Wpis

Testujemy MAM Sport Cup

Testujemy MAM Sport Cup
Moi Drodzy dziś przedstawimy Wam pewien naprawdę świetny produkt, który podbił nasze serca, zwłaszcza serduszko Zuzi 🙂

Zuzia jak każde dziecko w jej wieku kipi radością i energią. Biega w tą i z powrotem i końca nie widać. Zawsze po takich szaleństwach przybiega do mnie i woła „Mama ci, mama ci, cicie” co oznacza prośbę o picie oczywiście 🙂 Do tej pory kupowałam jej jakieś zwykłe bidony lub piła po prostu ze szklanki czy kubka, bo w sumie z samodzielnym piciem naprawdę radzi sobie świetnie. Jednak podczas spacerów bidon nie radził sobie zbyt dobrze, wrzucony na dno torby potrafił zalać napojem wszystkie znajdujące się w niej rzeczy. Kiedy w nasze łapki dostał się sportowy kubek MAM Sport Cup nasz problem znikł, a dodatkowo Zuzia zakochała się w kubku do szaleństwa 🙂 Kubek jest naprawdę poręczny, wygodny w trzymaniu, nie przecieka i przykuwa uwagę swoją soczystą kolorystyką. Zuzia odkąd go zobaczyła, nie wypuszcza go z rąk i każdą napotkaną osobę informuje ostrzegawczo: „To moje, moje, moje Ci!!!” 🙂 I wiecie co nawet mówi, że kubek ma kolor „PINK” 🙂 Tak, tak nasze dziecko nazywa kolory, szkoda że nie po polsku, ale i tak jesteśmy z niej niezwykle dumni 🙂
Co więcej mogę Wam powiedzieć na temat kubka MAM Sport Cup?
To naprawdę pierwszy tego typu produkt z którego jestem mega zadowolona. Większość przeciekała, gdy coś nie tak zakręciłam, tu jest naprawdę inaczej. Dodatkowo nasza 10-miesięczna Lenka radzi sobie z nim dużo lepiej niż z innymi butelkami i non stop podkrada siostrze picie 🙂 Kłócą się jak mogą, czasami nawet wyrywają, co może oznaczać jedynie to, że moim dzieciom kubek niezwykle przypadł do gustu 🙂
Należy mu się zasłużona ocena 6 🙂

CDN.

Comments (7)

  • fajowy Wika rozwaliła swoj i musze zakupic nowy a ten wyglada na porzadny

    • zuzulenka says:

      Naprawdę polecam 🙂 Zuzia jest strasznie wybredna i naprawdę zaskoczyła mnie tym, że od razu zaczęła z niego pić bez żadnego gadania i proszenia 🙂

  • lavinka says:

    Ja po iluś próbach odpuściłam i czekam, aż dziecię przestanie się specjalnie zalewać ze wszystkich niekapków, bo to taka zabawa! 🙂

    • zuzulenka says:

      U nas na topie jest nabieranie wody w usta i prutanie nią naokoło 🙂 Ale niekapek jak dla mnie fajna sprawa 🙂 Sprawdza się naprawdę super 🙂

  • Mama Bartuli says:

    u nas też się sprawdził

  • Optymistka;) says:

    Fajnie Ci się udało, że tak bez problemu go przyjęła. My się strasznie męczyliśmy z różnymi kubkami i piciem ze szklanki. Cały roczek nic nie chciała. W końcu koło 12 miesiąca Majka dostała od cioci kubek aventu, ten 360st. Położyłam go gdzies z boku bo widziałam, że nie będzie chciała a ona sama zaczeła sie nim bawić 🙂 U nas to był strzał w 10, do tej pory tylko z niego pije a też nic z niego nie kapie. Haha i tez mamy ten problem z podbieraniem go przez starszą córeczkę 😀

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *