Wpis

Trochę o przekąskach dla dzieci :)

Trochę o przekąskach dla dzieci :)
Jak już wcześniej wspominałam moja córa to mały głodomorek, mogłaby jeść godzinami. Oczywiście jak każde dziecko lubi posmakować niezdrowych smakołyków, jednak od małego uparcie uczyliśmy ją zdrowego stylu życia, czyli picia wody – a nie słodzonych napoi, jedzenia chrupek- a nie słodkich przysmaków. I śmiało mogę powiedzieć, że moje dziecko lubi taki styl życia. Oczywiście od czasu do czasu dostanie coś słodkiego, ale zdarza się to niezwykle rzadko i nie zauważyłam, żeby było jej z tym źle.
Jak to jest z karmieniem niemowlaka i starszego dziecka?
Wszędzie czytamy, że zaleca się karmienie niemowląt na żądanie. Powszechnie wiadomo, że każdy rodzic wychowuje dziecko po swojemu, dlatego w żaden sposób nie zamierzam narzucać tu swojego zdania. Na początku moja córka była karmiona na żądanie, w późniejszym okresie gdy wyczuliśmy jak długie są przerwy między posiłkami, postanowiliśmy karmić ją co 3h. Teraz mając 15 miesięcy ma wyznaczone godziny posiłków i mniej więcej o stałej porze je I śniadanie, II śniadanie, obiad, podwieczorek i kolację. Gdy jesteśmy w trasie i nie mamy możliwości podać jej któregoś z posiłków w warunkach domowych, podajemy jej coś co postara się w jakiś minimalny sposób oszukać głód (mus owocowy, serek waniliowy, itp.). Nasze metody karmienia się sprawdzają, córa ma apetyt i prawidłowo przybiera na wadze. Nie należy do chudzinek, ani też do grubasków, także myślę, że żadnego poważnego błędu nie popełniamy jak na razie 🙂
Posiłki.
Nasze posiłki wyglądają następująco:
I śniadanie: jak na razie pijemy 250ml mleka i to wystarcza.
II śniadanie: tutaj forma dowolna (kanapka, kleik ryżowy z musem owocowym, kaszka owocowa, itp. itd.)
Obiad: zupka z kluseczkami i ziemniakami, lub jakieś danie mięsne, zawsze przygotowuję je samodzielnie.
Podwieczorek: tu również bywa różnie ( mus owocowy, serek, kanapka, itp.)
Kolacja: zawsze podawana po kąpieli, przed snem i na razie wystarcza 250 ml mleka.
Mleko powoli przestaje być ulubionym posiłkiem Zuzi, woli teraz bardziej konkretne posiłki, dlatego często zdarza się, że wypija znacznie mniej niż 250ml.
I co najważniejsze – cały dzień pijemy WODĘ!!!
Zdrowe przekąski 🙂
Oczywiście w ciągu dnia jak każde aktywne dziecko nie wystarcza nam te 5 posiłków. Konieczne jest przegryzienie czegoś w trakcie zabawy. Co wtedy podać? My zajadamy się chrupkami kukurydzianymi, ryżowymi wafelkami, herbatnikami lub też świeżymi owocami. Jednak to chrupki kukurydziane zdecydowanie rządzą 🙂 Zarówno Zuzia jak i rodzice wcinają je ze smakiem 🙂
Super pomysłem na zdrowe przekąski są zarówno świeże owoce jak i warzywa, nie każde dziecko przepada jednak za zdrowymi posiłkami ale starajmy się choć w niewielkim stopniu wprowadzać je do diety naszych dzieci, czy to w postaci dodatku do obiadu czy np. musu owocowego dodanego do kaszki czy kleiku. Jeśli nasze dzieci nie lubią jeść świeżych owoców, może posmakują im te suszone oczywiście bez dodatku cukru. Możemy także włączyć do diety różnego rodzaju płatki zbożowe, przygotowywać koktajle mleczne i owocowe, które dostarczą małym organizmom mnóstwo witamin, białka, wapnia i błonnika.

Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was za bardzo 🙂

Comments (11)

  • Madley. says:

    Zuzia jak Martynka zaczyna i kończy dzień mlekiem 🙂 U nas 260ml każdorazowo do dna, bo mleko ulubione wciąż jest. Udało mi się odzwyczaić ją od butli na korzyść niekapka miękkiego na mleko. A tak też pije wodę z bidonu ze słomką i bardzo to lubi.

    Też staram się nie dawać jej słodyczy ani typowo dorosłego jedzenia, ale czasem jak np. dziś sama wyjęła tatusiowi z torby wafle i się poczęstowała. Zorientowaliśmy się jak kończyła, bo uciekła do sypialni i się schowała 😀

    Grunt to nie popadać w paranoję 🙂
    Pozdrawiamy

    • zuzulenka says:

      Dokładnie grunt to karmić z głową 🙂 Dlatego przyznaję, że od czasu do czasu zjemy coś niezdrowego 🙂 Czekolada i inne tego typu smakołyki nie bardzo jej smakują, ale np. biszkopty owszem, mogłaby wcinać i wcinać. Mleko u nas na razie z butli, ale nie będzie problemu z przestawieniem tak mi się wydaje, bo z miękkiego niekapka ładnie pije, więc powinno być ok. Jutro rano robię próbę i mleko dostanie w niekapku. Ciekawe czy wypije? 🙂
      A Martynka widzę, że też jest malutką łobuziarą tak jak moja Zuzia. Nie ma to jak wygrzebać z toreb i plecaków jakieś smakołyki 🙂 U nas jest identycznie 🙂

    • tez myslalam ze łatwo pojdzie bo z niekapka pije juz fjuuuu kawal i co gucio mleko ma byc TYLKO z butli i niewaz sie matko dac co inne bo cisnie o podloge i nietknie WCALE;P ot tak wyglada chimeria panny Wiki ;p ponad 2 latka co rano 250-300mnl mleka ciagnie butla a jak nie to wcale ….. co smieszne kakao pije z kubka ze slomka;p i wes przetlumacz ze to mleko i to;p

  • u nas również żądzą chrupencje…. ale niestety im większe dziecko tym sam wybiera sobie smakołyki… . pozdrawiamy http://www.minimanlife.blogspot.com

  • Mio i Mao says:

    Nie zanudziłaś, lubię czytać o jedzeniu 🙂
    Ja staram się nie dawać córce przekąsek. 3 godziny przerw między posiłkami są jak najbardziej wskazane. Brzuszek też musi odpocząć. A kolację podaje na pół godziny przed kąpielą i myciem ząbków.

  • Kamciaaa says:

    Martynka długo jadła tylko 180 ml mleka rano i wieczorem, na szczęście teraz wcina 210 🙂 a w dzień jada podobnie jak Zuzia:)

  • Zazdroszczę regularnego żywienia. M. to typowy niejadek i je co chce i kiedy chce 😉

  • Ania says:

    My też jemy o stałych porach! Dzieci lepiej jedzą jak nie podjadają między posiłkami:)

  • lavinka says:

    A ja dla odmiany hejterzę chrupki, bo dla mnie to puste kalorie i zapychacz. Wolę dać owoce lub kanapki. Chrupki za bardzo kojarzą mi się z podjadaniem śmieciowego żarcia. dziś chrupki, jutro chipsy. Może wynika to z tego, że kiedy byłam młoda, był co najwyżej ryż dmuchany i biszkopty, a to też trudno było je dostać, bo wykupowały je mamy alergików. Moja mama miała specjalne kartki dla brata na biszkopty bezglutenowe. Jej, jakie teraz są dobre czasy, każde jedzenie w zasięgu ręki, kwestia wyboru co i jak się je. Też jestem zwolenniczką zdrowego rozsądku w odżywianiu. Wszystko z umiarem.
    U nas dla odmiany kłopot z mlekiem, rzadko mała pije 180, częściej mniej. Pocieszam się że niedługo dobije do roku i po prostu nie będzie go potrzebować. Teraz muszę kombinować ze smakiem, albo robić dłuższe przerwy by mała zgłodniała. Za to nie mamy żadnych problemów z rozszerzaniem diety, wszystko smakuje. Oby jeszcze jakiś czas tak zostało 🙂
    Tylko z wodą nam nie wyszło. Miałam ambitne plany, a guzik, mała wody napije się dwa łyki albo wcale. Podejrzewam, że to kwestia przyzwyczajenia. Moje mleko z piersi było upiornie słodkie, jak landrynka. Jakoś się przestawiła na mm, ale woda do słodkich płynów nie należy, i tak to.

    • zuzulenka says:

      No ja chipsów nie toleruję i nie pozwalam, ale nie uchronię Zuzi przed ich konsumowaniem. Niestety dzieci, z którymi się przyjaźni mają bardzo złe nawyki żywieniowe i widzę, że ostatnio zaczyna ją bardzo interesować co mają w buteleczkach do picia, jakie przekąski mają do schrupania. A efekty spożywania śmieciowego żarcia widać na ząbkach czy na wadze tych dzieci… Mam nadzieję, że uda mi się choć w niewielkim stopniu ją uchronić przed tego typu nawykami.

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *