Wpis

Z życia wzięte…

Z życia wzięte…
Kolejny tydzień i kolejna walka z zębami… Cztery zęby na raz to trochę za dużo jak dla takiego Maluszka… Dwa ząbki już przebiły się przez dziąsło, ale drugie dwa mimo, że widać wyraźnie, jeszcze nie wydostały się na zewnątrz. Co i rusz zmagamy się z gorączką, katarem, marudzeniem i ogólnym rozdrażnieniem naszej Kruszynki. Do południa jest jeszcze w miarę ok, ale wieczory są najgorsze. Zuzia najchętniej cały ten czas byłaby na rękach Mamy albo Taty. A zasypianie graniczy czasami z cudem…Pocieszamy się jedynie tym, że już wkrótce Mikołajki i Święta Bożego Narodzenia. Uwielbiamy ten czas i on nastraja nas pozytywnie do działania.
Zuzia oczywiście jest już przygotowana na nadejście Świąt. Mamy już kilka świątecznych kreacji i czekamy na kolejne, które mają do nas dotrzeć pocztą 🙂 Jeszcze tylko jakieś buciki do kompletu i będzie w pełni gotowa na przyjęcie Mikołaja 🙂

Comments (5)

  • patita says:

    U nas też ząbkowanie, współczuje.

  • i u nas też.. idą te ząbki a coś przebić się nie mogą.. 🙁

  • ewanka says:

    My najgorsze mamy za sobą 🙂

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *