Wpis

O odporności słów kilka

O odporności słów kilka
Zbliżające się święta nastrajają nas pozytywnie, choć na chwilę pozwalają zapomnieć o problemach. Dziewczynki nadal walczą z katarem i kaszlem, więc Lenusiowe szczepienie znów przesuwa się w czasie. Nie wiem jak długo to potrwa, ale na razie z pewnością nie zanosi się na poprawę… Staramy się jednak w miarę normalnie funkcjonować, wychodzimy na spacery, jedynie ograniczamy kontakty z dużymi skupiskami ludzi, zwłaszcza dzieci (mam na myśli żłobek). 
Tak właściwie zawsze zastanawiałam się jak to jest z tymi przeziębieniami. Kiedy urodziłam pierwsze dziecko okropnie się martwiłam, każdy katar i kaszel przyprawiał mnie o dreszcze, myślałam, że kiedy urodzę drugie dziecko, będzie nieco inaczej. Niestety tak nie jest. Świadomość tego, że gdy jedno dziecko zachoruje, to drugie zachoruje w następnej kolejności stanowi jeszcze większy problem. Dwoje chorych dzieci to naprawdę ciężki orzech do zgryzienia.

Co z tymi przeziębieniami?
Ciągłe przeziębienia są o tyle niebezpieczne, że stanowią znaczne obciążenie dla jeszcze niedojrzałego układu odpornościowego dziecka. Zdarza się, że konsekwencją spadku odporności są infekcje nawracające, tzw. syndrom dziecka wiecznie chorego, który prowadzi do poważnych zaburzeń i problemów zdrowotnych. O tym etapie możemy coś więcej powiedzieć. Chyba większość rodziców, których dzieci uczęszczają do żłobków lub przedszkoli, zmaga się z tym problemem. W przeciągu 3 miesięcy Lena miała kilka razy zapalenie oskrzeli… Dlatego też odkąd nasze pociechy zaczęły przygodę ze żłobkiem, staramy się z całych sił dbać o wzmocnienie odporności.

Co ma wpływ na odporność dziecka?
Odporność kształtuje wiele czynników. Większą odpornością wykazują się dzieci karmione piersią, dodatkowo na wzrost odporności mają wpływ takie czynniki jak: codzienne spacery, aktywność fizyczna i odpowiednie odżywianie (zdrowe).
O karmieniu piersią nie zamierzam dyskutować, bo zwyczajnie nie czuję się w tym temacie najlepszym przykładem. O aktywności fizycznej również nie ma co wspominać, bo każdy z nas wie jak ważną rolę odgrywa w naszym życiu. Skupimy się na tematyce odżywiania, a właściwie na składnikach odżywczych, które mają szczególne znaczenie w kwestii budowania odporności naszych pociech.
Kwas DHA – z grupy kwasów omega-3 zaliczany do NNKT. Jego źródłem są algi morskie i ryby, które odżywiają się algami. 
Witamina D –  jej źródłem są niektóre ryby, m.in. łosoś, dorsz i tuńczyk oraz
sery i żółtka jaj
. Witamina D korzystnie wpływa na zdrowie, zapewniając prawidłowy wzrost i rozwój układu kostnego. 
Naturalny miód –  zawiera substancje, które wpływają na wzmocnienie organizmu, ma właściwości antybakteryjne.
Witamina C – wspiera
prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego, wzmacnia naczynia krwionośne i wspomaga wchłanianie wielu ważnych
pierwiastków, m.in. żelaza. Jej źródłem są owoce dzikiej róży, natka pietruszki, czarne porzeczki i czerwona
papryka
W budowaniu odporności naszych dzieci ważne jest to, aby dostarczać im niezbędnych składników. Wiem sama po swoich pociechach, jak trudno jest przemycić im niektóre witaminy zawarte w warzywach. Zuzia to mądra i uparta dziewczynka i nie jest ją łatwo oszukać, kiedy czegoś nie lubi – po prostu tego nie zje. Próby przemycenia czy podawania jej warzyw lub niektórych owoców kończą się fiaskiem. Patrząc na to w jaki sposób radzą sobie z przeziębieniami postanowiłam wypróbować produkt, który polecało mi wiele mam, a także kilku pediatrów. Większość go zachwalała, ale zdarzały się też takie osoby, które nie zauważyły większej różnicy podczas jego stosowania. Pozwolę sobie wyrobić samodzielnie zdanie na jego temat, nie sugerując się opiniami w internecie. Kiedy moje dzieci chorują mimo moich wielkich starań i dbałości o ich zdrowie szukam innych sposobów. W nasze ręce trafił produkt Omegamed Odporność, syrop w butelce, dla dzieci powyżej 1-go roku życia. Nie wiem jakie przyniesie efekty, ale liczę że pomoże nam w walce z przeziębieniami. 

Comments (6)

  • Kasia says:

    to pewnie dziewczynki już do Świąt do żłobka nie dotrą?;) duzo zdrowka!!

    • zuzulenka says:

      Dziękujemy 🙂 Aż tak długo, to chyba nie będą chorować 🙂 Nie chcę całkowicie ich odizolować od dzieci, bo to też nie jest dobry sposób na nabranie odporności. Jednak widząc Lenkę z gilem do pasa wolę nie narażać innych na złapanie od niej wirusa… Zuzia jest dużo silniejsza i myślę, że do końca tygodnia powinna jakoś zwalczyć chorobę, ale wolę nie zapeszać.

  • To ja zaproponuję naturalne sposoby, które my z powodzeniem stosujemy. Czystek, olej kokosowy, tran i oczywiście zbilansowana dieta. Moja córa prawie nie choruje. Jakbyś chciała szczegóły, wklejam link do konkretnego posta na ten temat:
    http://melaniesfasion.blogspot.com/2014/09/odpornosc-przedszkolaka.html

  • Oby choróbska w końcu Wam dały spokój. U nas sprawdza się syropek Omegamed. Szkoda, że Lila jeszcze nie może go brać… Ściskamy!

  • Zdrówka !!! Ja daję tran. Ale pierwszy rok w przedszkolu był koszmarny. Teraz odpukać dwa miesiące bez przeziębienia.

  • Agnieszka says:

    Moja też mega choruje odkąd poszła do przedszkola. Ten syrop Omega Med Odporność niestety nic nam nie pomógł :/

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *