Wpis

Oczekujemy :)

Oczekujemy :)
Ciężki tydzień przed nami… Mama cierpi na straszne bóle głowy, a Zuzi chyba dokuczają kolejne ząbki, poza tym wstępuje w nią od czasu do czasu mały diabełek. Ja rozumiem, że dziecku jest gorąco, ale nie aż tak żeby wylać butelkę wody w salonie i położyć się na tym i uczyć się pływać 🙂 Z dnia na dzień zaskakuje mnie swoimi pomysłami. W domu szaleństwo trwa 24h/dobę, ostatnio ujawniła nam swój talent piłkarski 🙂 Do tej pory piłka była noszona w rękach i tylko czasem rzucana gdzieś hen daleko. Ale teraz Zuzia podpatrując inne dzieci nauczyła się kopać piłkę, biega z piłką po mieszkaniu, podrzuca ją i potem zaczyna się gra. Kopie ją, piszcząc przy tym na cały głos 🙂 Mama oczywiście musi biegać razem z nią, no bo jak tu grać samemu w piłkę 🙂 Oj nie ma litości nad biedną, coraz grubszą Matką 😀
A co słychać w brzuszku? To już 22 tydzień. Ruchy coraz bardziej wyczuwalne, uda się nawet dostrzec gołym okiem każde kopnięcie. Samopoczucie mogłoby być lepsze, dokucza trochę ból głowy i bóle podbrzusza, ale wszystko da się jakoś znieść. Jestem zmuszona mierzyć codziennie ciśnienie, bo okazuje się, że jednak obawa przed nadciśnieniem zamieniła się w niedociśnienie. Dziś ciśnienie 90/60 i ledwo ledwo funkcjonuje, ale tyle pracy na mnie czeka, że nie mogę sobie pozwolić na lenistwo. Czekamy teraz do następnej wizyty na newsy dotyczące płci, bo jak trzeci raz dowiem się że inna płeć to już więcej pytać nie będę 🙂


Powolutku przygotowujemy się na przyjście nowego członka rodziny, sporo ubranek mamy po Zuziaku, nowych jak i tych używanych kompletnie nie zniszczonych, ale jeszcze dużo wydatków na nas czeka. Sprawa wózka jest dla nas na razie koszmarem i największym wydatkiem. Wybór mamy między zakupem gondoli do wózka Zuzi i kupieniem dla niej nowej spacerówki, lub kupieniem drugiego wózka dla bliźniaków lub też normalnego 3w1. Jednak opcja z gondolą i nową spacerówką jest chyba najrozsądniejszym zakupem. Ale poczekamy z tą decyzją do narodzin. Odkładamy jakieś pojedyncze gadżety dla maluszka, mamy już kocyki (oczywiście z większą ilością różu- bo Tatuś stwierdził, że już płeć się nie zmieni), pieluchy tetrowe i flanelowe, ręczniki i myjki, smoczki uspokajacze i śliniaki. Ale patrząc na moją długą listę, jeszcze długa droga przed nami 🙂

Miłego dnia życzę 🙂 Na mnie czeka sterta prania i prasowania 🙂 Buziaczki :* :* :*

Comments (15)

  • :* No cóż 🙂 3 dziewuszki w domu będą 😀

  • … a ja sam jeden 😛

  • KasiaK says:

    Ja kupiłabym gondolę i nową spacerówkę. Zuzia przecież za parę miesięcy przestanie korzystać z wózka i co wtedy zrobisz z tym dla bliźniaków? Prawda?

    • Asha87 says:

      Właśnie myślę dokładnie tak samo 🙂 Zuzia i tak prawie wcale w wózku jeździć nie chce. Ta opcja byłaby chyba najlepsza i najtańsza jednocześnie.

  • zapraszam do siebie na konkurs 🙂

    też mi się wydaje że opcja ze spacerówka i gondolą jest najlepsza chociaż pewnie taki bliżniaczy byłby wygodniejszy ?

  • kwestia tego Kochana gdzie zamierzasz chodzic bo jak daleko to wozek dla dwojga sie przyda…. sama wiem zautopsji ze Wika 2lata dojdzie na plac (JORDANEK) poszaleje ale wracac….. ciezko bo nogi bola i zmeczona chce dupine wsadzic do wozka;p moze cos uzywanego w lato? jakas awaryjna podwojna spacerowke na wypady do zoo by 2 wozkow nietachac? a moze da sie pozyczyc cos glebokiego i niewydac? i poczekaz z zanupem do zimy?? wtedy ceny i nowych leca? sama wiem jak ciezki to wybor jest trzymam kciuki !
    TATA SEBULEK FASOLINKA JEDYNACZEK;PA HIIHHI BABY GÓRA;P

    • Asha87 says:

      Jakbym mogła to kupiłabym i taki i taki wózek, ale niestety jadę po kosztach. Za dużo wydatków na raz. Jeszcze doszedł zakup łóżeczka turystycznego, bo Zuzu będzie musiała gdzieś spać jak maluszek się urodzi, a nie chcę jej przyzwyczajać do zasypiania z nami. Poza tym Zuzia no za nic w świecie w wózku nie chce jeździć, krzyczy jak szalona i do wózka nie wejdzie. Jedyne co to na działce zasypia w wózku. No istne szaleństwo mam z nią 🙂 Coś czuję, że w końcu zdecydujemy się na zrobienie jej oddzielnego pokoiku i ta opcja byłaby najlepsza, tylko gdzie i za co? 🙂

    • oj Asiu znam to ;/ z tymi wozkami to ciezko a jak cos ladne i dobre to i drogie tylko jak mowisz gdzie krasc na to?? ;/// eh pokoik Zuzi tez by sie przydal i ja Adkowi bym dala tylko wlasnie za co? mysle ze do wrzesnia wymyslisz najlepsza dla was opcje i bedziecie zadowoleni pozdrawiam:*

  • Kamciaaa says:

    Ja też mam diabła wcielonego w domu, więc kochana rozumiem Cię doskonale:)

  • Kate says:

    Zazdroszczę kolejnej pociechy. Już nie mogę się doczekać aż zacznę starać się o swoją nową kruszynkę 🙂 Zdrówka życzę 🙂

  • angelina says:

    pierwsze ruchy – coś pięknego! Dacie radę dziewczyny 🙂 jeszcze trochę czasu macie 🙂

  • Też mam takie niskie ciśnienie. Kiedyś poszłam na badania to lekarz się dziwił że mam siłę stać 😉

  • JaKasiaK says:

    Witam. Jesteś obserwatorką mojego bloga o nazwie WOMEN'S AFFAIRS. Ostatnio zmieniłam nazwę bloga w związku z czym prawdopodobnie nie wyświetlają Ci się w liście czytelniczej dodawane przeze mnie treści. Proszę dodaj do swojej listy czytelniczej ponownie mój blog. http://jakasiak.blogspot.com/ Będę bardzo wdzięczna:) Pozdrawiam

  • lavinka says:

    U nas w Żyrku są modne takie podesty z kółkami doczepiane do zwykłych wózków z tyłu. Starsze dzieci sobie na nich stoją, a wózek z młodszym jedzie dalej. Nie mam pojęcia jak to się formalnie nazywa, to frazy nie podpowiem, ale pewnie w sklepach z wózkami będą wiedzieć co to. Na krótsze spacery bardzo pomocne.

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *