Wpis

Pamięć..

Pamięć..
I takim sposobem udało się napisać coś więcej…
Wczorajszego dnia towarzyszyła mi paczka chusteczek i wcale nie mam tu na myśli przeziębienia, ale ilość wspomnień jaka krążyła w mojej głowie od rana. Każdy kogoś wspomina, każdy kogoś kocha. Jestem zdania, że nie można kochać kogoś bardziej lub mniej, jeśli się kogoś kocha, to tak po prostu jest. Kiedyś odebrano mi taką miłość, byłam dzieckiem, niewiele pamiętam, ale tęsknota została do dziś. Dla mnie rodzina zawsze przedstawiała się w formie: mama, tata, dziecko/dzieci, babcia, dziadek. Inna opcja była mi nieznana, inna opcja odbiegała od norm w jakich żyłam. Kiedy coś zaburzyło tą normalność, ciężko było się z tym pogodzić. Utrata bliskich równała się końcowi świata. Osoba, z którą spędzałam większość czasu, nagle tak po prostu odeszła. Jednego dnia widzisz kogoś uśmiechniętym, a drugiego już tak po prostu jej nie ma… Zawsze czułam jakiś dziwny brak, pustkę, która rozrywała moje serce. Każde ważne wydarzenie w moim życiu przypominało mi o tym, że kogoś ciągle brakuje, że ktoś jeszcze powinien dzielić ze mną szczęście… 
Dzień narodzin moich Córek był dla mnie wyjątkowy, czułam się dumną mamą. Chciałam, żeby było im dane poznać tych ludzi, których już z nami nie ma. Wiem, że byliby najszczęśliwsi na świecie widząc radość swoich dzieci, wnuków i prawnuków. Niestety choroba nie wybiera, dlatego tak bardzo boję się śmierci. Dlatego, kiedy sama miałam problemy ze zdrowiem bałam się, że może mnie spotkać to samo. Dlatego kiedy Lena pojawiła się na świecie, a jej życie zależało w dużej mierze od aparatury, bałam się, że ją stracę i że nigdy nie będę mogła pogodzić się z tą sytuacją. Nie jestem silna, staram się być, ale to tylko pozory. Kiedy słyszysz słowa zwątpienia, słowa niepewności, kiedy ktoś nie jest w stanie obiecać Ci, że będzie ok, że Twoje dziecko wyzdrowieje, myślisz o jednym. Nie jesteśmy nieśmiertelni, ale jest dla mnie pewna granica wiekowa, która mówi o tym, że życie nadal trwa i nie ma prawa skończyć się wcześniej.
Dziś mogę jedynie swoim dzieciom pokazywać kilka zdjęć, mówić im kto na nich jest i wierzyć, że będzie to miało dla nich jakieś większe znaczenie. Jestem związana ze swoją rodziną, Mamę i Tatę ma się jednych i nikt nigdy mi ich nie zastąpi, tak samo jak Dziadków, nikogo nie pokocham tak jak kocham swoich bliskich.  Zresztą nigdy nie używam słowa kocham pochopnie, po prostu nie jestem w stanie kochać wszystkich. Na miłość trzeba też sobie zasłużyć, nie wystarczy, że starasz się dziś być dobry dla kogoś, masz taki być zawsze, masz pielęgnować to uczucie całe życie. Często powtarzam, że odkąd założyłam swoją rodzinę całą uwagę skupiam na niej. Tak jest, bo to z nimi spędzę resztę swojego życia, to oni będą trwać przy mnie każdego dnia, to z nimi będę dzielić wszystkie ważne chwile, aż do śmierci. Niektórzy zapominają o tym, co jest ważne. Kiedy moje Córki dorosną i założą własne rodziny, wiem, że najważniejsza będzie dla nich właśnie ta rodzina i nigdy, przenigdy nie będę mieć im tego za złe. Kiedyś zabraknie mnie na tym świecie, a one będą nadal miały dla kogo żyć!!! 
Mam nadzieję, że chociaż część z was dostrzeże i doceni to co ma, ludzi których ma u boku, uczucia jakimi Ci ludzie ich darzą, te prawdziwe, a nie te na pokaz.

Ja mam dla kogo żyć, mam swoje małe SZCZĘŚCIA <3

Comments (4)

  • No tak trzeba patrzeć przyszłość 😉

  • Piszesz tak, że czasem nie wiem jak to skomentować, bo w Twoim tekście jest już wszystko zawarte…

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *