Wpis

Wtorkowe podsumowanie dnia

Wtorkowe podsumowanie dnia
Dziś jest ten dzień, kiedy nie mam weny na napisanie choćby jednego sensownego zdania…
Fatalna pogoda przytłoczyła mnie totalnie, najchętniej nie wychodziłabym z łóżka do wieczora, a gdyby była taka możliwość to do jutrzejszego wieczora. Kompletnie nic nam się nie chce, Dziewczynki też co jakiś czas marudzą, brakuje nam słońca i spędzania czasu na dworze. Mama na szybko wyskoczyła do doktora na kontrolną wizytę, odebrała skierowanie do poradni hepatologicznej i teraz pozostaje czekać na wizytę w celu uzyskania odpowiedzi na moje kiepskie wyniki wątrobowe. Przez 27 lat jeszcze nikt mi nie zlecił tylu badań co teraz, ale cieszy mnie to niezmiernie, że są na świecie lekarze, którzy chcą pomóc pacjentowi a nie zostawiają go samego na pastwę losu. Zmiana przychodni była zdecydowanie najlepszą decyzją jaką podjęłam. Czeka mnie radykalna zmiana diety, poszperałam w internecie i oto jak powinnam się odżywiać:
produkty zalecane: jasne pieczywo, biały ryż, biszkopty, sucharki, gotowane warzywa, owoce bez skórki i pestek, chude mleko, śmietanki, kefiry, jogurty, białko jaj, ryby gotowane lub pieczone, oliwa z oliwek, olej rzepakowy, świeże masło, woda niegazowana, chude mięso z kurczaka, indyka i inne.
produkty przeciwwskazane: razowe pieczywo, warzywa kapustne, tłuste mleko, śmietana, sery twarogowe tłuste, sery żółte, żółtko jaj, tłuste mięsa, smażone i panierowane ryby, fasola, soja, margaryna, alkohol, napoje gazowane, mocna herbata, ostre przyprawy, lody, budynie, czekolada.
Ostatecznie stwierdzam, że nie wiem jak to zniosę 🙂
Nigdy niczego sobie nie odmawiałam, nie mam kłopotów z nadwagą, gdzieniegdzie przydałoby się zrzucić parę kilo, ale nie jest to dla mnie jakimś megaproblemem, a tu bach nagle mój organizm domaga się zmiany diety. Wszystko co do tej pory jadłam okazało się szkodliwe dla mojego organizmu… I jak tu zmienić tak w sekundzie swoje dotychczasowe nawyki żywieniowe??? Trzymajcie za mnie kciuki, bo nie wiem czy podołam takiemu wyzwaniu.
A na osłodę tego dnia zostawiam Wam zdjęcia z naszego ostatniego wypadu na działkę w towarzystwie Cioci Ani i jej dwóch przystojnych kawalerów 🙂

Comments (31)

  • ja niby powinnam – ze względu na migreny – jeść to, co jem teraz w ramach diety eliminacyjnej dla Małej… a migreny dalej są jak były 🙁
    Powodzenia!

    • zuzulenka says:

      Właśnie czytałam o migrenach i o specjalnej diecie, ale ogólnie te wszystkie diety są nie dla mnie. Nie potrafię odmówić sobie przyjemności 🙂

    • zuzulenka says:

      Właśnie czytałam o migrenach i o specjalnej diecie, ale ogólnie te wszystkie diety są nie dla mnie. Nie potrafię odmówić sobie przyjemności 🙂

  • ja niby powinnam – ze względu na migreny – jeść to, co jem teraz w ramach diety eliminacyjnej dla Małej… a migreny dalej są jak były 🙁
    Powodzenia!

  • karolca says:

    Dieta wątrobowa jest niestety wymagająca i trudna. Na pewno będziesz musiała pilnować aby była lekkostrawna i jednocześnie boagata w witaminy i żelazo (o które cieżko unikając żółtka czy innej żywności bogatej w ten pierwiastek). Niemniej, trzymam kciuki, bo efekty są szybko a czego nie robi się dla własnego zdrowia, nie mówię o figurze.

  • karolca says:

    Dieta wątrobowa jest niestety wymagająca i trudna. Na pewno będziesz musiała pilnować aby była lekkostrawna i jednocześnie boagata w witaminy i żelazo (o które cieżko unikając żółtka czy innej żywności bogatej w ten pierwiastek). Niemniej, trzymam kciuki, bo efekty są szybko a czego nie robi się dla własnego zdrowia, nie mówię o figurze.

  • Niełatwa sprawa z tą zmianą diety…. Trzymam zatem kciuki!
    A zdjęcia cudowne- też tęsknimy za pogodą, bo zbankrutuję w końcu zabierając wciąż moją starszą córę na sale zabaw 😉

    • zuzulenka says:

      Trzymaj mocno kciuki, bo ja jestem z tych co łatwo się poddają, jeśli chodzi o jakieś postanowienia. A pogoda mnie kompletnie przytłacza, dziewczynki też marudzą kiedy jest szaro, buro i deszczowo.

    • zuzulenka says:

      Trzymaj mocno kciuki, bo ja jestem z tych co łatwo się poddają, jeśli chodzi o jakieś postanowienia. A pogoda mnie kompletnie przytłacza, dziewczynki też marudzą kiedy jest szaro, buro i deszczowo.

  • Niełatwa sprawa z tą zmianą diety…. Trzymam zatem kciuki!
    A zdjęcia cudowne- też tęsknimy za pogodą, bo zbankrutuję w końcu zabierając wciąż moją starszą córę na sale zabaw 😉

  • lavinka says:

    Bajeczne zdjęcia, widać robotę fachowca 😉 A z nagłą zmianą diety rozumiem, też powinnam być na antywrzodowej, ale jak tu żyć bez kalafiora czy kapusi od czasu do czasu? O mych ulubionych serach pleśniowych nie wspomnę? Więc czasem coś tam "nie dla mnie" podjadam, choć po ataku z 2012 roku, gdzie omal w szpitalu nie wylądowałam – pół roku żyłam na bułce angielce i białym serku. No i jakichś tam delikatnych zupkach warzywnych. O dziwo nawet bardzo po tym nie schudłam.

    • zuzulenka says:

      Jestem słaba w trzymaniu się swoich postanowień, więc może być problem :/ Ale w końcu chodzi o moje zdrowie, więc może się jakoś zmobilizuję 🙂

    • zuzulenka says:

      Jestem słaba w trzymaniu się swoich postanowień, więc może być problem :/ Ale w końcu chodzi o moje zdrowie, więc może się jakoś zmobilizuję 🙂

  • lavinka says:

    Bajeczne zdjęcia, widać robotę fachowca 😉 A z nagłą zmianą diety rozumiem, też powinnam być na antywrzodowej, ale jak tu żyć bez kalafiora czy kapusi od czasu do czasu? O mych ulubionych serach pleśniowych nie wspomnę? Więc czasem coś tam "nie dla mnie" podjadam, choć po ataku z 2012 roku, gdzie omal w szpitalu nie wylądowałam – pół roku żyłam na bułce angielce i białym serku. No i jakichś tam delikatnych zupkach warzywnych. O dziwo nawet bardzo po tym nie schudłam.

  • magdalena B says:

    kochane bobaski ! masz rękę do zdjęć ,są mega ! a co do diety zawsze jest ciężko , mi jest ciężko zrezygnować z głupich słodyczy ,a gdzie tam jakieś inne (normalnej codzienności potrawy) pozostaje mi 3mać kciuki ,bo zdrowie najważniejsze , pozdrawiam :*

    • zuzulenka says:

      Te zdjęcia akurat wykonała nasza zaprzyjaźniona Pani Fotograf z BellsPhotography 🙂 A zmiana diety to naprawdę duże wyzwanie, nigdy sobie niczego nie odmawiałam a teraz tak nagle muszę ze wszystkiego zrezygnować.

    • zuzulenka says:

      Te zdjęcia akurat wykonała nasza zaprzyjaźniona Pani Fotograf z BellsPhotography 🙂 A zmiana diety to naprawdę duże wyzwanie, nigdy sobie niczego nie odmawiałam a teraz tak nagle muszę ze wszystkiego zrezygnować.

  • magdalena B says:

    kochane bobaski ! masz rękę do zdjęć ,są mega ! a co do diety zawsze jest ciężko , mi jest ciężko zrezygnować z głupich słodyczy ,a gdzie tam jakieś inne (normalnej codzienności potrawy) pozostaje mi 3mać kciuki ,bo zdrowie najważniejsze , pozdrawiam :*

  • Mała Mama says:

    Oj wytrwałości z tą dietą!

  • Mała Mama says:

    Oj wytrwałości z tą dietą!

  • Piękne zdjęcia a tobie dużo zdrówka życzę

  • Piękne zdjęcia a tobie dużo zdrówka życzę

  • Mama Bartuli says:

    zdjęcia przepiękne !
    Dla Ciebie dużo zdrówka i wytrwałości.

  • Mama Bartuli says:

    zdjęcia przepiękne !
    Dla Ciebie dużo zdrówka i wytrwałości.

  • Kamciaaa says:

    Piękne zdjęcia 🙂 takie wiosenne 🙂
    aj, ja też przytłoczona anginą nie mam siły ani ochoty na nic 🙁

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *