Wpis

„Tatusiowa” Córeczka i mały nerwus :)

„Tatusiowa” Córeczka i mały nerwus :)
Jak to możliwe, że dziecko przy każdym z rodziców zachowuje się całkiem inaczej? Gdy Tata idzie do pracy, Zuzia wstaje około 6.00 i nawet nie ma mowy o dalszym wylegiwaniu w łóżku, ale gdy w niedzielę Zuzia została z Tatą a Mama poszła do kościoła i potem na małe zakupy, to Zuzia spała do 10.30?! Przy Tatusiu jest małym, słodkim aniołkiem, który nie psoci, nie złości się jak czegoś nie dostanie, a przy Mamie wstępuje w nią diabełek. Coraz częściej Zuzia pokazuje nam swoje humorki… Gdy jest niezadowolona, to najpierw „patrzy spod byka”, a potem zaczyna się serenada 🙂 Zuzia uwielbia biszkopty, jednak ograniczam jej ten słodki smakołyk i zamiast tego wolę dać chrupkę, ale nie – Zuzia gdy dostaje chrupkę wyrzuca ją z impetem i krzyczy, gryzie a nawet kładzie się na podłodze ze złości i wierzga nogami… W tej sytuacji staram się nie zwracać na nią uwagi, żeby wiedziała że na mnie to wrażenia nie robi. Ale to zachowanie bardzo nam się nie podoba i staramy się ją oduczyć takiego okazywania złości… Przy Tacie z kolei takie sytuacje się nie zdarzają… Jak to się dzieje? To chyba ten moment, kiedy Zuzia stała się „córeczką Tatusia”… Mama jest cacy w kryzysowych sytuacjach… Aż czasem Mamie się łezka w oku zakręci…
A najciekawsze jest to, że wszelakiego rodzaju złe zachowania Zuzi nasiliły się dokładnie po skończeniu magicznego roczku… A ciężarna Mama musi sobie jakoś z tym radzić… Pozostaje chyba jedynie pić meliskę na uspokojenie i  próbować, próbować i jeszcze raz próbować zmienić te zachowania…
Ale żeby nie było, że Zuzia tylko płacze 🙂 Kilka zdjęć z naszej dzisiejszej sesji 🙂 Ciężko było uchwycić rozbieganą Zuzię, ale w końcu się udało 🙂

Co ja co, ale polędwica sopocka jest najsmaczniejsza 🙂

Żeby nie było, że nie umiem zrobić DZIUBKA 🙂

Comments (6)

  • madleyy says:

    Jakbym czytała poczynania Martynki.
    Bunt wszelaki dzieje się właśnie z powodu nie dostania ciasteczek BeBe lub biszkopta. Chrupkami rzuca i się wścieka. Przy tacie oaza spokoju, przy mamie próbuje. Potem od męża słyszę, że z niej jest aniołek.
    Maluch szybko opanował to, że będąc z mamą głównie w domu to ona dowodzi. Więc może tatę da się udobruchać. A że to córunia tatunia, tata się pobawi, poszaleje, wycałuje… to u taty dobrze jest być grzecznym 😉

    Będąc w ciąży tym bardziej powinnaś wziąć się na dystans i konsekwencję. Dzisiaj w DDtvn było m.in. o tych biszkoptach, chrupkach, soczkach. Umocniło mnie to i będzie po mojemu ! 🙂
    Powodzenia, bo jesteśmy na podobnym etapie z córciami.

  • Kamciaaa says:

    Nooo u nas na szczęście narazie nie ma buntu roczniaka:D ale kto wie , kiedy się pojawi:D

    trzymaj się tam mamusia:):)

  • Mama Ola says:

    Córeczka Tatusia 🙂 Jak o tym czytam brzmi to przede wszystkim słodko. Ciekawe czy i mnie czekają bunty roczniaka.

  • Mamusia! Jaki diabełek??? Przecież to wcielony Aniołek;)

  • ewanka says:

    No norma 🙂 właśnie teraz przechodzę drugi raz przez ten etap 😉

  • Przecież Zuzu jest grzeczniutka, w obi z tatusiem była tak samo jak tatuś zainteresowana wiertarkami i płytkami :))) i nie mieliśmy ze sobą nawet smoka :))

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *