Uroda

Permanentne brwi

Pamiętacie jak rok temu zdecydowałam się poddać zabiegowi makijażu permanentnego?

Najpierw były to kreski na powiekach a potem brwi. Minął już ponad rok, postanowiłam więc nieco odświeżyć swój makijaż, w szczególności jeśli chodzi o brwi. Chciałam nieco wzmocnić ich kolor, bo to właśnie one stanowią integralną część twarzy i nadają jej odpowiedniego wyrazu.

Jak zawsze byłam wierna jednemu miejscu, a mianowicie Laser DeLux. To właśnie tu odważyłam się po raz pierwszy na tak wielki krok i powiem Wam szczerze, że absolutnie nie żałuję swojej decyzji, o czym świadczy fakt, że wracam tu chętnie i polecam to miejsce każdemu. Atmosfera jaka tu panuje sprawia, że czujesz się tutaj jak u najlepszej koleżanki i na dodatek zapominasz o tym, po co tu przyszłaś 🙂 Sam zabieg nie jest aż taki straszny, owszem czuć niewielki ból, do którego można się po prostu przyzwyczaić na czas trwania zabiegu. Prawda jest taka, że efekt końcowy jest wart wszystkiego 🙂

Tym razem moje brwi były robione metodą microblanding, czyli metodą piórkową, która daje najbardziej naturalny efekt, o który właśnie mi chodziło 🙂 Na dodatek moja Linergistka – Ewelina, naprawiła szkody jakie wyrządziłam sobie przed kilkunastoma laty za sprawą swojego nieumiejętnego regulowania, na skutek czego jedna brew była na nieco innej wysokości niż druga. Nie była to jakaś ogromna różnica, ale cieszę się, że udało nam się to jakoś skorygować i wreszcie nie będę się denerwować podczas wykonywania codziennego makijażu 🙂

Jak zawsze zachwycona efektem nie omieszkałam się Wam nim pochwalić 😀 Jeśli macie jakieś pytania piszcie śmiało, na wszystkie postaram się odpowiedzieć. Decyzja o makijażu permanentnym czasem przychodzi z wielkim trudem, jednak warto zastanowić się nad wieloma korzyściami, jakie z tego wynikają. To zdecydowanie genialne rozwiązanie dla zabieganych i zapracowanych Mamusiek, które nie mają czasu na tzw. chwile dla siebie i dłuższe przesiadywanie przed lusterkiem. Z całą pewnością dzięki temu zaoszczędzicie jakże cenny dla nas czas, który możemy w to miejsce wykorzystać na inne, bardziej istotne cele 🙂

Comments (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *