙂 coming soon …. :*

  • lavinka says:

    Jak ten czas leci, pamiętam jeszcze czas gdy byłaś w ciąży… Trzymam kciuki za własny ogród 🙂

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *