FashionParenting

Zimowa wyprawka za grosze

W tym roku jesień jest dla nas mało łaskawa. Każdego poranka zaskakuje nas coraz niższa temperatura, więc jakby nie było najwyższa pora pomyśleć o zimowej wyprawce. Posiadanie dwójki dzieci wiąże się z nie lada wydatkiem tuż przed nadchodzącą zmianą temperatur. Dwie kurtki, a najlepiej po dwie dla każdej Damy, bo przecież dobrze by było aby każda miała coś na zmianę, do tego kozaki też najlepiej w podwójnej ilości, czapki, szaliki i rękawiczki (tego nigdy za wiele). Zaczynamy kompletować wyprawkę zimową, najwyższa pora obkupić się w ciepłe ubrania. Lista zakupów była i jest długa, ale na szczęście najważniejsze produkty udało nam się skompletować już teraz. Oferty w dostępnych i przyjaznych nam sklepach idealnie trafiły w nasze gusta, a kurtka za 45zł czy 50zł przyciągała nie tylko wyglądem ale sami przyznacie również ceną, zwłaszcza kiedy zbierasz grosz do grosza i liczysz się z każdą wydaną złotówką. W tym roku postawiliśmy na Lidl i Pepco. Tam czeka na Was duży wybór zimowych kurtek i akcesoriów, świetne aplikacje, ciepłe podszycie, teraz zima nam nie straszna, do tego udało nam się wygrzebać w przebranych już co prawda koszach świetne kozaczki dla Zuzi. Dzieci zachwycone, Mama i Tata również, a co najważniejsze na zakupach nie ucierpiał zbytnio nasz portfel. Udało się nawet wygospodarować parę groszy na zakup butów dla Mamy (Tata też nie omieszkał coś uszczknąć dla siebie) 🙂

Jesteśmy gotowi na chłodne dni, za niewielkie pieniądze udało nam się skompletować zimową wyprawkę, a zaoszczędzone pieniądze z pewnością przydadzą się na nadchodzące coraz to większymi krokami Święta Bożego Narodzenia.

A Wy jesteście gotowi na nadchodzące chłody???

Comments (4)

  • Iza D says:

    Też odwiedziłam Lidl 🙂 Kurtkę kupiliśmy tę w kotki, do tego buty z białym futerkiem. Jeszcze mi się udało na jesień dorwać w Tk Maxie kozaki/ botki bez ocieplenia ze Stups za 80 zł. Bluzy/ swetry mieliśmy jeszcze dobre z wiosny, albo kupione gdzieś na wyprzedażach letnich. Sporo ciuchów mam też z lumpeksów, np. kurtek na jesień- chyba całą kolekcję. A jeden płaszczyk jesienny ze smyka to moja Polka już trzeci sezon nosi 🙂
    A z Lidla ciuchy lubię, bo są dobrej jakości i tanie

    • zuzulenka says:

      Ja w lupeksach kompletnie nie umiem szukać ubrań, a wiem że można natrafić tam na sporo fajnych rzeczy. Co do Lidla miałam mieszane odczucia, zwłaszcza o body dla niemowlaków, nie bardzo się u nas sprawdzały, strasznie szerokie, dla naszej chudziutkiej Lenusi kompletnie się nie nadawały… Ale co do innych produktów nie mam nic do zarzucenia. Kozaki z zeszłego roku – rewelacja, kurtka również, dlatego w tym roku postawiliśmy właśnie na Lidl no i niezastąpione Pepco 🙂

  • Mamy kurtkę z ubiegłego roku, bluzy, swetry kupione okazyjnie na różnych promocjach. Największy wydatek to buty, bo tu nigdy nie oszczędzam. Pewnie uzbiera się jeszcze co nieco, nowa czapka, szalik no i znowu się ugnę, jak coś wpadnie mi w oko podczas zakupów. Zapraszamy do nas http://www.mama-to.wie.pl.

    • zuzulenka says:

      Ja też pewnie jeszcze coś dokupię, na pewno buty dla Lenki (ze dwie pary) i do tego czapki i szaliki w każdej ilości 🙂 Poza tym żłobkowe i przedszkolne harce doprowadziły do utraty kilku par leginsów i bluzek, jedne podarte na kolanach, z innych z kolei nie mogę sprać plam, więc dodatkowo kolejny raz trzeba uzupełnić szafę Dziewczynek 🙂 Jak nic zbankrutuję przez nie 🙂

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *