Uroda

W poszukiwaniu piękna

Pewnie wiele z Was patrząc w lustro dostrzega swoje małe niedoskonałości. Choć dla innych mogą być niezauważalne, dla Was to coś, co każdego dnia spędza Wam sen z powiek. Zaliczam się do tego grona i nie raz miałabym ochotę wykonać telefon do samego Doktora Szczyta czy Ambroziaka, żeby doprowadzili biedną Matkę do ładu i składu 🙂 Mówią, że doskonałość nie jest fajna, więc staram się akceptować np. mój za mały biust, niesymetryczny nos, no cóż nie wszystko jestem w stanie naprawić. Świat jednak idzie do przodu a dostępność pewnych rzeczy, produktów i zabiegów, z dnia na dzień jest na wyciągnięcie ręki. Może nie od razu dam się pokroić, chyba, że miałoby to na celu ratowanie mi życia, ale małym korektom i zmianom mówię stanowcze TAK!, jeśli dzięki nim moje życie stanie się nieco łatwiejsze a przy tym poczuję się piękna to czemu mam sobie tego odmawiać.

Jakiś czas temu odwiedziłam świetny salon w naszym mieście, zapewne wiecie o kim mówię Laser DeLux. Pokochałam to miejsce, polubiłam pracujące tam Dziewczyny, które oczarowały mnie swoim pięknym uśmiechem, serdecznością i co najważniejsze profesjonalizmem. Pierwszy zabieg jakiemu się tam poddałam to makijaż permanentny oczu, a konkretnie kreska na powiece górnej. Już po pierwszej wizycie byłam bardzo zadowolona z efektu, a przecież czekała mnie jeszcze mała i obowiązkowa korekta. Dziś z dumą chwalę się kreskami na powiekach, nic nie poradzę, że tak bardzo mi się podobają 🙂 Podążając dalej w tym kierunku zrobiłam krok na przód i pozbyłam się jednej z moich poruszanych wcześniej niedoskonałości 🙂 Nie, nie, nie powiększyłam sobie piersi, jeszcze takich zabiegów Dziewczyny nie mają w swojej ofercie 😀 Poprawiłam jedynie wygląd moich za cienkich i niesymetrycznych brwi. Po długich przemyśleniach i poradzie niezastąpionej Eweliny zdecydowałam się na makijaż permanentny brwi metodą włoskową, która w moim odczuciu wydaje się być jedną z bardziej naturalnych opcji wyboru. Sam zabieg nie był dla mnie bolesny, spodziewałam się jakie będą odczucia podczas wykonywania makijażu, kiedy już masz za sobą pierwsze pociągnięcia przestajesz zwracać uwagę na kolejne etapy zabiegu 🙂 Efekt końcowy jak zawsze zadowalający, innego nie mogłam założyć oddając się w te cudowne ręce 🙂 Mama zadowolona, Tata również zachwycony nową, odmienioną żoną, do tego dzieci poznały nowe Ciocie, o których do końca dnia nie mogły przestać opowiadać, w szczególności Zuzia, bo Lenka większość zabiegu przespała na kanapie 🙂 Hihi 🙂

Jeśli macie jakikolwiek dylemat, żeby zdecydować się na tego rodzaju zabieg, to śmiało mogę Was zapewnić, że nie ma się czego obawiać. Tak niewielki krok może sprawić, że poczujecie się piękne i szczęśliwe. A przecież o to chodzi nam kobietom, każda z nas chce się podobać, każda z nas pragnie być zauważaną i każda z nas chce czuć się dobrze we własnej skórze 🙂

Comments (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *