Lifestyle

W poszukiwaniu czerwonego liścia…

Jest coś takiego w życiu, na co czekasz całymi latami, czego pragniesz tak mocno, że nie sposób tego opisać, to coś napełnia całe Twoje serce błogim uczuciem spokoju i spełnienia, i nic, absolutnie nic, nie jest w stanie popsuć Ci tej jednej wymarzonej chwili, w której osiągasz poziom spełnienia.

Kiedy nadchodzi ten moment, gdy zaczynasz rozumieć na co tak naprawdę czekałeś/-aś tyle lat, na Twoich ustach pojawia się uśmiech, szczery i niewymuszony, bo w tej chwili wiesz doskonale, że to na co czekałeś/-aś tak długo było tuż obok, wystarczyło jedynie inaczej na to spojrzeć.

Nazywam ten efekt „poszukiwaniem czerwonego liścia”

Bardzo często wyruszając z dziewczynkami na jesienne spacery szukamy wspaniałych liściastych okazów, które mogłyby ozdobić nasz dom i nadać mu trochę jesiennego klimatu. Naszym celem z reguły stają się te niepowtarzalne, nietypowe i rzadko spotykane czerwone liście… Czasami szukamy ich namiętnie w pobliskim lesie i jak na złość, nie możemy znaleźć ani jednego… Problem tkwi w tym, że my ich po prostu nie zauważamy… Te piękne okazy leżą tuż pod naszymi nogami, a my zwyczajnie ich nie dostrzegamy… I właśnie tak jest w naszym życiu… To co najpiękniejsze przelatuje nam między oczami, skupiamy się na drobnostkach, nie doceniając istotnych momentów w naszym życiu. Przychodzi jednak taki dzień, kiedy nagle niczym na scenie wielka kotara unosi się do góry, a my widzimy to czego nie było nam dane dostrzegać przez tak długo. Czasami bywa to impuls, czasami wymaga to nieco dłuższej chwili, czasem nawet w naszym życiu musi wydarzyć się coś złego, żeby dostrzec i docenić to co jest tu i teraz.

Nie łatwo jest znaleźć ten jedyny i niepowtarzalny okaz, ale wystarczy trochę chęci i „poszukiwanie czerwonego liścia” może przynieść oczekiwany skutek i pozytywne efekty <3

Comments (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *