Wpis

Trochę o Lence…

Trochę o Lence…
Moi Kochani wczorajsza wizyta u lekarza potwierdziła płeć naszej drugiej dzidzi 🙂 Czyli Lenka nadal pozostaje Lenką 🙂
Wewnętrzny strach ogarniał mnie przed wizytą, jakieś dziwne myśli chodziły mi po głowie… Zawsze jak wchodzę do gabinetu, to siedzę tam jak na skazaniu i modlę się o to, aby wszystko było dobrze. Wczoraj słowa lekarza podniosły mnie nieco na duchu, stwierdził co prawda że zdecydowanie ta ciąża nie przebiega tak pomyślnie jak pierwsza, ale najważniejsze że jest na razie wszystko dobrze. Jeśli będę się oszczędzać to powinnam wytrwać do terminu.
Z niecierpliwością czekałam na to, aż doktor poprosi męża do gabinetu i pokaże nam maleństwo. Dziś byliśmy na wizycie tylko we dwoje, bo Zuzia spędza kilka wakacyjnych dni u dziadków na wsi, więc mogliśmy dokładnie przyjrzeć się maleństwu. Nasza druga Gwiazda jest już ułożona główką w dół i lekarz potwierdził, że już raczej nie zmieni swojej pozycji. Oczywiście jak nigdy pięknie pokazała co chowa między nóżkami i tym sposobem nie mam już wątpliwości, że będzie to dziewczynka 🙂 Dodatkowo podczas badania rozśmieszyła nas swoim zachowaniem, najpierw machała do nas rączkami a potem próbowała włożyć stopę do ust 🙂 Jak nic wysportowane będę te nasze dzieciaczki 🙂 Ku naszemu zaskoczeniu Lenka okazuje się być znacznie wyższa od swojej starszej siostry. Według pomiarów długości kości udowej termin porodu z 20 września przeskoczył na 20 sierpnia 🙂 Ale oczywiście lekarz nie kazał nam się tym sugerować 🙂 Po prostu będzie to wysoka dziewczyna, o czym świadczy spora stopa, którą dokładnie mogliśmy obejrzeć na monitorze 🙂 A więc Mama wpadła w popłoch, bo w szafie większość ubranek w rozmiarze 56, czas zrobić dokładne rozeznanie w garderobie maluszka i ewentualnie zaopatrzyć się w ubranka w większym rozmiarze.  A i waga Lenki wynosi na dzień dzisiejszy 2180g 🙂

W takim razie Mamuśka ucieka nieco się ogarnąć i zabiera się w swoim ślimaczym tempie za przeglądanie szafy. Może uda się z tym wszystkim wyrobić do września 🙂
Pozdrawiamy gorąco :*

Comments (20)

  • Madley. says:

    Ojej, to faktycznie wysoka dziewczyna się chowa w brzusiu 🙂 Oszczędzaj się, a do września już niedługo – dacie radę !

    • zuzulenka says:

      Już po wielkości brzucha czułam, że będzie duża 🙂 Brzuch mam spiczasty jak na chłopaka, a tu się okazuje że jest spiczasty ale przez to że Lenka jest dużym i długim dzieciątkiem 🙂 No ale jeszcze wszystko może się zmienić z tą długością 🙂

  • ZE STRESU zniose jajo;p ale kawy po nocach pić juz niebedziemy zrobisz tymrazem kolacje;ppp

    • zuzulenka says:

      Mam nadzieję, że tym razem jak mnie złapią skurcze to już będą te konkretne porodowe 😀 I że dojadę na czas do szpitala 😀

    • ehhehe tez mam taka nadzieje;p bo powiem Ci ze stresa mialam co nie miara;pp a kawa w nocy to był blad;pp eheheh ale dobrze bylo;p uwielbiam to grubo po 24…. telefon ej przyjedziesz na kawe? ahahha

    • zuzulenka says:

      Hehe 🙂 Teraz myślę, że już jakieś doświadczenie mam za sobą, większe lub mniejsze, ale chyba odróżnię te skurcze 🙂

    • pewnie,dobrze będzie ja co prawda nie wyczaiłam tego i przy 7cm rozwarcia siedziałam na krzeselku pisząc formularz przyjęcia do szpitala;p ale to znak ze zle nie było i u was tak będzie. Pojdziesz zrobisz co swoje i wrócisz do domku 🙂

  • Kamciaaa says:

    Już ją uwielbiam:) Lena – przecudne imię ! Sama chciałam żeby Martynka takie nosiła:) ale nie pasowało za bardzo do nazwiska:D

    trzymajcie się dziewczyny kochane:*:*

    • zuzulenka says:

      Krótkie imię, ładnie się odmienia, nikt w rodzinie takiego nie ma i do tego idealnie komponuje się z naszym nazwiskiem, więc wybór był dosyć łatwy 🙂 I tak ślicznie brzmi: "Zuzia i Lena" 😀

      Buziale :* :* :*

  • Jeśli drugą urodzę córeczkę,o czym marzę to również będzie miała krótkie,lecz bardzo niepowtarzalne imię 🙂
    Życzę szczęśliwego rozwiązania! a co ciuszków to może nie będzie tak źle! 🙂
    pozdrawiam

  • Kate says:

    Fantastycznie. A imię cudowne, Zuzia będzie pewnie zadowolona z małej siostrzyczki 🙂

    • zuzulenka says:

      Mam nadzieję, że Zuzia nie da nam popalić 🙂 Zrobiła się ostatnio strasznie uczuciowa i zazdrosna, ale mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle 🙂

  • Agnieszka G. says:

    Śliczne imię dla córeczki wybraliście 🙂
    Co do ubranek… Nasz mały miał finalnie ważyć 3400, a wyszedł z wagą 2820 i topił się we wszystkich możliwych ciuszkach. Nie mniej, zapewne macie już doświadczenie i wiecie co i jak 🙂
    Pozdrawiam

    • zuzulenka says:

      No właśnie z tą wagą i wzrostem dziecka to bywa różnie, na szczęście sporo tych mniejszych ubranek mam po Zuzi w stanie idealnym lub też nowe nieużywane, więc damy radę 🙂 Dlatego też cieszę się, że będzie dziewczynka bo śmiało mogę zakładać jej wszystkie różowe pajace i śpioszki po Zuzi 🙂

  • ♥ by M says:

    Dziewczynka, super gratuluję 🙂

  • asiami says:

    Ale Zuzia ma dobrze! Ja zawsze chciałam mieć siostrę 😉

  • Moja córa też marzy siostrze :)))

  • lavinka says:

    Pocieszę Cię, że z tymi stopami to mit. Moja urodziła się ze stopami jak łopaty, taaaakie długie były! A w sumie miała 52cm, czyli zupełnie standardowo (choć jak na moją rodzinę to duże dziecko, ja po urodzeniu miałam 43 cm, a nie byłam wcześniakiem). Żeby było śmieszniej na początku wolno rosła i 56 starczyły nam na półtora miesiąca. Za to potem skoczyła tak, że 62 starczyły na 2 tygodnie! Więc chyba lepiej nie przygotowywać zbyt dużo ciuchów na zapas, żeby się nie zmarnowały 😉

  • M. miała być malutka, a urodziła się z wagą 3 800 g (!!!)

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *