Wpis

Słoneczko!!!

Słoneczko!!!
To jest to 🙂 Taką pogodę uwielbiamy 🙂 W końcu na dłużej zagościło słońce i możemy ze spokojem spacerować godzinami po dworku. Choć dziś jest u nas nieco pochmurnie, to jednak liczymy, że po południu się nieco rozpogodzi i uda nam się zaliczyć kolejny wspaniały spacer 🙂 W naszej rodzince to Tata jest osobą, która jak tylko pojawia się słońce to w mgnieniu oka ucieka na dworek i nie wyobraża sobie spędzania dnia w domu. Mama za to jest takim domowym kocurkiem, który woli się trochę powylegiwać jak jest wolna chwila, tymbardziej że teraz gdy strzelił nam 18 tydzień ciąży jest już coraz ciężej i nogi się zbyt szybko męczą. Jednak musimy myśleć o Zuziaku i drugim maleństwie i dlatego obowiązkowo spacer musi być. Inaczej Mama ma do czynienia z Tatą 😀 Niestety mieszkanie w bloku ma sporo minusów, zwłaszcza gdy trzeba znosić prawie 11-sto kilogramowego malucha na rękach z pięter na dół z dużym brzuchem przed sobą. Ale nie ja pierwsza i nie ostatnia 🙂 Doceniamy możliwość spędzania czasu u Dziadków Zuzi, którzy mieszkają na wsi i tam wszystkie chwyty są dozwolone, Zuzia biega gdzie tylko się da i do tego ma małych towarzyszy w postaci dwóch jamników, które jakby mogły to by ją całą obśliniły z radości 🙂 A już wkrótce dużo czasu będziemy spędzać na naszej działeczce, którą Tata dzielnie przygotowuje na nasz przyjazd, tak aby Zuzia bezpiecznie mogła szaleć i żebyśmy miały jakieś schronienie przed deszczem 🙂 Już nie możemy się doczekać. Jak tylko prace zostaną ukończone napewno pochwalimy się co Tata dla nas przygotował 🙂 


Czas płynie szybko, a my od miesiąca zmagamy się z bardzo uciążliwym ząbkowaniem. Ostatnie dni to jakieś szaleństwo, wszystkie gryzaki poszły w ruch, okropny ból dziąseł nie daje Zuzi spokoju… Ciągle wpycha paluszki do buziaka, krzycząc z bólu. Staramy się podawać jej chłodne przekąski do gryzienia, żeby choć troszkę uśmierzyć ból, np. lekko schłodzone jabłuszko przynosi na chwilę ulgę, dlatego jakby mogła to jadła by jabłka godzinami. Jeśli tylko dostanie coś ciepłego do gryzienia, to od razu zaczyna pluć i krzyczeć. Jedynym bezpiecznym lekiem jaki możemy podawać jest Paracetamol, jednak działa on na Zuzię krótko, z kolei Ibufen który jest lekiem silniejszym okazało się, że mogł być prawdopodobnie powodem powstania wysypki u Zuzi, dlatego musimy zrezygnować z podawania tego leku. Dzielnie walczymy, jeszcze troszkę ząbków zostało, więc musimy być silne.

A tu taki mały przegląd po naszych spacerowych przygodach 🙂 

Fajną mam brykę? 🙂

Zuzia goni swój cień 🙂
Do biegu! Gotowi! Start!

No to idę sobie w świat Mamusiu 🙂

A tak spędzamy czas u Dziadków – z Matim 🙂
Tak Cię kocham Zuziu 🙂

Comments (12)

  • śliczne buzie 🙂

  • To ostatnie zdjęcie przeurocze! 🙂

  • angelina says:

    ostatnia fota mistrz 😀

  • Kamciaaa says:

    My też zmagamy się z bolesnym ząbkowaniem…czasem brak mi sił:( dziecko cierpi, ja tracę cierpliwość, ehhh. Zęby wyłaźcie szybko!

  • Mama Bartuli says:

    Super fotki,ostatnia świetna 🙂

  • Madley. says:

    Ostatnia fota rozczulająca 🙂 Strasznie udana 🙂

  • Patilla says:

    Fajniutka ta Zuzia 🙂 podziwiam, że dajesz sobie radę z nią i jeszcze z 'brzuszkiem' . Z miłą chęcią obejrzę fotki z Waszej działeczki 🙂

  • Bee says:

    super ogladac zdjecia ze sloneczkiem w tle, buzie same sie usmiechaja:)

  • Witam, blog bardzo lubię i podczytuję , więc nominuję do Liebster Award 🙂
    Pozdrawiam Ilona.

  • Kasia D. says:

    Chciałabym poinformować Cię o przyznanej przeze mnie nominacji dla Twojego Bloga do nagrody LIEBSTER AWARD!
    Zapraszam po szczegóły: http://islandofflove.blogspot.com/

    Pozdrawiam!

    Kasia 🙂

  • Misiowa mama says:

    Ale macie świetny rowerek!

  • lucy says:

    bryka pierwszorzędna 🙂

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *