LifestyleParenting

Weekend marzeń

Znaleźć czas na napisanie dla Was wpisu w tym szybkim tempie życia to naprawdę niezłe wyzwanie. Powoli wybija godzina 20.00 a ja dopiero odeszłam od garów, pralka właśnie kończy robić 3 pranie, zmywarka nadal myje naczynia jak szalona, a żelazko już grzeje się po to aby zdążyć uszykować ubrania na jutrzejszy dzień… Nie wiem jak to robiła moja Mama, ale zdecydowanie biję jej pokłony, za tak dobrą organizację, mi jest zdecydowanie daleko do takich osiągnięć 🙂 Z niecierpliwością czekam na weekend, bo wtedy wiem że czas na chwilę staje w miejscu, jakby nigdy nie istniał… Przez te dwa dni nic się nie liczy, jesteśmy tylko my, nie ważne czy spędzamy czas w domu czy na dworze, robimy to na co mamy ochotę i to jest w tym wszystkim piękne <3

W miniony weekend postanowiliśmy zrealizować jedno z naszych małych pragnień, odwiedziliśmy miejsce, które tak naprawdę każdego dnia mijaliśmy na swojej drodze, ale zawsze coś nie pozwalało nam tam zajrzeć. Od około 6 lat mijaliśmy to miejsce, zabiegani od zawsze, jakoś nigdy nie mogliśmy znaleźć chwili, żeby tam na chwilę przystanąć w drodze na studia czy w zwykłej przejażdżce w rodzinne strony Zuzulenkowej Mamy. W końcu się udało, pyszne jedzenie na łonie natury, las i liczne atrakcje dla dzieci… Nie jest to jakaś restauracja z prawdziwego zdarzenia ale zwykły przydrożny Grill Bar, w którym zjecie najlepszą na świecie grochówkę i kawał pysznej kiełbaski 🙂 To zdecydowanie nasze klimaty, zauroczeni i najedzeni wróciliśmy do domu z głową pełną pomysłów 🙂 W końcu jak to mówią: „Po nitce do kłębka”, powolutku zaczynamy spełniać swoje marzenia, najpierw te mniejsze, ale nikt nie zabroni wierzyć nam, że te inne również mogą się spełnić 🙂

Chcę więcej takich weekendów <3

Comments (2)

  • Dobrze jest czasem oderwać się od rzeczywistości. My w niedzielę (bo tyle nam z tego weekendu pozostało) popędziliśmy do Warszawskiego Zoo. To był dobry wybór 😉

    Ściskam Was! Przed Wami kolejny weekend, oby też był udany !

    • zuzulenka says:

      Ojej, a my właśnie mieliśmy taki plan w niedzielę jechać do zoo do Warszawy 🙂 Pewnie gdzieś byśmy się spotkali przypadkiem, ale może będzie jeszcze okazja 🙂 Teraz już troszkę za zimno na takie wojaże choć pewnie jeszcze do świąt nie raz zawitam w stolicy 🙂
      Pozdrawiam serdecznie i buziaczki dla Was również :*

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *