Wpis

W świecie kolorów

W świecie kolorów
Za co kochamy Herve’a Tullet’a?

Za jego cudowne książki, które wprowadzają naszego małego Człowieczka w dorosłość. W końcu poznanie cyfr czy kolorów to już nie lada wyczyn 🙂
Jeśli Wasze dzieci nie przepadają za czytaniem książek to właśnie dzięki książce „Kolory” ich punkt widzenia zmieni się nie do opisania 🙂
Książka ta pozwala naszym dzieciom na aktywne uczestnictwo w poznawaniu różnego rodzaju barw. To nieprawdopodobne w jak prosty sposób możemy wytłumaczyć naszym dzieciom jak powstają niektóre kolory. 
Strona po stronie wnosimy coś nowego do umysłu naszych Maluchów.
Wystarczy dotknąć paluszkiem szarej kropki, a ona zamienia się w tysiące innych kolorowych kropek. 
Wystarczy zmieszać kolor niebieski z żółtym i mamy cudowną zieleń. 
Wystarczy, że zamkniemy książkę na odpowiedniej stronie a żółta i czerwona plamka zamienią się w soczystą pomarańcz.
Czy to magia? 
Może odrobinę 🙂 
Ale co najważniejsze to świetna zabawa, która z pewnością nigdy się nie znudzi. 
Książka „Kolory” wzbudziła zainteresowanie nawet w naszej młodszej Damie. Ciężko to wytłumaczyć, ale kiedy otwieramy książkę na stronie z jedną szarą kropką, Lena sama przykłada swój maleńki paluszek do kropki z nadzieją, że wydarzy się coś niesamowitego 🙂 Jej oczy mówią „Mamo, co dalej?”. A Mama może jedynie przekręcić kartkę na drugą stronę i pozwolić jej na świetną zabawę z Wydawnictwem Babaryba 🙂
 

Comments (4)

  • my mamy "Książkę z dziurą" od HT, też zaprasza do zabawy i można powiedzieć że jest interaktywna 🙂 Tego tytułu (jeszcze ;)) nie mamy

  • Anonimowy says:

    a ja mam pytanie z inne beczki – czytając Twojego bloga (którego zresztą
    uwielbiam rzuciła mi się w oczy piękna lampa w Waszym pokoju i tu moje pytanie – gdzie ją kupiliście bo szukam dokładnie takiej od paru miesięcy i nie mogę w necie nigdzie znaleźć

    • zuzulenka says:

      Dziękuję ślicznie za miłe słowa 🙂 Jeśli mowa o takiej dużej ratanowej lampie to kupiliśmy ją jeśli się nie mylę w OBI, ale to już jakieś kilka lat temu, jeszcze wtedy Dziewczynek na świecie nie było. Poza tą jedną lampą mamy tylko kule Cottonove Love 🙂

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *