Lifestyle

Oczekiwania kontra rzeczywistość

Oczekiwania kontra rzeczywistość

Hu hu ha, hu hu ha, nasza zima zła! 🙂

Choć ta nasza mimo, że trochę mroźna i kapryśna to tak naprawdę do złych nie należy 🙂

Pierwsze sanki w tym roku zaliczone, rzucanie śnieżkami również, to niesamowite jak bardzo cieszę się na każde takie nasze pierwsze razy w roku. To już ten etap, kiedy z pewnością wiele z naszych wspólnych dni zostanie w pamięci Dziewczynek, chciałabym żeby miały same cudowne wspomnienia. Każdy wolny weekend wykorzystujemy do granic możliwości, w tygodniu niestety nie możemy sobie na aż tyle pozwolić. Napięty grafik nieźle daje nam w kość, do tego doszły sprawy związane z budową domu, pochłonięci tym wszystkim staramy się odzyskać ten czas właśnie w wolne dni. I choć Dziewczynki pewnych rzeczy nadal nie są w stanie zrozumieć, domem nazywają każde miejsce gdzie przebywamy, to jednak świadomość nowego ekscytuje je równie bardzo jak nas. My za to mimo ekscytacji codziennie stajemy przed nowymi wyzwaniami i wyborami, plac budowy to nie przelewka, każdego dnia uczymy się czegoś nowego, to dla nas naprawdę niezła szkoła jazdy, która z pewnością przyda się na kolejne lata. Mając za sobą pewne doświadczenia i wiedzę staramy się wykorzystać to jak tylko się da, ale i tak w pewnych momentach gubimy się totalnie, wtedy siadamy wspólnie do stołu i staramy się znaleźć jakieś rozwiązanie. To nie łatwe, zwłaszcza że nie zawsze się zgadzamy, czasem dochodzi do małych zgrzytów, ale mimo wszystko jestem i tak zaskoczona, że tych niezgodności jest naprawdę niewiele. Prawda jest taka, że czas ucieka nam między palcami, a my musimy się przecież spiąć, tak aby kolejne święta ze spokojem móc spędzić we własnym domu.

Decyzja zapadła, etap na jakim jesteśmy jest nieodwracalny, rzeczywistość wygląda nieco inaczej niż w amerykańskich filmach, doskonale wiadomo, że człowiek nie żyje samą budową i ma na głowie milion innych spraw. Podejmując tak ważną decyzję doskonale zdawaliśmy sobie sprawę, że czeka nas trudny rok, jednak mimo tych trudności już niedługo odetchniemy z ulgą, zostało tak niewiele czasu i właśnie ta myśl podtrzymuje nas na duchu i dodaje sił. Każdy następny dzień przybliża nas do celu, każdy następny dzień to o jeden dzień mniej do spełnienia naszego marzenia <3 Pamiętajcie,  że czasami trzeba na coś cierpliwie poczekać i choć bywa to trudne to z całą pewnością cierpliwość popłaca i wynagrodzi nam ten trudny czas 🙂

Spełniajcie marzenia, warto na nie czekać!

Comments (2)

  • Małgorzata Stryjecka says:

    Nie mogę się doczekać zdjęć nowego domku, pokoi dziewczynek. Nie łatwe wyzwanie, myślę że lepiej powoli niż szybko jak jest w przypadku gdy bierze się kredyt i trzeba się rozliczać z bankiem co miesiąc. Znajoma tak budowała dom w ciągu 6 MC była na swoim a teraz żałuję bo dużo rzeczy nie przemyślana, jest nie funkcjonalnie. Także głową do góry

    • zuzulenka says:

      Sporo pracy przed nami, na razie budowa jest w rękach fachowców, ale kiedy wejdziemy ze swoimi rzeczami to dopiero się zacznie 🙂 Mam nadzieję, że uda nam się wprowadzić jeszcze w wakacje (choć czarno to widzę), oczywiście pewnie jeszcze do golusieńkich ścian, ale grunt to żeby była woda i kibelek 😀 Wiadomo, że my dorośli poradzimy sobie w każdych warunkach, gorzej z dziećmi, w każdym razie nic nie przyspieszymy, trzeba cierpliwie czekać 🙂 I tak jak napisałaś nie chcemy potem żałować, że mogliśmy zrobić coś inaczej. Czasem warto poczekać nieco dłużej 🙂

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *