Wpis

Zrozumieć swoje dziecko

Zrozumieć swoje dziecko
Małe Zuzulenki z dnia na dzień dorastają, czasem zastanawiam się co będzie za rok, za dwa. Jak będzie wyglądało nasze życie, jak będziemy wyglądać My sami. Uparte charaktery to nasza jedna wspólna cecha, którą posiada cała nasza czwórka i właśnie przez tą naszą wspólną cechę, czasem próby komunikowania się kompletnie nam nie wychodzą, no bo Zuzia ma przecież w nosie co mówi do niej Mama, Lenka z kolei chce wszem i wobec ogłosić swój etap dwuletniego buntu i tym sposobem wydobywa z siebie liczne sylaby, które w połączeniu dają potężną dawkę decybeli 🙂 Daremne prośby o chwilę spokoju, daremne próby przekupstwa 🙂 (no co, jakoś trzeba sobie radzić), łatwo nie jest, ale powtarzam sobie: „Jestem najlepszą Mamą na świecie, przetrwam wszystko!” 🙂 Z całych sił staram się zrozumieć pewne zachowania moich dzieci, chyba nikt bardziej niż one nie potrafi tak emocjonalnie podchodzić do życia. Dzieci mają niesamowity dar wyrażania swoich uczuć, przychodzi im to z niezwykłą łatwością, czasem zazdroszczę im tego, wielu dorosłych mogłoby brać z nich przykład. Komunikacja z Zuzią jest nieco łatwiejsza, można z nią porozmawiać jak z dorosłym, śmiało wyraża swoje myśli, które czasem potrafią nas zawstydzić w tłumie 🙂 ale na swój sposób uwielbiam te jej szczere teksty, przez które nie raz chowałam się za półkami w sklepie i udawałam, że nas tu nie ma 🙂 Lena, która z mową ma na bakier, jest na nieco trudniejszym etapie,  ale mimo wszystko jako Matka wiele rzeczy wyczuwam, wiele rzeczy jestem w stanie przewidzieć, to chyba właśnie ten matczyny instynkt podpowiada mi co mam robić, choć czasami zdarza się, że chciałabym czytać w myślach 🙂 Etap buntu dwulatka się nasila, próbujemy jakoś go przetrwać, ale jest w tym coś pięknego, a mianowicie to, że Zuzia próbuje nam w tym pomóc. Kiedy widzi, że Lenka się denerwuje, a my nie wiemy co jest tego powodem, to ona próbuje nam wytłumaczyć niezrozumiałe przez nas sygnały czy słowa Lenki. Stała się takim naszym przewodnikiem i tłumaczem w jednym, który stoi na pograniczu bycia dzieckiem i dorosłym (dorosłym w sensie porozumiewania się), to dzięki niej wiemy z czym mamy problem. To piękne kiedy Zuzia uprzedza nasze myśli i kiedy robi coś z myślą o siostrze <3
Także moi Kochani nie stresujcie się, kiedy podczas przeglądania zdjęć zamieszczanych w sieci, czytacie o cudownym życiu, o grzecznych i ułożonych dzieciach, uwierzcie mi na słowo, każde dziecko się złości, każde ma gorszy dzień i to, że właśnie przed chwilą Wasze dziecko rzuciło się w złości na podłogę nie jest Waszą winą, po prostu najzwyczajniej w świecie nie potrafi w inny sposób okazać tego co czuje. Popracujcie z nim nad wyrażaniem uczuć, popracujcie nad wspólną komunikacją, to wymaga czasu, po drodze z pewnością czeka na Was wiele niespodzianek, ale daję Wam 100% gwarancję, że w końcu przyjdzie taki dzień, że wspólne spacery staną się przyjemnością, a wypicie kubka gorącej kawy stanie się możliwe 🙂

Comments (2)

  • Nawet nie wiesz, jak bardzo dziękuję Ci za ten wpis!

  • zuzulenka says:

    Sporo pracy przed nami – Rodzicami, ale ciężka praca się opłaca 😀 A tak serio serio to cieszę się, że wpis się spodobał 🙂

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *