Wpis

Zuzulenkowy Dzień Dziecka

Zuzulenkowy Dzień Dziecka
W tym roku Dzień Dziecka spędzaliśmy razem ze Stowarzyszeniem Sportu Młodzieżowego Wisła Płock, Zaraz po śniadanku spakowaliśmy torby do auta i udaliśmy się na stadion Wisły Płock. Tam dla dzieciaczków w wieku Zuzi i nieco starszych był istny raj 🙂 Dzieci szalały na boisku, rodzice dotrzymywali im towarzystwa, jedynie Lenka biedactwo nie mogła zbyt długo wysiedzieć w wózku. Najchętniej wparowałaby na murawę na czworaka i ścigała każdą napotkaną piłkę razem z jej właścicielem. Zuzia z kolei czuła się jak ryba w wodzie, biegała po boisku z kolegami, grała w piłkę lub też przeszkadzała innym w graniu 😀 Po szaleństwach na świeżym powietrzu Zuzia natychmiastowo zasnęła w aucie w drodze powrotnej. Nawet nie wyobrażacie sobie jak bardzo brakowało mi takiej aktywności przez ostatnie dni. Chciałabym, żeby tak było codziennie. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to możliwe, że pewne ograniczenia wynikające z naszego miejsca zamieszkania, z naszych obowiązków, pracy, co nieco nie pozwalają nam się realizować, ale w taki dzień jak ten, czyli w Dzień Dziecka mogliśmy sobie pozwolić na wszystko. Dziewczynki zadowolone, uśmiechnięte, z masą prezentów, zasnęły spokojnie w swoich łóżeczkach. Dla takich chwil chce się żyć!!! Uśmiechnięte i szczęśliwe dziecko to największa radość dla rodzica. I pomyśleć, że zwykła gra w piłkę na boisku może przynieść dziecku tyle radości 🙂

Dla spostrzegawczych: Znajdź Zuzię 😀

Comments (12)

  • magdalena B says:

    sport to zdrowie 🙂 ja też lubiałam grać w piłkę , nawet bardziej niż bawić się lalkami hihi

  • magdalena B says:

    sport to zdrowie 🙂 ja też lubiałam grać w piłkę , nawet bardziej niż bawić się lalkami hihi

  • Aaaa! znalazłam Zuzię 😀 prawy dolny róg! 🙂 zaszalały dziewczynki 😉

  • Aaaa! znalazłam Zuzię 😀 prawy dolny róg! 🙂 zaszalały dziewczynki 😉

  • Issi says:

    Też bym sobie tak w piłkę pograła. Dawno tego nie robiłam 🙁 Ale już nie ten kręgosłup… A szkoda, bo bardziej za dzieciaka wolałam piłkę i chodzenie po drzewach i lalki.

    Pozdrawiam.
    http://cytrynkowy-swiat.blogspot.com/

  • Issi says:

    Też bym sobie tak w piłkę pograła. Dawno tego nie robiłam 🙁 Ale już nie ten kręgosłup… A szkoda, bo bardziej za dzieciaka wolałam piłkę i chodzenie po drzewach i lalki.

    Pozdrawiam.
    http://cytrynkowy-swiat.blogspot.com/

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *