Wpis

Święta za pasem

Święta za pasem
Święta tuż, tuż. Widok za oknami jakoś szczególnie nie przypomina typowo grudniowych dni. Gdzie jest ten śnieg i mróz? Może gdyby na ziemię spadło choć trochę tego „białego pyłu” nastrój sam by powrócił. 
Ostatnie dni przed świętami mijają nam dosyć leniwie, rozłożeni chorobą nie mamy kompletnie sił na nic… Może jakimś cudem uda się ubrać choinkę w salonie, nie wspomnę już o generalnych porządkach. Najbliższy weekend spędzamy w stolicy, Zuzulenkową Mamę czeka kilka badań, a potem jeśli będę w stanie pobiegam nacieszyć oko widokiem świątecznej Warszawy. Już tak dawno mnie tam nie było, czas zdecydowanie zbyt szybko leci, aż uwierzyć nie mogę, że minęły już ponad 3 lata odkąd skończyłam studia 🙂  Te studenckie czasy – to jest to 🙂 Aż łezka się w oku kręci na samą myśl…
Dziś zostawiam Wam kilka nadal jesiennych zdjęć. Jak widzicie Płock cały czas czeka na nadejście zimy. Miejmy nadzieję, że pojawi się ona jak najszybciej, a najlepiej jeszcze w tym tygodniu 🙂
Buziaki :* :* :*

Comments (4)

  • Super czapeczka !!! U nas święta spokojne ze względu na małego. Nawet nie mam jak wyjść po prezenty więc szału w tym roku nie będzie. Najważniejsze aby dzieci miały radość 🙂

    • zuzulenka says:

      My wszystkie prezenty zamawialiśmy bo też nie miałam szansy się ruszyć z domu, ciągle chorujemy, więc prawie całe dnie spędzamy w domu :/ Ale mam nadzieję, że dzieci się ucieszą 🙂 A czapeczka to wybór Zuzulenkowego Taty 🙂

  • lavinka says:

    Ale super czapa! W Żyrardowie też zamiast zimy mglisty liściopad, chyba grudzień zaspał w tym roku i starszy kolega mści się za nas, że musi po polach ganiać, zamiast z panią zimą pić gorącą czekoladę przed kominkiem. A ten wstrętny grudzień wygrzewa się pod pierzyną. 😉

    • zuzulenka says:

      Oj tak, zima w tym roku strasznie uparta jest i nie chce do nas przyjść. Ale Żyrardów ma swój urok właśnie w listopadzie/grudniu 🙂 Pamiętam jak jeździłam tam na praktyki, właśnie jakoś w tym okresie i gdzieś w centrum popijałam gorącą czekoladę, ale nie pamiętam dokładnie gdzie 😀 Ach te studenckie czasy 🙂

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *