Wpis

Schowałbym ją do kieszeni…

Schowałbym ją do kieszeni…
Ostatnio zasypuję Was samymi smutnymi wpisami, a przecież moje dwa szczęścia dają mi tak wiele powodów do radości. 
Lenusia za 3 dni kończy 8 miesięcy, jest coraz bardziej samodzielna. Potrafi sama wypić mlesio trzymając za doczepione do butelki TT uchwyty, siada na pupie boczkiem, raczkuje i pełza na przemian, choć to pierwsze zaczyna powoli dominować nad drugim. Nie mogę zapomnieć też o tym, że próbuje wstawać. Raz przyłapałam ją na tym jak wstała na nóżki przy krzesełku, potem kilka razy podciągała się przy meblach i innych i stawała na kolankach. Coraz lepiej jej idzie i czuję, że już wkrótce nadejdzie ten odpowiedni czas na chodzenie. Przeglądając archiwum bloga natknęłam się na wpisy o Zuzi, która miała wtedy tyle miesięcy co Lenka, faktycznie nieco łatwiej szło jej wstawanie i chodzenie, ale każde dziecko jest inne. Lenka to gaduła, nadaje cały dzień: baba, dada, tata, lala, widzę że będzie mieć lżejszą mowę niż Zuzia. Oczywiście biorę też pod uwagę fakt, iż urodziła się cały miesiąc wcześniej, więc staram się od niej nie wymagać zbyt wiele. Na wszystko przyjdzie czas.
Jak zawsze wieczorami mam czas na różne przemyślenia, podsumowanie dnia, wyciąganie wniosków. Wczoraj wieczorem Dziewczynki nieco później niż zwykle wzięły kąpiel i w dodatku każda oddzielnie (co jest ostatnio nowością), choć Zuzia krzyczała, że chce Lenkę, jednak ta postanowiła jeszcze troszkę pospać. Gdy Zuzia zasypiała, oglądając bajkę, to Lenka otworzyła oczka i w te pędy zaczęła rozrabiać w łóżeczku, migusiem wykorzystaliśmy chwilę, aby wykąpać małego brudaska. Siedzieliśmy nad wanną i wpatrywaliśmy się w nią jak w obrazek. Ma w sobie tyle energii, pogody i radości, uśmiech nie schodził jej z buziaka, mimo że co chwila nurkowała w wodzie 🙂 Ostatnio nie sposób utrzymać ją w jednym miejscu. Tata zajęty pracą, na chwilę oderwał się od komputera i patrząc na Lenkę powiedział: „Schowałbym ją do kieszeni i nie oddał nikomu” 🙂 Uwielbiam takie momenty, wiem jak strasznie kocha dziewczynki, wiem jak bardzo chciałby poświęcać im więcej czasu. Czasem człowiek narzeka, że jest ciężko, że trzeba wstać w nocy (choć pod tym kątem biję pokłony mojemu mężowi, bo to on w nocy daje butlę Lenie), czasem się złościmy, bo przecież mamy prawo być zmęczeni, ale gdy patrzysz w te cudowne wielkie ślepka, które na Twój widok uśmiechają się, które z radości gdy Cię widzą piszczą z zachwytu, to nie sposób zbyt długo się złościć. Mamy tak wiele 🙂 Gdy się pobraliśmy marzyliśmy najpierw o jednym dziecku, los podarował nam drugie szybciej niż się tego spodziewaliśmy. Nie mogę sobie wyobrazić życia bez nich, one to ja, ja to one, nic innego się nie liczy.
Dla Was kilka zdjęć naszego małego Skarbulka, bo jakoś tak ostatnio jej mało tutaj 🙂

Comments (8)

  • Kochana dziekuje Ci za te posty , sa takie prawdziwe i szczere i zawsze podnosza mnie na duchu uswiadamiajac to co przeciez wiem, ogromne mamy szczescie bedac MATKAMI ♡
    LENKA cudowna ♥

    • zuzulenka says:

      Jesteśmy szczęściarami, tylko czasem niestety w natłoku innych spraw zapominamy o tym, zamartwiamy się i przejmujemy drobnostkami, które tak naprawdę są nieistotne.

  • lavinka says:

    Lenka jak na wcześniaka i tak sobie dobrze radzi ruchowo. Moja donoszona, raczkować zaczęła mając niecałe 10 miesięcy, a Twoja ma w zasadzie miesiąc mniej licząc od terminu, i już raczkuje. Albo to zasługa rehabilitacji, alb się Wam z mężem genialnie geny mieszają. 🙂

  • kasia_fd says:

    rany, raczkuje, wstaje?!
    mój klocek ma 9 m-cy i nie raczkuje i nie staje, klęka do wszystkiego, pełza i siedząco na pupie się przemieszcza.
    staje gdy chwytam ją, by podnieść, od razu prostuje nogi i je napina i nie chce ani siadać ani się ruszyć.

    • zuzulenka says:

      Kasiu, ale Twoja córa siada bez podpierania, z tego co widziałam. Moja z kolei zawsze podpiera się jedną ręką. Wstaje to fakt, wczoraj znów stawała przy zabawkach na kolana, a potem z kolan podnosiła się do góry. Kombinuje ciągle, raczkuje po całym mieszkaniu jak szalona. Choć wcale to nie znaczy, że zacznie szybciej chodzić 🙂 Przyjdzie czas, że Helenka Cię zaskoczy 🙂

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *