Wpis

W blasku

W blasku
Ostatni dni przyniosły nam wiele niemiłych wydarzeń, złych emocji, uczuć… Marzę czasami o chwili wyciszenia, o chwili gdy zatonę w ulubionej lekturze z kubkiem gorącej czekolady w ręku. Takie chwile czasem się zdarzają, ale zdecydowanie zbyt rzadko. Jest jednak coś co pomaga mi się wyciszyć… Razem z Tatą kochamy światło. Oświetlenie w naszym mieszkaniu ma ogromne znaczenie. Tata podczas urządzania mieszkania długo główkował zanim wybrał odpowiedni rodzaj oświetlenia w naszym M3. Ciągle czegoś brakowało, ciągle coś zmieniamy, mamy niedosyt i czujemy, że znaleźliśmy idealne rozwiązanie – kule Cotton Balls od Cottonove Love. Na razie wędrują z miejsca na miejsce, zdecydowanie potrzebujemy większej ilości, bo inaczej będziemy toczyć walkę o nie 🙂 Dziewczynki chcą je u siebie, a w szczególności Zuzia, która pieje na ich widok z radości 🙂 Z kolei Tata stwierdził, że idealnie pasują w salonie. Nie ma innej opcji, potrzebny nam kolejny komplet 🙂
Cottonove Love znacie napewno i wiecie jakie wspaniałe rzeczy można znaleźć u Agnieszki w ofercie. Jestem zauroczona każdą rzeczą jaka pojawia się na stronie i na Facebook’owym profilu (KLIK), ponadto sama właścicielka jest tak cudowna, że nie sposób do niej wracać po więcej 🙂 Każdemu doradzi i pomoże w wyborze, a do tego jest niesamowicie ciepłą i przyjazną osobą. Dokonując wyboru byliśmy zdecydowani na konkretny odcień kul – Pastelove Love. Według mnie ten odcień pasuje do każdego wnętrza. Gdy kule dostały się w nasze łapki migusiem uporaliśmy się z ich złożeniem. Nasze pierwsze wrażenia? Byliśmy zaskoczeni ich cudownym i ciepłym światłem. Jeśli pragniecie się zrelaksować i odprężyć polecam zakup kul – przy ich świetle mam wrażenie, że wszystkie problemy odchodzą gdzieś daleko, daleko…
Sami zobaczcie jak się prezentują 🙂

Comments (7)

  • Agnieszka M says:

    śliczne, uwielbiam je 🙂

  • Kamciaaa says:

    Piękne są ! Kochana Wam za te wszystkie złe rzeczy co się przytrafiają, to tysiąc kuli powinniście dostać:)

    • zuzulenka says:

      Jak na razie sami sobie je sprawiliśmy tak na poprawę humoru 😀 Wierzę, że kiedyś los się odwróci i będzie lepiej 🙂

  • Magda M says:

    Super u Was wyglądają <3

  • Kate says:

    Cudowne !!!

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *